Jak na nowo zakochać się w swoim biznesie?

Jak na nowo zakochać się w swoim biznesie?

Pamiętasz to uczucie, gdy zarobiłaś pierwsze pieniądze na swojej pasji? Te motyle w brzuchu, gdy zdobyłaś pierwszego klienta? Nic nie może równać się z ekscytacją, gdy świat wydaje się stać przed Tobą otworem. Z entuzjazmem co rano wyskakujesz z łóżka, bo nie możesz doczekać się, żeby usiąść do pracy. Płyną tygodnie, miesiące i Twoja miłość do biznesu kwitnie.

Ale w końcu do pasjonującej pracy wkrada się rutyna. Trudno utrzymać ekscytację, gdy to, co niedawno dawało ci dziką radość, zamienia się w kolejny dzień w biurze. Niedokończone sprawy się piętrzą, deadline’y gonią, a Ty siedzisz po nocach już nie dlatego, że chcesz, ale dlatego, że nie masz wyjścia. Płomień, który rozpalał Cię do działania, zaczyna przygasać i nie wiesz, gdzie popełniłaś błąd.

Gdy pojawiają się schody, tracisz z oczu to, co najważniejsze. Skupiasz się na gaszeniu pożarów, pilnowaniu deadlinów, a zapominasz o tym, co utrzymuje Twoją firmę na powierzchni – szukaniu nowych klientów, obecności online, by to oni mogli Cię znaleźć, tworzeniu produktów, nowych źródeł dochodu i ogólnie pojętym rozwoju Twojej marki.

Freelancing Twoich marzeń zapowiadał się trochę inaczej, prawda? Miałaś mieć czas na wszystkie projekty, które od dawna tlą się w Twojej głowie. Miałaś napisać książkę, wypuścić kilka cyfrowych produktów, kurs online i zarabiać, gdy śpisz. Tymczasem ciągle walczysz o przetrwanie, na nic nie masz czasu, a stres nie opuszcza Cię nawet na chwilę. Praca marzeń zmieniła się w niekończąca się listę żmudnych zadań.

Znasz to?

Jeśli tak, to smutny znak, że trochę odkochałaś się w swoim biznesie. Miłość przygasła. Miewasz wątpliwości, czy jest sens to dalej ciągnąć. Czujesz się przez niego oszukana, bo nie tak miał wyglądać ten długotrwały związek. Dopuszczasz do siebie myśl, że być może rzeczywiście powinnaś zrezygnować. Ale dokoła jest tyle ludzi, którzy w Ciebie wierzą. I tak szczerze, to pewnie nie chcesz się poddać. Chciałabyś po prostu poczuć się tak, jak na początku. Odzyskać swoją dawną motywację.

Jedyny sposób by wyrwać się z tego błędnego koła, to na nowo zakochać się w swoim biznesie. Musisz spojrzeć na niego świeżym okiem. Zobaczyć go takim, jaki wydawał Ci się na początku. Jak na męża, gdy niemiłosiernie Cię wkurza i próbujesz sobie przypomnieć, czemu właściwie się w nim zakochałaś ;)

Jak na nowo zakochać się w swoim biznesie?

Jak na nowo zakochać się w swoim biznesie?

Dostrzegaj postępy

Jedyny sposób, by czerpać nieustanną radość i satysfakcję z freelancingu to utrzymanie tego ognia, który rozpaliłaś na samym początku. Bez względu na trudności, które pojawiają się na Twojej drodze – musi płonąć, niczym ogień olimpijski. Czasem będzie to ledwo tląca się iskra, to normalne. Ale dopóki się pali, jest dobrze.

Świadomość tego, jak daleko zaszłaś, potrafi być naprawdę budująca. Może nadal nie ze wszystkim sobie radzisz, ciągle źle znosisz krytykę i płynność finansowa nie zawsze wygląda tak, jak powinna, ale spójrz na to, co już osiągnęłaś. Jeszcze rok temu nie wiedziałaś tego, w czym teraz jesteś specjalistą. Może to trochę banalne, ale skup się na pozytywach, osiągnięciach, dobrych komentarzach i tym podsycaj swój ogień.

Praktykuj wdzięczność

Bez względu na to, czy pracujesz na swoim czy dla kogoś, łatwo jest zapomnieć o wdzięczności za swoją pracę. Nawet jeśli to nie jest to praca Twoich marzeń, masz gorszy dzień i nie wszystko idzie po Twojej myśli – poczuj wdzięczność.

