Na nowo uczyć się radości

Na nowo uczyć się radości

Bywają takie dni, kiedy wstaję lewą nogą, jest za wcześnie, za zimno, za ciemno, za bardzo poniedziałek. Nie chce mi się myć włosów i ubierać w nic sensownego. Najchętniej ukryłabym się pod kołdrą przed światem i nie wychodziła z łóżka do czternastej.


Ale słyszę ten dźwięk. To radosne człapanie, przyspieszające z każdym krokiem. I na horyzoncie pojawia się on, z misiem pod pachą gramoli się do łóżka. I wystarczy buziak, jego zaspane jeszcze oczka, ale przy tym żywa radość, żeby inaczej spojrzeć na ten dzień.

Dzieci są szczere, prawdziwe i ich naturalnym stanem jest szczęście. Gdy się budzą, nie myślą o tym, czy to poniedziałek, czy czwartek. Nie rozpamiętują nieszczęść z dnia poprzedniego i od razu są gotowe zdobywać świat. Nic je nie boli, nie są głodne i to wystarczy im do pełni szczęścia.

A ja? A ja powolnym krokiem, z jednym okiem otwartym maszeruję ku kawie, nadziei na energię do złapania rozpędu. Do tego szczęścia muszę się jeszcze obudzić, powoli, za chwilę.

Na nowo uczyć się radości

To właśnie mój syn jest moim zewnętrznym akumulatorem. Patrząc na jego uśmiech, sama się uśmiecham. Nieważne, czy to poniedziałek jest, czy czwartek. Bo nie da się inaczej. I już nie myślę o tym, co jest do zrobienia, co było wczoraj i o tym, że mi się nie chce. Bo chcę się cieszyć, tak jak on. Więc daję się wciągnąć w jego poranne dyskusje i dzień nabiera innego charakteru.

Właśnie od dzieci powinniśmy uczyć się radości. Tej „po prostu”, tej na co dzień. To właśnie szczęście powinno być naszym defaultem. Tak jak dzieci powinniśmy nauczyć się nie szukać powodu do uśmiechu. Bo po co się rozglądać, skoro jest tuż obok. Ten najpiękniejszy i najszczerszy – uśmiech dziecka.

Dzieci życia uczą się od nas. To my w dużej mierze odpowiadamy za ich szczęście. Ale czy przypadkiem trochę się w tym nie pogubiliśmy? Dosyć dosadnie ujął to w swojej książce „Brud” Piotr C.

Wyposażamy dzieci w umiejętności. Pracujemy ciężko, aby dać im tych umiejętności coraz więcej. Podstawówka, później liceum, punkty, więcej punktów, dodatkowa matematyka, bo trzeba, angielski, niemiecki, chiński i norweski, bo się przyda. Teraz kursy doszkalające, kursy zdawania egzaminów, szydełkowania na bananie, korepetycje, studia, praktyki, staże, a wszystko po to, aby pewnego dnia dostały własne biurko w szklanym budynku i monitor. Czasami są to dwa albo trzy monitory. Później kredyt na wielki telewizor, na samochód, na mieszkanie, na toster z powłoką z tytanu, na kuchennego robota, który zaoszczędzi dziesięć minut dziennie, na odkurzacz, który sam zbiera śmieci, i na wakacje dwa razy do roku. Kluby fitness, podciąganie cycków, botox, uczucie wypalenia. Teraz kochanek albo kochanka, oszczędzanie na emeryturę, plany, co by było, gdybym odeszła lub odszedł. Budujemy domy i korporacje, a marzymy o pokojach hotelowych. Pragniemy stabilizacji, a marzymy i szaleństwie i życiu chwilą. Kiedy mamy jedno, tęsknimy za drugim. Gdy mamy to drugie, tęsknimy za pierwszym. Zawsze niespełnieni, zawsze rozdarci, zawsze nieszczęśliwi i potwornie marudni. Dzieci bardziej niż umiejętności potrzebują czasu z rodzicami. Potrzebują rozmowy. Tak aby się nauczyły, jak szukać własnego szczęścia. Kiedy udało nam się wszystko tak zjebać??

Na nowo uczyć się radości

Dzieci potrzebują czasu z rodzicami. Ale jeszcze bardziej rodzice potrzebują czasu z dziećmi. To one mają uczyć się od nas szczęścia, ale my chyba trochę zapomnieliśmy, co tym szczęściem jest. I właśnie dzieci o tym nam przypominają. Na nowo uczą nas beztroski, bycia tu i teraz, uporu i wiary w marzenia. Uczą radosnego spojrzenia na każdy nowy dzień, z wdzięcznością.

Spróbujmy tego nie zepsuć. Postarajmy się nie zgasić w dzieciach tej radości, tylko uczmy się jej od nich. Na nowo zdefiniujmy sobie, czym jest szczęście i szukajmy go tam, gdzie jest naprawdę. Codziennie, od rana, w każdy dzień tygodnia.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Macierzyństwo
20 rad dla mojego syna
20 rad dla mojego syna

Nigdy nie chciałam mieć syna
Nigdy nie chciałam mieć syna

Zamknij