Jak pracować w domu, nie ignorując przy tym dziecka?

Jak pracować w domu, nie lekceważąc dziecka?

Małe paluszki wciskające klawisze komputera i wysyłające niedokończone maile do przypadkowych ludzi – właśnie z tym często kojarzy się praca w domu przy małym dziecku. Jak to wygląda naprawdę? Bywa różnie. Są dni pełnej wydajności, ale są i takie, kiedy sprawdzenie poczty jest szczytem możliwości.


Pracuję w domu. Tylko i wyłącznie. Nie mam zewnętrznego biura, nie mogę trzasnąć drzwiami i „wyjść do pracy”. Zawsze jestem jednocześnie tu i tu. Takie rozwiązanie ma mnóstwo zalet, ale nie jest też wolne od wad. W końcu nigdy nie może być idealnie.

O ile na początku mojej przygody mamy na freelansie organizacja pracy w ciągu dnia sprawiała mi sporo problemów, to teraz udaje mi się większość planów wykonać właśnie w tych normalnych godzinach. Piotruś jest już starszy, da się z nim dogadać, więc nie muszę zostawiać projektów na wieczór. Spędzam je raczej na odpoczynku, oglądaniu filmów, co najwyżej z kartką i ołówkiem w ręku, ale lubię rysować przed telewizorem. To moja namiastka bezpiecznego multitaskingu ;)

No dobrze, ale jak to zrobić? Jak sprawić, żeby dziecko pozwoliło popracować, nie wchodziło w tym czasie na głowę i zwyczajnie dało się skupić? Nie ma na to złotej rady. Każde dziecko jest inne, a każdy zawód freelancera wygląda trochę inaczej. Ale jest kilka czynników, które bardzo pomagają tego dokonać, nie lekceważąc dziecka.

Jak pracować w domu, nie ignorując przy tym dziecka?

Zanim przejdę do konkretów zaznaczę, że piszę z perspektywy mamy 2-latka, zmagającej się z pracą w domu od samego początku jego istnienia i jeszcze wcześniej. Pracuję głównie przy komputerze oraz z kartką i ołówkiem. O ile rysować mogę gdzieś w międzyczasie, to przy komputerze potrzebuję już spokojniejszej chwili. Naczęściej pracuję w domowym biurze, ale nie zawsze jest to regułą.

Jak pracować w domu, nie lekceważąc dziecka?

1. Zsynchronizuj się z dzieckiem.

Dzieci lubią mieć stałe punkty w ciągu dnia. Czują się wtedy bezpiecznie i mogą przewidzieć, co będzie działo się potem. Jeśli więc chcesz mieć codziennie chwilę na pracę, wpisz ją w Wasz grafik.
Bardzo łatwo jest się zapomnieć w pracy. Jestem w tym mistrzem. Tak samo bez problemu można zapomnieć o pracy, bawiąc się z dzieckiem i spędzając czas z rodziną. Jako freelancerka, pracująca w domu musisz więc wyznaczyć sobie ramy czasowe: czas przeznaczony dla rodziny oraz ten na zawodowe obowiązki. Sprawa wygląda prosto, gdy Twoja pociecha uskutecznia drzemki (najlepiej długie). Ja niestety nie mam tego szczęścia, więc muszę sobie radzić inaczej.

2. Rozmawiaj z dzieckiem.

Jeszcze zanim Piotruś dobrze mówił, tłumaczyłam mu, że „mama teraz musi chwilkę popracować”. Może nie rozumiał dosłownie o co chodzi, ale szybko zauważył, że mama czymś się zajmuje, a dopiero potem się z nim bawi. Dzieci są kumate, rozumieją więcej niż nam się wydaje. Teraz gdy widzi mnie przy laptopie, sam pyta: „Mama, placujeś?” i wie, że musi poczekać, pobawić się chwilę sam.

3. Zorganizuj sobie miejsce pracy.

Rozpraszacze są wszędzie, a dziecko jest ich najlepszym przykładem. Jeśli jest to możliwe, zorganizuj sobie miejsce pracy. Nie musi to być biuro, osobny pokój, wystarczy kącik, miejsce, które będzie kojarzyć się z pracą. Przy własnym biurku skupisz się łatwiej niż na dywanie wśród zabawek, a dziecko też szybko skojarzy, że jak mama tam siedzi, to nie wolno jej przeszkadzać ;)
W moim biurze Piotruś ma swój kącik – stolik i krzesełko oraz trochę zabawek. Jest też ściana tablicowa i tablica magnetyczna, więc ma co robić. Dzięki temu lubi ze mną przebywać, gdy pracuję. Muszę tylko pamiętać, żeby przed skorzystaniem z drukarki wyciągać dinozaury z podajnika papieru ;)

