Zacznij jakoś i ćwicz!

Zacznij jakoś i ćwicz!

Trudno jest zacząć. Bo od razu chcesz jak najlepiej i najszybciej. A jak się nie da, to odkładasz. Na lepsze czasy, na następny miesiąc, następny rok i bardziej sprzyjające wiatry.


Nie da się niczego osiągnąć w pięć minut czy dwa dni. Każdy sukces, biznes, przedsięwzięcie i nawyk wymaga ćwiczeń. A żeby ćwiczyć, musisz zacząć. I koło się zamyka.

Zawsze lubiłam rysować, ale nigdy nie byłam w tym najlepsza, więc nie przykładałam uwagi do rozwoju tych umiejętności. Zawsze uważałam, że nie umiem wymyślić i narysować postaci, zwierząt, czegokolwiek konkretnego i z charakterem. W pracy grafika komputerowego ciężko jest ominąć etap szkicowania, ale ja redukowałam tę potrzebę do minimum. Nie brałam się za to, bo nie byłam w tym dobra, więc po co. Dopiero niedawno, może dwa lata temu, gdy projektowałam coraz więcej ilustracji, a później wzorów tkanin, zaczęłam więcej rysować. A im więcej rysowałam, tym bardziej zaczęły podobać mi się moje rysunki. I wiesz co? Teraz uwielbiam rysować, tworzyć nowe postacie, zwierzątka z charakterem. Rysuję praktycznie codziennie. I ma to swoją jakość.

Bardzo lubię cytat Michała Wawrzyniaka (Kołcza Majka):

Zacznij jakoś, a jakość przyjdzie z czasem.

To moje motto. Trudno jest zacząć, bo zamiast zrobić to jakoś, my chcemy od razu mieć jakość. A bez ćwiczenia to „ć” samo się nie dopisze.

Zacznij jakoś i ćwicz!

Chcesz schudnąć? Zapisz się na fitness, siłownię, albo zacznij biegać. Nie porównuj się ze szczupłymi sexy modelkami, tylko truchtaj sobie gdzieś z boku, aż nabierzesz pewności siebie i poprawi się jakość Twoich ćwiczeń.
Chcesz założyć biznes? Nie czekaj, aż będziesz mieć odłożone 20 tysięcy na koncie, kupisz najnowsze i najlepsze sprzęty, samochód służbowy, nie czekaj na znak z niebios, że „to jest ten moment”. Zacznij jakoś, powolutku i ćwicz, rozwijaj się.
Chcesz rysować? Zacznij byle jak, koślawo, ale rysuj.

Właśnie ten etap ćwiczeń jest najbardziej fascynujący. Między zerem a perfekcją.

Bardzo lubię oglądać szkolenia na Skillshare, czytać książki z tematyki rozwoju osobistego, dowiadywać się czegoś nowego, uczyć się. Lubię widzieć postęp, czuć, że jestem w czymś coraz lepsza. Patrzeć wstecz, na początki i widzieć ten progress. Dotyczy to nie tylko tych konkretnych umiejętności, ale i całego życia.

Zawsze jest tak samo. Gdy cztery lata temu zaczęłam chodzić na zumbę, za cholerę nie mogłam nadążyć za instruktorką. Teraz lubię patrzeć, jak nasze ruchy się synchronizują. Gdy zaczynałam szydełkować, liczba oczek nigdy mi się nie zgadzała. Wrzuciłabym tu zdjęcie mojej pierwszej sówki na szydełku, ale nie zrobię tego, bo się wstydzę ;) Teraz nie sprawia mi to żadnych problemów i szydełkuję z zamkniętymi oczami. Gdy brałam się za projektowanie wzorów, nie miałam pojęcia o tej branży, wszystkiego nauczyłam się w trakcie. Teraz sama mogłabym uczyć innych. Widzisz? Tak jest zawsze. W życiu, w pracy, w blogowaniu, prowadzeniu firmy i rozwijaniu swoich pasji.

Więc nie odkładaj swoich przedsięwzięć, pomysłów na życie, swoich pasji tylko dlatego, że nie umiesz zrobić tego perfekcyjnie. Nie chodzi o to, żeby zacząć najlepiej. Zacznij jakoś. I ćwicz. A jakość przyjdzie z czasem.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Rozwój
Hygge - klucz do szczęśliwego życia
Hygge – klucz do szczęśliwego życia

Z nową energią w Nowy Rok
Z nową energią w Nowy Rok!

Zamknij