Freelance Mama na macierzyńskim

Freelance Mama na macierzyńskim

Prowadzenie biznesu, będąc świeżo upieczoną mamą, to nie lada wyzwanie. To praca ponad siły, gdy wymaga tego sytuacja, ale i czas na przerwę, gdy czujesz, że tego Ci potrzeba. Aby zachować przy tym zdrowie psychiczne, obydwie strony muszą znajdować się w ciągłej równowadze. Tylko takie balansowanie między tymi dwoma światami pozwala uniknąć wypalenia – jako matka albo bizneswoman.

Jako mama pracująca na swoim, po urodzeniu dziecka nie mogę pozwolić sobie na rok całkowitej przerwy. Swój „urlop macierzyński” zaczęłam tydzień przed porodem, a skończyłam półtora miesiąca po nim. Nie mam czasu na długi urlop. Od dwóch lat buduję swój wzorowy biznes, w krótkim czasie doszłam do miejsca, którego jeszcze niedawno nawet nie widziałam na horyzoncie. Nie szłam tutaj w pocie czoła po to, żeby za chwilę to wszystko zostawić. Właśnie dlatego pracuję. I dlatego też wiele z Was, młodych mam, robi to, zajmując się jednocześnie niemowlakiem.

Kto jak kto, ale kobieta zdecydowanie jest w stanie pogodzić pracę zawodową z wychowywaniem dzieci. Obydwie role wymagają tych samych umiejętności: nadzwyczajnej wytrzymałości, wyjątkowej organizacji, reagowania na nieprzewidziane sytuacje i funkcjonowania na deficycie snu. Nic więc dziwnego, że w chwili zostania mamą, wiele kobiet zaczyna na poważnie rozważać założenie własnego biznesu. Często przez lata nie mogą zrobić pierwszego kroku. Ale wszystko staje się bardziej realne, gdy spojrzysz pierwszy raz w oczy swojego dziecka i uświadamiasz sobie, że jesteś odpowiedzialna za ukształtowanie tej słodkiej istoty. Dzieci codziennie inspirują nas do rozwoju i lepszego dbania o siebie. Bardzo szybko uświadamiają nam, jak silne jesteśmy i jak wiele potrafimy znieść.

Wszystko staje się bardziej realne, gdy spojrzysz pierwszy raz w oczy swojego dziecka i uświadamiasz sobie, że jesteś odpowiedzialna za ukształtowanie tej słodkiej istoty.

Trudno jest zachować zdrowy balans między codzienną pracą i macierzyństwem. Doba ma tylko 24 godziny, dzieci bywają nieprzewidywalne, a zobowiązania nie zawsze poczekają. Gdy etatowe mamy cieszą się najdłuższym w życiu płatnym urlopem, Ty zarywasz nocki, żeby domknąć projekt. Nawet gdy nie pracujesz, myśli gdzieś tam krążą wokół Twojego biznesu. Zamiast zdrzemnąć się razem z dzieckiem, odpisujesz na maile i nadrabiasz zaległości. Patrząc z boku, wydaje się, że to niezwykły wysiłek i poświęcenie. Nie każdy to zrozumie. Ale jest coś, czego z zewnątrz nie widać, a co daje Ci siłę do zmagań z codziennością.

To satysfakcja.

W moim odczuciu łączenie pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci to wielki przywilej. Jestem wdzięczna za to, że mogę żyć w ten sposób. My, mamy na freelansie, nie robimy tego dlatego, że musimy, tylko dlatego, że chcemy. I świadomie się na to piszemy. Mamy możliwość spędzania czasu z niemowlakiem, nie poświęcając przy tym swojej kariery. Jak dla mnie – win-win. Praca, nawet przez godzinę dziennie, pozwala wskoczyć na chwilę w inny, dorosły świat. Z dala od pieluch i karmienia. Przez chwilę jesteś „wolna”, spełniasz się, czujesz, że nadajesz się do czegoś więcej. Że jeszcze coś potrafisz.

Freelance Mama na macierzyńskim

Jako mama na freelansie masz swoją wizję. Twoja praca to nie tylko zajmowane stanowisko, wypełnianie obowiązków od 8-mej do 16-stej. To często spełnione marzenie, przedsięwzięcie budowane od podstaw i ta jedyna w swoim rodzaju wolność. Tego tak łatwo się nie odpuszcza. Mimo że przez chwilę jest trudniej, że czasem musisz wybrać pracę zamiast wieczoru z mężem i popcornem na kanapie. Ale do sukcesu nie ma drogi na skróty. Czasem trzeba coś poświęcić, by za rok nie schodzić z ławki rezerwowych, ale być już parę kroków dalej.

W życiu, jak w przyrodzie, przychodzą różne etapy. Jest czas sadzenia, zbierania plonów i czas odpoczynku. Kluczem do satysfakcjonującego życia jako mama na freelansie jest świadomość etapu, ma którym jesteś i dostosowanie do niego swoich aktualnych priorytetów. Gdy jest to konieczne, pracujesz na pełnych obrotach, po to, żeby za chwilę móc obniżyć poprzeczkę, poświecić czas rodzinie i cieszyć się z efektów, do których doszłaś. I to jest właśnie piękno freelancingu. Ta możliwość dostosowania trybu pracy do Twoich możliwości. Pierwszy rok po urodzeniu dziecka raczej nie będzie tym najefektywniejszym, ale nic nie szkodzi. To właśnie taki etap. Bo nic w przyrodzie nie kwitnie przez cały rok, więc nie wymagaj tego od siebie.

Nic w przyrodzie nie kwitnie przez cały rok, więc nie wymagaj tego od siebie.

Osobiście uwielbiam etap, na którym teraz jestem. Przez ostatnie półtora roku mogłam poświecić się pracy, by teraz z czystym sumieniem zwolnić tempo i delektować się spokojniejszą codziennością. Ja w takich warunkach właśnie rozkwitam i czuję prawdziwy work-life balance. Odpowiednio balansuję ilością pracy, tak, by mieć dużo czasu dla dzieci i znaleźć chwilę na odpoczynek. W tym wszystkim chodzi właśnie o to, by prawidłowo zarządzać czasem. Nie sztuką jest wypełnić kalendarz zleceniami po brzegi i szybko się wypalić. Trzeba zachować zdrową równowagę, inaczej to, co kochasz robić, stanie się tylko przykrym obowiązkiem.

Jako biznes-mama codziennie wzrastasz. Stale rozwijasz się, uczysz, odnosisz sukcesy, co pozwala Ci być lepszą mamą, żoną i bizneswoman. Będąc przedsiębiorcą, spełniasz się zawodowo, wzmacniasz domowy budżet, ale jednocześnie jesteś aktywnym rodzicem. Widzisz pierwsze kroki, słyszysz pierwsze słowa i jesteś na każdym przedstawieniu w przedszkolu. Jednocześnie inspirujesz dzieci do tego, by też szukały w życiu własnej ścieżki.

„Urlop macierzyński” nie jest dla mnie rokiem przerwy od pracy. Wręcz przeciwnie. To okres rozwoju, przemysleń i większej świadomości. To też 12 miesięcy niższych składek ZUS ;) Pracuję wydajniej, zachowując równowagę i cieszę się każdym dniem z niemowlakiem, który nawet o tym nie wie, ale jest moją największą motywacją.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Freelance
Co słychać na freelansie? Fast Textile
Co słychać na freelansie? #18 Fast Textile i przerwa w pracy

Ten rok jeszcze się nie skończył!

Zamknij