Kierunek: freelance – kilka słów o książce i konkurs

Kierunek: freelance. Sukces na własnych zasadach

W życiu nie warto czekać na lepsze lata. Przeświadczenie, że „jeszcze będzie na to czas”, jest wrogiem spełnionego życia. Kierunek: freelance. Sukces na własnych zasadach to książka, która uświadamia, że Twój czas jest właśnie teraz. Właśnie w tym momencie możesz podjąć działania, by zadbać o swoją karierę i odnieść sukces.

Skąd pomysł na napisanie książki?

Był rok 2015, grudniowy wieczór. Sprawdziłam rutynowo pocztę, a tam czekał na mnie mail – propozycja wydawnicza. Okazało się, że ktoś z wydawnictwa Samo Sedno trafił na mojego bloga, spodobał im się mój styl, podejście do tematu i zaproponowali mi napisanie poradnika o freelancingu. Moją pierwszą reakcją było: „Ja? Książka? Pff, śmieszne”. Co prawda w gimnazjum rozprawki szły mi bardzo dobrze, prace dyplomowe również były na wysokim poziomie, ale od rozprawek do książki jest kawałek drogi. Zadzwoniłam więc do siostry – mojego osobistego wsparcia w sprawach wszelakich. Przeczytałam jej treść maila, a ona na to: „A weź idź w to, napisz!”. I wtedy pomyślałam, że w sumie, czemu nie?

Nigdy nie marzyłam o tym, żeby napisać książkę. Okazuje się jednak, że czasem spełniają się marzenia, o których istnieniu nie zdajemy sobie sprawy. Nie miałam pojęcia, jak wygląda praca nad książką, jak się za to zabrać, jak w ogóle pogodzić to z obowiązkami zawodowymi i zajmowaniem się dzieckiem. Piotruś miał wtedy niespełna rok. Nie wiedziałam, ile czasu mi to zajmie i zadeklarowałam, że tekst będzie gotowy w cztery miesiące od podpisania umowy. Szybko okazało się, że cztery miesiące to wcale nie jest tak dużo czasu ;)

Kierunek freelance. Sukces na własnych zasadach

Jak powstawała książka Kierunek: freelance. Sukces na własnych zasadach?

Jak zjeść słonia? Kawałek po kawałku. Taki też przyjęłam plan działania. Dzięki temu pisanie mojej książki nie było etapem zarwanych nocy, przepracowania i tygodni wyjętych z życia. Wręcz przeciwnie. Jakoś tak wplotłam to pisanie w codzienność, że nawet dotkliwie tego nie odczułam. Pisałam fragmentami, rozdział po rozdziale, akapit po akapicie, podczas Piotrusiowej drzemki, między jednym projektem a drugim, wieczorami i w weekendy. Notowałam luźne myśli, które przychodziły o przeróżnych porach. I tak, w cztery miesiące po podpisaniu umowy, tekst był gotowy.

Jestem umysłem ścisłym, więc po ustaleniu z wydawnictwem objętości książki, spisu treści, podzieliłam sobie odpowiednio liczbę stron na części, rozdziały i podrozdziały, tak, żeby była zachowana między nimi równowaga. Dzięki temu wiedziałam, ile stron mam do napisania i po prostu pisałam. Widząc metę, jest zawsze łatwiej. Dobrze działał na mnie nadzór wydawnictwa, bo oni, ze swoim doświadczeniem w publikacji poradników, wiedzieli na co zwrócić uwagę, jak to wszystko ma wyglądać. Dzięki sprawnej komunikacji praca nad pisaniem książki przebiegła nam praktycznie bezproblemowo. Mieliśmy spójną wizję i książka wygląda dokładnie tak, jak ją sobie wymarzyłam.

Współpraca z wydawnictwem

Autorzy książek dzielą się na dwie grupy – zwolenników współpracy z wydawnictwem oraz miłośników self-publishingu. Jakie są zalety jednego i drugiego to temat na osobny wpis, ale w tym konkretnym przypadku wydawnictwo okazało się strzałem w dziesiątkę. Po pierwsze, gdyby nie ich propozycja, to pewnie nigdy (a przynajmniej jeszcze długo) nie napisałabym książki, bo nie czułam takiej potrzeby. Po drugie, to oni wzięli na siebie całą czarną robotę i koszty wydania książki. Ja mogłam zająć się tym, co najfajniejsze – pisaniem i projektowaniem okładki. Po trzecie, nie napisałam tej książki po to, żeby zarobić na niej miliony. Nauczanie o freelancingu nie jest moją codzienną pracą, robię to, żeby motywować i czynić świat szczęśliwszym miejscem ;) Zawodowo rysuję sobie moje wzory. Tak więc wydanie książki, trzymanie jej w ręku i zobaczenie jej na półce w księgarni jest dla mnie ważniejsze niż duży zarobek na niej, kosztem całej logistyki związanej z jej wydaniem i sprzedażą.

