Co słychać na freelansie? #18 Fast Textile i przerwa w pracy

Co słychać na freelansie? Fast Textile

Już za chwilę na świat przyjdzie nowy członek naszej rodziny. Znowu bomba spadnie na moją codzienność, plan dnia, rutynę i na jakiś czas stracę kontrolę nad sytuacją. Ekscytujące to i przerażające zarazem ;)

Na szczęście jestem z tych, którzy od czasu do czasu lubią jazdę bez trzymanki. A ostatnie miesiące regularnej i intensywnej pracy napełniły mnie spokojem i przygotowały do tych zmian. Czas zatem na podsumowanie freelancerskiej rzeczywistości ostatnich miesięcy.

Targi Fast Textile 2018

Po raz trzeci moim najważniejszym branżowym wydarzeniem roku były Międzynarodowe Targi Tekstylne Fast Textile 2018 w Nadarzynie. Fast Textile to impreza, o której myślę przez cały rok, ale przygotowania zaczynam na ostatnią chwilę. Tak jak w poprzednich edycjach razem z Aga Kobylińską, moją wzorową połówką, zmobilizowałyśmy się pod koniec października, opracowałyśmy nową koncepcję stoiska, plan działania i 22-stego listopada byłyśmy zwarte i gotowe robić biznesy w tekstylnym świecie.

Ze względu na krótki deadline i intensywne tempo, przygotowania do Fast textile zdominowały mój listopad. Niemniej jednak w tym samym czasie kompletowałam powoli wyprawkę dla dziecka. Jednoczenie więc zamawiałam druk ulotek, projektowałam ścianki, prałam ubranka, szyłam rożek i szukałam idealnego laktatora.

Targi przeżyłam, było super intensywnie i satysfakcjonująco. Przeprowadziłyśmy dziesiątki rozmów, poznałyśmy ciekawych ludzi, właścicieli mniejszych i większych biznesów. Targi to też dobra okazja, żeby osobiście porozmawiać z klientami, z którymi na codzień mamy kontakt mailowy i telefoniczny. Można poczuć się istotną częścią tej fascynującej branży.

Udział w Fast Textile kosztował mnie sporo wysiłku. Do końca nie byłam pewna, czy fizycznie podołam. Ale z drugiej strony fajnie było pod koniec ciąży skupić się jeszcze poważnie na biznesie. Wykorzystać do maksimum ten spokojny czas, kiedy jeszcze wiele mogę. Z tym uczuciem satysfakcji mogę wreszcie trochę zwolnić i ładować akumulatory na to, co przede mną.

Nowe wzory

Przez ostatnie pół roku, bo prawie tyle minęło od poprzedniego podsumowania, narysowałam ponad 50 wzorów. Sezon jesienny należał do mnie, mojej kreatywności i leśnych motywów. Momentami zadziwiałam samą siebie, wymyślając coraz to nowe, oryginalne koncepcje. W sprzedaży pojawiło się sporo tkanin z sarenkami, niedźwiedziami, lisami w najróżniejszych aranżacjach. Ach, uwielbiam te klimaty :)

A na główny motyw wyprawki Wojtusia wybrałam wzór Tribal Woodland.

Czekamy na Wojtusia

Ostatnie miesiące upłynęły też oczywiście na kompletowaniu wyprawki, urządzaniu pokoju dla dziecka i niekończących się Wojtusiowych zakupach. Przez targi musiałam na chwilę wstrzymać ten projekt, a teraz gonię z nadzieją, że ze wszystkim zdążę ;) Kończę szydełkową karuzelkę, pracuję nad mężem, żeby wreszcie powiesił obrazki i odmalował kołyskę, szyję i zamawiam ostatnie elementy wyprawki. Uwielbiam ten czas oczekiwania i skupienia na tych uroczych detalach! Mam nadzieję, że zdążę pochwalić się efektem jeszcze przed rozwiązaniem :D

Przerwa w pracy

Jak widać, do samego końca trzymam niezłe tempo. Z jednej strony fajnie byłoby już leniuchować i czekać na poród, ale przecież znamy mnie ;) I tak rysowałabym coś albo planowała inne rewolucje. Dlatego cieszę się, że mam co robić, a tygodnie ciąży lecą niewiadomo kiedy.
Prawdziwą przerwę od pracy zaplanowałam od początku grudnia, czyli za kilka dni. Choć w chwili gdy piszę te słowa, nie wydaje mi się to osiągalne ;) Cały czas oczywiście będę ogarniać sprzedaż licencji na moje wzory, mam nadzieję zająć się jeszcze kilkoma biznesowymi kwestiami, ale zamawianie tych dedykowanych zatrzymałam (optymistycznie) do lutego. Grudzień to czas dla rodziny, dla nas i tego najważniejszego prezentu, który jest już w drodze!

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Efekty uboczne spełnionego życia freelancerki
Efekty uboczne spełnionego życia freelancerki

Freelancer i social media
Freelancer i social media – błędy w promowaniu swojej marki

Zamknij