4. Rób sobie przerwy.

O to akurat nietrudno. Nieważne, jak grzeczne masz dziecko i czym się aktualnie bawi, co kilka minut pojawia się potrzeba interwencji. Bo się uderzyło, bo siku, bo pić, bo „mamo pać!” i „daj buzi”. Jednak takie upierdliwe przerwy nie są takie złe, bo dzięki nim trudniej zapomnieć, że masz dziecko i trzeba odejść od komputera. Poświęcanie dziecku chwili uwagi podczas pracy pozwala mu zrozumieć, że w tym czasie również dla Ciebie istnieje. Nie czuje się odtrącone.

Jak pracować w domu, nie lekceważąc dziecka?

5. Pracuj i odpoczywaj wydajnie.

Każda sekunda jest na wagę złota. Gdy pracujesz, nie marnuj czasu na Facebooku tylko rzeczywiście skup się na pracy. Gdy odpoczywasz, bawisz się z dzieckiem, spędzasz czas z rodziną, bądź z nimi na 100%. Nie sprawdzaj wtedy poczty, nie przeglądaj Instagrama. Umiejętność bycia „tu i teraz” jest podstawą szczęśliwego życia mamy-freelancerki.

6. Bądź elastyczna.

Nie traktuj wszystkiego zbyt poważnie. Po to jesteś swoim szefem, żeby pracować na własnych zasadach i pozwalać sobie na odstępstwa. To, że najlepiej pracuje się przy biurku nie znaczy, że nie możesz czasem rozsiąść się z laptopem w fotelu, gdy dziecko obok układa puzzle. Tak samo Twoje miejsce pracy nie musi być wolne od zabawek, nawet dobrze, gdy dziecko będzie miało się czym bawić, towarzysząc Ci przy pracy. Bądź też dla siebie wyrozumiała. To, że dziecko widzi Cię często przy laptopie nie znaczy jeszcze, że jesteś złą matką. Raczej przedsiębiorczą ;) To, że chwilę poogląda samo bajkę nie znaczy, że je lekceważysz. Takie życie wymaga od Ciebie kompromisów. Ale dzięki temu i tak możesz poświęcić mu więcej uwagi niż niejedna pracująca na etacie mama.

7. Pozwól dziecku na samodzielność.

Samodzielna zabawa jest ważną umiejętnością w rozwoju małego dziecka. W końcu nawet w przedszkolu nie zawsze może liczyć na towarzystwo innych dzieci. Pozwól więc dziecku zająć się czymś, pobawić się, obejrzeć bajkę, czy nawet chwilę się ponudzić. To, że jesteś z dzieckiem w domu, nie znaczy, że musisz poświęcać mu non stop 100% uwagi. Pozwól mu nauczyć się cieszyć zabawą w samotności.

8. Nie spinaj się.

Nie zawsze uda się przepracować całą listę zadań. Czasem trzeba zostawić coś na wieczór, niekiedy posiedzieć do późnej nocy i parę punktów przepisać na jutro. Ale to nic, jutro też jest dzień, może będzie lepiej. Planując dzień trzeba zostawić trochę przestrzeni na nieprzewidziane sytuacje, brak warunków albo weny do pracy. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

Jak pracować w domu, nie lekceważąc dziecka?

Aby wydajnie pracować, wcale nie trzeba zostawiać dziecka z babcią. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio podrzuciłam Piotrusia do mojej mamy, żeby móc cały dzień skoncentrować się na pracy. U mnie działa to wręcz odwrotnie – z tej euforii, że mogę wszystko i długo, nie mogę się skupić i nie wiem za co się zabrać, żeby jak najlepiej ten czas wykorzystać. Wolę więc moją spokojną codzienną pracę z synem u boku.

Dzieci są bardzo pojętne, bardzo dużo rozumieją. Trzeba z nimi rozmawiać i tłumaczyć, że mama ma obowiązki, musi pracować, żeby zarabiać pieniądze, które potem wydamy na przyjemności. O ile towarzyszy temu szacunek i granice nie zostają przekroczone, wszystko da się zorganizować. Da się wypracować swój własny system pracy przy dziecku. I to bez konieczności kneblowania i zamykania go w łazience ;)

Jaki jest Twój patent na organizację pracy przy dziecku? Chętnie poznam Twoją historię, więc podziel się nią w komentarzu.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Z nową energią w Nowy Rok
Z nową energią w Nowy Rok!

Co słychać na freelansie #9
Co słychać na freelansie? #9

Zamknij