Minusem współpracy z wydawnictwem są terminy. O ile ja trzymałam się moich deadlinów (Ci, co mnie znają, wiedzą, że deadline to dla mnie świętość), to wydawnictwo miało niezłe obsuwy czasowe. Książka z różnych powodów ukazała się z rocznym opóźnieniem. Jako autor nie miałam na to wpływu.

Ale może to i dobrze? Może to właśnie teraz jest jej chwila, a ja dopiero teraz jestem na nią gotowa?

Kierunek freelance. Sukces na własnych zasadach

O czym przeczytacie w książce

Książka jest kompleksowym przewodnikiem po świecie freelancingu. Jak piszę we wstępie książki:

Ta książka jest przewodnikiem, który pomoże ci wykonać pierwszy krok i da początek przygodzie z freelancingiem. Pozwoli przeanalizować własne możliwości, poszukać pomysłu na siebie i skonfrontować go z biznesowym światem. Dowiesz się, jak wyceniać swoją pracę, przygotować ofertę i radzić sobie z klientami. Znajdziesz sposoby na to, jak budować silną markę i promować ją w internecie. Napisałam tę książkę po to, abyś zrozumiał, że możesz osiągnąć wszystko, i dowiedział się, jak to zrobić.

Pisząc Kierunek: freelance. Sukces na własnych zasadach, skupiłam się nie tylko na praktycznych umiejętnościach (takich jak: tworzenie oferty, zdobywanie zleceń, działania w social media), ale też na psychicznym przygotowaniu do freelancingu. Bo strategii, marketingu można się nauczyć. Ale to często brak pewności siebie, świadomości mocnych stron, stanowi barierę w przejściu na swoje.
W każdym rozdziale znajdziesz praktyczne ćwiczenia, które mobilizują do podjęcia działania tu i teraz. To pierwsze małe kroki do zbudowania świadomego biznesu opartego na Twoich mocnych stronach.

Książka składa się z czterech części:

  1. Freelancing w teorii
  2. Czy jesteś gotowy?
  3. Tworzenie marki
  4. Freelancing w praktyce

Ze szczegółowym spisem treści możesz zapoznać się na tej stronie. Pierwsza część to sporo teorii o freelancingu, wady i zalety, motywacja, trochę kwestii formalnych (ZUS, podatki, itp). W drugiej przeczytasz o przygotowaniu się do przejścia na freelancing, zarówno merytorycznym jak i emocjonalnym, przeanalizujesz swoje mocne strony, dowiesz się również, jak pogodzić freelance z etatem, studiami lub macierzyństwem. Część trzecia to tworzenie swojej marki – nazwa, identyfikacja wizualna, działania w social media, strona internetowa. A ostatnia część mówi o tym, jak radzić sobie na freelancerskim poligonie – jak szukać zleceń, przygotować ofertę, wycenić swoją pracę, stworzyć dobry workflow, jak współpracować z klientami, jak pracować wydajnie, co robić gdy klientów jest za mało lub za dużo – jednym słowem freelancing w praktyce. Bardzo mocny nacisk stawiam na autentyczność i spójność wizerunku.

W książce jest naprawdę dużo konkretów i wartościowej wiedzy. To książka dla „już” freelancerów i tych „jeszcze nie”. Moje ponad dziesięcioletnie doświadczenie przelane na papier. Znasz już mój styl pisania – staram się nie tylko informować, ale też motywować. Zamiast przekazywać suchą wiedzę, próbuję wywołać emocje, bo to one sprawią, że wreszcie zbierzesz się na odwagę, by sięgać po swoje. Naszykuj się więc na motywujący dreszczyk, czytając moją książkę ;)

Gdzie kupić książkę?

Książka jest dostępna przede wszystkim w sklepie internetowym Samo Sedno i kosztuje tam 36,90zł, jest w miękkiej błyszczącej okładce i liczy 248 stron. Znajdziecie ją również w wielu księgarniach internetowych (lista na dole wpisu), w Empiku (sklep internetowy i stacjonarnie). Dostępny jest również ebook. Zapraszam na stronę książki, skąd traficie do tych wszystkich miejsc. Po zakupie/przeczytaniu książki będzie mi ogromnie miło, jeśli udostępnisz jej zdjęcie na Instagramie z hashtagiem #kierunekfreelance. Dzięki temu będę mogła Cię odszukać i obdarować małą motywującą niespodzianką :)

Kierunek freelance. Sukces na własnych zasadach

Konkurs!

Oczywiście trójka szczęśliwców załapie się na darmową książkę z dedykacją! Wystarczy, że w komentarzach pod tym postem (tu na blogu) odpowiesz na pytanie:

Co najbardziej pociąga Cię we freelancingu i dlaczego?

Zupełnie subiektywnie wybiorę trzy najfajniejsze odpowiedzi, których autorzy dostaną po egzemplarzu książki. Odpowiedzi można udzielać do niedzieli 4.02.2018 do godz. 23:59. Wyniki ogłoszę na moim fanpage’u w poniedziałek 5.02.2018 i skontaktuję się ze zwycięzcami mailowo.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Rozwój
Blue Monday – jak go przetrwać?

Slow Life w moim rytmie
Slow life w moim rytmie

Zamknij