Jestem wdzięczna za to, że mogę zarabiać na swojej pasji. Za to, że pracuję w domu i mogę godzić pracę zawodową z życiem rodzinnym. Jestem wdzięczna za moich klientów, fanów, ludzi, którzy mnie inspirują i dla których ja sama jestem inspiracją. Takie podejście naprawdę robi różnicę. Zaczynając dzień od tej myśli, wszystko wydaje się piękniejsze.

Wstawać co rano z postanowieniem bycia szczęśliwym… to dyktować własne warunki wydarzeniom każdego dnia. Czyniąc tak, kreujesz okoliczności, zamiast dawać się im kreować” – Ralph Waldo Trine

Regularnie wyznaczaj ambitne cele

Pamiętaj, by zawsze mieć przed sobą ambitny cel, do którego dążysz. Jeśli nie wyznaczysz sobie czegoś, czego będziesz z utęsknieniem wypatrywać, drobiazgi doprowadzą Cię do szału. Nie wydasz książki, jeśli nie poświęcisz czasu na research, nie zaplanujesz rozdziałów i nie będziesz sukcesywnie pisać jej dzień po dniu. Nie zaczniesz zarabiać na blogu, jeśli nie zmotywujesz się do codziennego pisania i rozwijania marki w social media. Każdy cel, każdy wielki sukces to milion upierdliwych czynności po drodze. Wykonując je dzień po dniu, dojdziesz do czegoś większego.

Wypracuj dobrą rutynę

Trudno jest cieszyć się biznesem, gdy czujesz, że Ci ucieka. Nie masz czasu na regularną publikację wpisów w social media, portfolio świeci pustkami, a oferta aż prosi się o aktualizację. Raz na kilka miesięcy nadrabiasz zaległości i obiecujesz sobie, że będziesz robić to częściej, a kończy się jak zawsze.
Aby twoja firma działała jak dobrze naoliwiona maszyna, potrzebujesz systematyczności w budowaniu swojej marki. Rób to małymi kroczkami, ale strategicznie. Wystarczy kwadrans dziennie, by na Instagramie regularnie pojawiały się nowe zdjęcia, a na maila z różnych stron wpadały propozycje współpracy.

Jeśli potrzebujesz pomocy, zapisz się do mojego newslettera i dołącz do „wyzwania”, w którym zmobilizuję Cię do ogarnięcia Twojego biznesu. W maju zajmiemy się ogólnymi porządkami w kluczowych obszarach, a w kolejnych miesiącach pomogę Ci wypracować system i stworzyć solidne filary Twojej marki.

Nie bój się prosić o pomoc

W prowadzeniu swojego biznesu są dziesiątki drobnych rzeczy, które „musisz zrobić sama”. To takie pierdoły, które zajmują chwilkę, ale gdy do tego w końcu usiądziesz, mija cały Twój cenny dzień pracy. Długo dojrzewałam do tego, żeby komuś oddać te rutynowe czynności. W końcu nikt nie zrobi tego tak dobrze, jak ja. Ale to rzeczywiście działa.
Nie bój się skorzystać z pomocy wirtualnej asystentki. Albo poproś siostrę czy koleżankę, żeby wsparła Cię przez kilka godzin tygodniowo. W czasie, gdy ona będzie aktualizować Twoją stronę i zajmować się dokumentami, Ty możesz oddać się właściwej pracy. Freelancing to kariera solowa, ale niekoniecznie wszystko musi odbywać się w samotności.

Jak na nowo zakochać się w swoim biznesie?

Zupełnie inaczej pracuje się, gdy czujesz, ze masz wszystko pod kontrolą. Każda rutynowa czynność ma swój scenariusz i w razie potrzeby szybko możesz ją oddelegować. Na zapytania o współpracę odpisujesz od ręki, załączając plik z potrzebnymi informacjami. Twoje zasięgi rosną dzięki strategii w mediach społecznościowych, a Ty w spokoju oddajesz się twórczej pracy.
Własny biznes to nie tylko wolność, ekscytacja i motyle w brzuchu. Udana kariera zawodowa freelancera to przede wszystkim dobra organizacja i pozytywne nastawienie. Często właśnie to pierwsze stanowi nie lada wyzwanie. Jednak właśnie wtedy, gdy organizację masz pod kontrolą, możesz pozwolić sobie na prawdziwą wolność tworzenia.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Freelance
W pułapce produktywności
W pułapce produktywności

Freelance Mama na macierzyńskim
Freelance Mama na macierzyńskim

Zamknij