Drugie urodziny bloga + mały konkurs

Drugie urodziny bloga

Dziś wpis nadprogramowy, bo przed południem zauważyłam, że obchodzę dziś drugie urodziny mojego bloga ;)

Można by pomyśleć, że taka ze mnie ignorantka, że nie zaplanowałam nic specjalnego na ten dzień. Ja jednak wolę spojrzeć na to z innej strony – tak bardzo skupiam się na pracy i rozwoju bloga, że zamiast świętować, po prostu robię to, co do mnie należy :P Zerknęłam na zeszłoroczny wpis urodzinowy, żeby skonfrontować moje ówczesne oczekiwania z tym, co rzeczywiście działo się przez ostatnie 12 miesięcy i powiem Wam, że jest dobrze!

Jest postęp!

Przez ostatni rok udało mi się utrzymać całkiem solidną regularność wpisów na blogu, średnio 9-10 wpisów na miesiąc. Mogę chyba zaryzykować stwierdzenie, że staję się dzięki temu człowiekiem zdolnym do systematyczności :D Pocieszające. Bywały dni, kiedy mi się nie chciało, wtedy trochę odpuszczałam, ale z ręką na sercu mogę przysiąc, że nie miałam ani jednego momentu, w którym pomyślałam o zamknięciu bloga. To znak, że biorę to bardzo na poważnie!
Statystyki w swoim tempie pną się w górę, na Facebooku sukcesywnie przybywa fanów i już niewiele dzieli mnie od pierwszego tysiąca. Na Instagramie jest Was ponad 700, co też mnie bardzo cieszy. Daleko mi do imponujących liczb podglądanych przeze mnie blogerek, ale to nie o cyferki chodzi, ale o każdą z tych milutkich duszyczek, które mnie czytają i obserwują moje poczynania. Za to dziękuję!

Drugie urodziny bloga

Sukcesy

W drugim roku mojego blogowania osiągnęłam dwa mega fajne sukcesy, o których nawet nie śmiałam marzyć. Pierwszy z nich to napisanie własnej książki na temat freelancingu. Nigdy, przenigdy nie spodziewałam się, że dostanę propozycję napisania książki, więc to przedsięwzięcie dodało mi wielkich skrzydeł ;) Nie mogę się doczekać, aż prace redakcyjne dobiegą końca i książka wyląduje na księgarnianych półkach.
Drugi sukces to tytuł Ikony Radomskiej Blogosfery w Radomskim Plebiscycie Blogowym. Miało to miejsce w maju i ten tytuł był dodatkowym argumentem, który potwierdził mnie w tym, że chyba potrafię to robić. Statuetki, które zdobyłam w ramach Plebiscytu, stoją dumnie nad biurkiem i podnoszą mnie na duchu w chwilach kryzysu.
Ostatni rok blogowania to też wiele fajnych znajomości i ciekawych projektów, które zrodziły się właśnie dzięki blogowi. Jednym z nich jest chociażby audiobook „Podróżuj z kretem Filipem”, przy którym miałam okazję pracować. Zdradzę, że rozpoczęły się już prace nad drugą częścią bajki.

Popularne wpisy

Najpopularniejszym wpisem przez ostatni rok niezmiennie pozostał wzór na pufę szydełkową. Oczywiście dawało mi to do myślenia przez cały ten czas i miałam rozwinąć szerzej temat szydełka, jednak inne przedsięwzięcia (książka, projektowanie wzorów, targi, praca) odsunęły ten pomysł w czasie. Ale będzie! Nie wiem kiedy, ale będzie :D Drugie miejsce to recenzja wózka Camarelo Carera, a trzecie miejsce na podium zajmuje wpis „Urządzamy pokoju dla niemowlaka”. Patrząc na kolejne pozycje rankingu widzę, że lubicie konkret. Ale mój blog to nie tylko rzeczowe informacje. Sporym zainteresowaniem cieszą się comiesięczne zestawienia „Co słychać na freelansie?” i wpisy motywacyjne, np. „Nie bój się próbować nowych rzeczy” o tym, jak powstały moje kultowe Pandy.

Życzę sobie…

Nie mam sprecyzowanych marzeń dotyczących tego miejsca. Chcę nie tracić motywacji i mieć czas na realizację wszystkich pomysłów, które wpadają mi do głowy. Chcę dostawać od Was wiadomości, w których mówicie, że podobają się Wam moje teksty, inspirują i pomagają. Właśnie to cieszy mnie najbardziej :) Blog to również element mojej osobistej marki, więc mam nadzieję, że dalej uda mi się przemawiać do Was moim prawdziwym głosem, tak jak do tej pory. I mam nadzieję, że kolejny rok blogowania również pozytywnie mnie czymś zaskoczy ;) Jednego jestem pewna – w blogowaniu tak samo jak w macierzyństwie, nie będę dawać rady – będę w tym zajebista!

Mały prezent

Żeby nie było, że ja tak z pustymi rękami, to mam mały prezent. Wielu z Was podoba się hasło, które widnieje m.in. na moim stłuczonym już przez Piotrusia Freelancemamowym kubku: Sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem, wkrętem, przekrętem i śrubokrętem ;). Ten sam tekst umieściłam również na podkładce pod myszkę, tak, żeby mieć go, dosłownie, zawsze pod ręką ;) I taką też podkładkę chętnie sprezentuję jednej z Was. Wystarczy, że w komentarzach pod tym wpisem (tu na blogu) napiszecie, który wpis ze wszystkich 207 najbardziej wpadł Wam w pamięć i dlaczego. Może jest jakiś artykuł, do którego zdarza Wam się wracać, a może taki, który pomógł przetrwać cięższe chwile (niektóre z Was do mnie o takich pisały, więc wiem, że takie też są :D ) lub po prostu taki, który Was zainspirował.

Macie czas do poniedziałku 3 października włącznie, do godziny 23:59. W środę 5 października zupełnie subiektywnie wybiorę i ogłoszę jedną zwyciężczynię, do której poleci taka właśnie podkładka pod myszkę.

Podkładka pod myszkę

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Rozwój
5 piosenek, które zadziałają na Ciebie motywująco
5 piosenek, które zadziałają na Ciebie motywująco

Nie chcę dawać rady
Nie chcę dawać rady

Zamknij