Sukces na własnych zasadach

Sukces na własnych zasadach

Niestety znaczna część mojego otoczenia nie uważa się na ludzi sukcesu. Mało kto przyznaje, że jest w pełni szczęśliwy. Szkoda. Ale może po prostu źle ten sukces definiują?

Na prawo i lewo szasta się słowem sukces jako czymś pożądanym, wartościowym, do czego wypada dążyć za wszelką cenę. Sukces utożsamiany jest z dobrą pensją i życiem na poziomie. Często porównuje się go do wielkich osiągnięć, a to niekoniecznie to samo.

Sukces i osiągnięcia

Osiągnięcia są mierzalne, to cele, do których dążysz. Kamienie milowe na Twojej życiowej drodze. Punkty, które nigdy się nie kończą – zdobyte certyfikaty, stanowiska, zakładane firmy, pierwszy milion – zawsze po nich przychodzą kolejne. Bez względu na to, jak długo będzie trwała Twoja satysfakcja, takie osiągnięcia da się zmierzyć.

A sukces?

Sukces to coś innego. W przeciwieństwie do osiągnięć, sukces jest odczuciem, stanem, którego nie da się sprecyzować. Często jesteś świadoma, że „to jeszcze nie to”, ale trudno jest określić, kiedy „to już jest ten moment”. Zawsze czegoś brakuje, zawsze można osiągnąć coś jeszcze, jest jakiś zakręt, za którym ów sukces na Ciebie czeka.

Sukces może oznaczać dla każdego zupełnie coś innego. Świat próbuje nam wmówić, że jego głównym wyznacznikiem są dobra materialne i ogólny status społeczny. Łatwo jest poddać się temu trendowi, gonić za pieniędzmi, ale w pewnym momencie może okazać się, że wspinasz się po drabinie dostawionej nie do tego budynku, co potrzeba. Bo pieniądze wcale nie plasują się najwyżej w hierarchii Twoich wartości.

Sukces na własnych zasadach

Pewnie słyszałaś niejednokrotnie o ludziach, którzy postanowili sprzedać cały swój dobytek i wynieść się w Bieszczady, by zamieszkać w szałasie. Tacy ludzie zapewne budzą się w pewnym momencie swojej pogoni za majątkiem i zdają sobie sprawę, że w sumie to nie o to im chodziło. Tak bardzo popularny jest teraz trend minimalizmu, posiadania jak najmniej przedmiotów, ubrań w szafie, bo ludzie coraz częściej dochodzą właśnie do podobnych wniosków. To, co kiedyś dla nich się liczyło, straciło na znaczeniu. Definicja sukcesu jest czymś bardzo osobistym i może najwyższy czas ją zaktualizować.

Łączenie kropek na drodze do sukcesu

Kusząca jest wizja takiej drogi do sukcesu, gdzie każdy krok posuwa Cię do przodu, a każda decyzja jest tą właściwą. Ale proces odkrywania swojej ścieżki wcale nie jest linią prostą. Jest labiryntem, w którym wybierasz złą drogę i trafiasz na ślepe uliczki. Czasem musisz iść w nieznane, cofnąć się, albo poczekać dłużej na efekty swojej pracy. Ci, którzy odnoszą sukces, skupiają się na zbieraniu doświadczeń, rozwijaniu swoich umiejętności i szukaniu inspiracji, gdzie tylko się da. Podejmują wyzwania, które niekoniecznie od razu przyniosą pożądane efekty. Inwestują, uczą się, wierząc w wartość zdobywanej wiedzy. A gdy wreszcie przychodzi ten moment, w którym wszystko zaczyna składać się w całość, są na to gotowi. Zdobywane kropki łączą się w ciągłą linię.

Nie możesz połączyć kropek patrząc do przodu; możesz je tylko połączyć, patrząc wstecz. Musisz więc uwierzyć, że kropki w jakiś sposób się połączą w Twojej przyszłości. Musisz w coś wierzyć – w przeczucie, przeznaczenie, życie, karmę, cokolwiek. To podejście nigdy mnie nie zawiodło i uczyniło wielką różnicę w moim życiu.
– Steve Jobs

Kropki łączą się w całość dopiero wtedy, gdy spojrzysz na nie z perspektywy czasu. Teraz widzisz tylko jedną, może dwie, które są przed Tobą. I droga do sukcesu polega na tym, by uwierzyć, że po nich czekają kolejne.

Sukces na własnych zasadach

Sukces dla każdego może być czymś innym. Często rzeczywiście dążymy do powiększania swojego majątku, bo przecież pieniądze są bardzo potrzebne. Ale często za nimi kryją się inne, głębsze motywy, spójne z Twoimi wartościami. Chcesz mieć stabilność finansową, która pozwoli Ci spełniać marzenia i podróżować. Chcesz wiedzieć, że w razie choroby będzie Cię stać na leczenie. Chcesz mieć stylowo urządzone mieszkanie, albo dom z ogródkiem. Chcesz znaleźć swoje miejsce na ziemi i robić to, co kochasz. Chcesz zrobić coś znaczącego dla świata albo po prostu spokojnie sobie żyć bez większych zmartwień. To Ty określasz zasady, które zdefiniują Twój sukces.

Sukces na własnych zasadach

Kobieta sukcesu

Ja od jakiegoś czasu uważam się za kobietę sukcesu. Obserwuję inne kobiety, widzę ich osiągnięcia i przepaść, jaka dzieli mnie od Kamili Rowińskiej czy innych rewelacyjnych businesswoman, ale ja mam SWÓJ sukces. Jestem w takim życiowym momencie, w którym jest mi bardzo dobrze. Prowadzę swój mały kreatywny biznes – tak, jak zawsze tego chciałam. Mam rodzinę, dach nad głową, a na zakupach częściej pierwsze kroki kieruję w stronę nowej kolekcji niż końcówek wyprzedaży. Czuję zdrową równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Nie zarywam nocek, mam czas na zabawę z dzieckiem i malowanie pisanek. Codziennie o 16:20 na mojego męża czeka gorący obiad na stole, a na półce cieszy moje oko napisana przeze mnie książka.

Na swojej liście życiowych celów mam jeszcze mnóstwo osiągnięć do zdobycia, ale już teraz, bez nich, jestem szczęśliwa. Jestem kobietą sukcesu – tego na moich zasadach.

Sukces na własnych zasadach

I mogłabym chcieć więcej. Z pewnością, gdybym podkręciła jeszcze bardziej tempo, pracowała jeszcze więcej, rozwijała się szybciej, to byłabym o kilka kropek do przodu. Ale definicja mojego sukcesu to przede wszystkim harmonia, czas dla rodziny, praca w swoim tempie, wolność tworzenia i pomoc innym. I tego będę się trzymać.

Nie pozwól, by świat narzucił Ci swoją definicję sukcesu. To Ty decydujesz o tym, co przynosi Ci radość, satysfakcję i jest zgodne z Twoimi wartościami. Sukces to cel, do którego dojdziesz po swojemu, na własnych zasadach.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
10 nawyków kreatywnych ludzi sukcesu
10 nawyków kreatywnych ludzi sukcesu

Jak radzić sobie z odrzuceniem?
Jak radzić sobie z odrzuceniem projektu?

Zamknij