Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Pewnie dziś tak jak ja prowadzicie wyścig z czasem, by zdążyć ze wszystkim do Wigilii. Ja miotam się jeszcze między pracą, kuchnią i porządkami, ale pomyślałam, że w międzyczasie zaproszę Was jeszcze do mojego świątecznego salonu ;)

Strasznie podobają mi się ozdoby świąteczne, które już od listopada można spotkać w sklepach. Najchętniej wykupiłabym pół TK Maxxa, dodając jeszcze trochę z Home&You i parę gadżetów z Pepco na dokładkę. Ale moja praktyczna i skąpa osobowość nie pozwala mi na takie szaleństwa. Więc na razie jestem głównie wierna kilkuletnim już ozdobom, które co roku wieszam w nieco innych miejscach.

Salon jest sercem naszego domu, więc to na nim skupiłam się, ozdabiając dom na Święta. Aktualnie panuje tu głównie mięta, róż i fiolet. W planach jest mały remoncik, ale paleta zostanie raczej podobna, bo tak jest praktycznie no i nadal ją uwielbiam ;) Z myślą o tym zaczęłam już powolne przejście tonalne w jaśniejsze odcienie kolekcji bombek, które po 4 latach zaczynają się już eksploatować. Piotruś im pomaga.

Święta w naszym domu

Nasz salon nie jest zbyt nowoczesny. Brak w nim tego modnego minimalizmu, bieli i hipsterskiego zacięcia. Generalnie dużo tu brązu. Meble są po moich rodzicach, tak samo kinkiety i żyrandol w klimacie Powstania Warszawskiego. Od czterech lat mam ochotę je wymienić, no ale przecież „szkoda, bo drogie były i porządne są”. A ja już nie za bardzo mogę na nie patrzeć. Meble drewniane i wypoczynek (może ktoś chce? :D ) mają tę samą historię. Ale w świątecznej oprawie światełek i choinek nawet one dają radę ;) Trzeba przyznać, że przynajmniej jest przytulnie. Powiedzmy, że to taki zaplanowany shabby chic.

Po tej małej fali hejtu pod adresem moich mebli zapraszam Was na szybki zdjęciowy spacerek po naszym salonie ;) To prawdopodobnie już ostatni wpis w tym roku, więc życzę Wam pięknych, rodzinnych i ciepłych Świąt. Zróbcie wszystko, żeby wyciszyć się, odpocząć i oczywiście najeść do syta. W Nowym Roku życzę Wam odwagi do wybierania ambitnych dróg, precyzyjnych celów i odrobiny szaleństwa w realizowaniu tych najbardziej nieprzewidywalnych marzeń :) Wesołych Świąt!

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Święta w naszym domu

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Dom, Prywatnie
Do życia podchodzę z dystansem
Do życia podchodzę z dystansem

Coraz bliżej święta + przepis na pierniki
Coraz bliżej Święta + przepis na pierniki

Zamknij