Uwaga na ego

Ego

Dzisiejszy wpis przeznaczony jest dla wszystkich poza Tobą. Piszę o rozdmuchanym ego, a przecież Ciebie ten problem nie dotyczy, prawda?


Wbrew stereotypom, ludzie z ogromnym ego nie zawsze paradują z zadartym nosem, niczym operowa diwa, czekająca na oklaski. Częściej ego rośnie po cichu, w ukryciu. Takie osoby pozostają w cieniu, blaski jupiterów pozostawiając innym. Ale właśnie w tym odosobnieniu potrzebują karmić swoje ego na wiele różnych sposobów. Karmią potwora, który może stać się skuteczną przeszkodą na drodze do rozwoju kariery.

Odgrywanie ofiary

Jednym z popularnych, często nieświadomych przejawów dużego ego jest odgrywanie ofiary. Nie wychodzi Ci, więc obwiniasz wszystkich dokoła za niezdolność do osiągnięcia sukcesu, wykonywania swoich obowiązków i ogólny brak powodzenia. Zamiast brać odpowiedzialność za własne działania, w głowie tworzysz całą listę powodów, dla których nawet najbardziej heroiczne wysiłki spełzają na niczym. Więc bez sensu próbować. Wycofujesz się, nie dając sobie szansy na osiągnięcie sukcesu. Nie chcesz nawet na chwilę stracić kontroli nad sytuacją, bo jest to dla Ciebie jednoznaczne z porażką. W ten sposób możesz zaprzepaścić swoją szansę, stwierdzając, że Twój wysiłek nie jest dostatecznie wynagradzany.

„Pracuj ciężko w ciszy, niech efekty robią hałas.”

Komplikowanie spraw

Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze, ale odrzucasz je już na starcie. Jakby to skomplikowanie Twojego projektu było wyznacznikiem jego wartości. Czasem nieświadomie karmię swoje ego w ten sposób, zmierzając się z tym problemem w mojej pracy. Gdy robię projekt za szybko, wybieram pierwszy pomysł, który przychodzi mi do głowy, zmuszam się, by podnieść sobie poprzeczkę, bo przecież to nie może być takie proste. Jakbym chciała udowodnić, że stać mnie na więcej. Jakbym próbowała rozwiązać problem, który nim nie jest, komplikując swoją własną pracę.
Często naturalnie odrzucasz te szybkie, intuicyjne pomysły, bo wierzysz, że to, co oczywiste, ma mniejszą wartość. Twój wewnętrzny cynik krytykuje Cię za to, że sięgasz po łatwe rozwiązania. Tracisz z oczu wartość, którą tworzysz dla klientów, próbując zaspokoić swoje ego, pokazując za wszelką cenę, że potrafisz więcej.

Ocenianie własnej pracy pod kątem opinii innych, a nie jej wartości

Kolejna oznaka karmienia swojego ego to ocenianie pracy nie w zgodzie z jej wartością, ale na podstawie tego, co inni o niej powiedzą. Tworzysz coś tylko po to, żeby zebrać jak najwięcej lajków. Przestajesz skupiać się na drobiazgach, których i tak nikt nie dostrzega, ale to właśnie one określają poziom Twojego kunsztu. Twoje standardy są oparte na standardach innych ludzi. Potrzebujesz, żeby Cię oklaskiwali, rośniesz, kiedy chwalą Twoją pracę.
Życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Nie zawsze najlepszy pomysł wygrywa, a wysiłki nie zawsze są doceniane. Ale jeśli pozwalasz, by inni kontrolowali poziom Twojego zaangażowania, rezygnujesz z kontroli nad własną pracą. Często projekty, które wydają Ci się wspaniałe, wcale nie dostają owacji na stojąco. Właśnie takimi sytuacjami karmi się Twoje chytre ego. Wmawia Ci, że to, co nie jest nagrodzone, jest gorsze.

„Możesz osiągnąć w życiu wszystko, o ile nie obchodzi cię, kogo za to nagrodzą.”
Harry S. Truman

Pewność siebie kontra wybujałe ego

Pewność siebie jest bardzo potrzebna w osiąganiu sukcesu. Musisz być autentycznie pewna swoich umiejętności i przekonań. Świat potrzebuje ludzi w pełni zaangażowanych w swoją pracę, potrafiących bronić tego, w co wierzą. Jednocześnie jednak uważaj, by potrzeba bycia docenionym za efekty Twojej pracy nie zastąpiła samego jej wykonywania. Zamiast doglądać obolałe ego, rób swoje, rób to dobrze i nie oglądaj się na innych. Właśnie tym różni się zdrowa pewność siebie od wybujałego ego.

Dla osoby pewnej siebie tymczasowe niepowodzenie nie oznacza porażki, tylko drobny upadek na drodze do sukcesu. Osoba z wielkim ego nie zostawia sobie miejsca na błędy, czuje się niezniszczalna i nie przyjmuje do wiadomości tego, że może jej się nie udać. Ludzie pewni siebie są świadomi swoich umiejętności, ale czujnie wypatrują okazji do rozwoju – wyciągają wnioski z porażki, doceniają wiedzę lepszych od siebie i nie boją się pytać o radę. Osoby z rozdmuchanym ego próbują racjonalizować niepowodzenia, manipulując oceną sytuacji, by nie musieć przyznać się do błędu. To inni ich zawodzą, nie oni sami. Wybujałe ego zawsze troszczy się o własne bezpieczeństwo, a pewność siebie – o postęp.

Nietrudno jest stracić czujność i nieświadomie pozwolić rosnąć swojemu ego. Wystarczy, że odniesiesz jakiś sukces, a potem kolejny i jeszcze jeden. Miło jest, prawda? Zaczynasz wtedy wierzyć, że jesteś w stanie dokonać wszystkiego, a powodzenie jest przysługującym Ci prawem, a nie wynikiem systematycznej pracy. To przejaw pychy zrodzonej z sukcesu. Wiara w siebie jest ważna, ale musisz podeprzeć ją właściwymi działaniami zamiast korzystać z siły rozpędu po poprzednim sukcesie. Nie zdejmuj nogi z gazu, jeśli chcesz rozwijać talenty i podnosić swoją efektywność.

By ochronić siebie od przerostu ego, musisz czujnie przypatrywać się sobie i upewniać się, że nie wpadłaś w typowe pułapki. Musisz stłumić w sobie potrzebę bycia docenianą i nagradzaną. Być wdzięczną za to, co już masz i nie uważać, że należy Ci się jeszcze więcej. Bo gdy ego dochodzi do głosu, przestaje Cię cieszyć to, co powinno.

Mnie się zdarza. Przyznaję. Ale jestem tego świadoma i wracam do punktu kontrolnego, w którym wszystko było pod kontrolą. Korzystam z mojego wewnętrzego autosave’a.

Ego jest wyjątkowo przebiegłym przeciwnikiem, ponieważ często przebiera się w szaty sprawiedliwości. Łatwo jest wmówić sobie, że zasługujesz na wszystko, co najlepsze, tracąc z oczu właściwy cel. Linia dzieląca pewność siebie od wybujałego jest cienka.

To jak tam ma się Twoje ego? Czy przypadkiem nie próbuje czasem dojść do głosu na Twojej drodze do skucesu? Pamiętaj, po co robisz to, co robisz. Doceniaj innych i stale pracuj nad sobą. Zmieniaj się z przekonaniem i nie pozwól wybujałemu ego sabotować Twoich postępów.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera, Rozwój
„Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem” – 5 rad od Kołcza Majka

Co słychać na freelansie?
Co słychać na freelansie? #10

Zamknij