Wdaj się w romans

Wdaj się w romans

Czy nie pociągała Cię nigdy idea romansu? Tajemnice, przyspieszony oddech, wymykanie się ukradkiem z domu, choć na chwilę, choć na te pół godziny. Mimowolny uśmiech i motyle w brzuchu na samą myśl o tym, czego inni nie wiedzą. Namiętność, ogień, nieprzespane noce. Podwójne życie.


Kiedy ludzie mają romans, potrafią zagiąć czasoprzestrzeń, by znaleźć parę minut na namiętny pocałunek w drodze do pracy i szybki numerek na klatce schodowej. Zostają po godzinach, wymyślając kolejną naradę lub wyjazd służbowy, by spędzić wieczór z tą drugą, czy tym drugim. Wychodzą na długie spacery z psem, by pod osłoną nocy odbyć gorącą rozmowę w cieniu przydrożnych drzew. I nikt nic nie wie. Nikt nie zauważa. Świat kręci się dalej.

Czy nie chciałabyś czasem wymknąć się z domu, oderwać od codziennych obowiązków, poczuć tę fascynację, o której zdążyłaś już zapomnieć? Rozpalić w swoim życiu ogień, który już dawno przygasł? Poczuć jeszcze raz pasję, zaangażowanie, ten dreszczyk emocji?

Mam dla Ciebie propozycję.

Wdaj się w romans.

romans3

Wdaj się w romans ze swoją kreatywnością.

Ze swoim najbardziej twórczym ja.

Wymyśl sobie zajęcie, pasję, swój własny świat. Nie mów o nim nikomu, przynajmniej na początku. Bo właśnie tajemnica sprawia, że romans jest tak kuszący i podniecający. Wymykaj się raz w tygodniu od codziennej monotonii i poświęć się temu, co Cię kręci. Pisz, rysuj, maluj, uprawiaj jogę, szydełkuj, zajmij się scrapbookingiem albo lepieniem garnków z gliny. Nieważne, co to będzie. Ważne, żebyś poczuła, jak to jest mieć ten drugi świat, za plecami innych. Tajemnice są sexy. Pozwól sobie być sexy, tajemniczą, niegrzeczną, jako odskocznia od tej, jaka jesteś na co dzień – opiekuńcza, myśląca wiecznie o innych, gotująca rosół w niedzielę i robiąca co rano mężowi kanapki do pracy. Pozwól sobie na chwilę przyjemności, czegoś tylko i wyłącznie dla siebie.

Zobaczysz, że szybko zaczniesz łapać się na mimowolnych uśmieszkach, na samą myśl o tym, co będziesz robić, gdy tylko uda Ci się wymknąć z kuchni. Przy obiedzie będziesz nieobecna, będziesz czuła motyle w brzuchu i pasję, która nie da Ci wieczorem zasnąć. Będziesz budzić się w nocy, czerpiąc przyjemność z chwili sam na sam ze swoimi myślami.

Nie wszystko, co robisz, musi mieć publiczność. Nie musisz od razu wystawiać swoich obrazów w galerii, a ręcznie robionej biżuterii na Allegro. Nie musisz pisać na ten temat bloga, ani czekać na czyjeś oklaski. To Twój kochanek. Twój tajemniczy, namiętny, francuski kochanek. Zrób to dla siebie. Potem zobaczysz, co z tego wyjdzie.

Ludzie, którzy mają romans, potrafią ustawić budzik na trzecią nad ranem, by zadzwonić do kochanki czy kochanka tak, by druga połówka nic nie zauważyła. Umawiają się w porze lunchu na szybki, dziki seks i wracają do swoich obowiązków. Niezależnie od trudności i ryzyka, które się z tym wiąże. Nie przeszkadza im w tym pełnoetatowa praca, rodzina i dzieci na utrzymaniu. Zmiatają ze swojej drogi wszystkie przeszkody, bo to jest dla nich ważne. Skoro kochankowie to potrafią, to czemu Ty miałabyś nie znaleźć chwili na swoje pasje?

Romans to nie ucieczka od rodziny, od życia i obowiązków. Kochasz swoje dzieci, swojego partnera i ucieczka od nich to ostatnia rzecz, jaka przyszłaby Ci do głowy. Romans to coś innego. To coś, co robisz dla siebie, dla własnej przyjemności, kradnąc ułamki swojego czasu tak, by nikt nie zauważył Twojego braku. Wymykasz się na chwilę i w tajemnicy pielęgnujesz swój płomienny romans ze swoim twórczym ja. To właśnie jest energia, której potrzebujesz do pełnego szczęścia. Znajdź więc czas, by przynajmniej ten raz w tygodniu wymknąć się z kochankiem do motelu, cokolwiek będzie to dla Ciebie znaczyć.

Nie bój się, że taki romans z samą sobą źle wpłynie na Twoją rodzinę. Wręcz przeciwnie. Jeśli czujesz, że coś Cię uwiera, że dusisz się pod rutyną i obowiązkami, zrób coś. Zrób coś zanim staniesz się zgorzkniałą wersją samej siebie. Będziesz musiała ukraść odrobinę czasu z tego, który poświęcasz innym. Ale nic się nie stanie, gdy raz w tygodniu poświęcisz dzieciom 95%, a nie 100% swojej uwagi. Świat dalej będzie się kręcił, a rodzina szybko zauważy tę iskierkę w Twoich oczach. I spodoba im się to. Robiąc to dla siebie, robisz to dla nich.

romans2

Masz do tego prawo.

Masz prawo stworzyć ociekający namiętnością romans ze swoim kreatywnym życiem.

Brytyjska pisarka A.S. Byett w jednym z wywiadów powiedziała bardzo mądre słowa, które są kwintesencją tego, co próbuję Ci przekazać.

Myślę o pisaniu w kategoriach przyjemności. To najważniejsza rzecz w moim życiu, tworzenie. Kocham mojego męża i dzieci tak bardzo tylko dlatego, że jestem osobą, która tworzy.
Ja, taka jaka jestem, jestem osobą, której życiową potrzebą jest tworzenie. (…) I dlatego, że robię to przez cały czas, jestem w stanie kochać moich bliskich.

Całkowicie podpisuję się pod tymi słowami. Jeśli nie możesz być w pełni sobą, tą, która potrzebuje żyć kreatywnie, tworzyć, mieć swój świat, swoje pasje, to nie będziesz w stanie całkowicie kochać swoich bliskich. Zawsze gdzieś z tyłu głowy będziesz mieć to wrażenie, że poświęciłaś część siebie dla nich. Antonia Byatt to osiemdziesięcioletnia kobieta, która przez te wszystkie lata spełniała się jako żona, matka, prowadziła szczęśliwe życie, tylko dlatego, że mogła jednocześnie tworzyć. Być sobą.

Dlatego, jeśli czujesz taką potrzebę, nie bój się. Gdy coś pcha Cię w ramiona Twojego kochanka, nie sprzeciwiaj się temu. Pomaluj usta na czerwono, włóż szpilki, seksowną sukienkę i zakochaj się w swojej kreatywności. Wdaj się z nią w romans. Nawet jeśli będzie to tylko piętnaście minut z nią na klatce schodowej. Przekonaj się, co się wydarzy. Energia, która zrodzi się z tego romansu, jest tego warta.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Rozwój
Czasami wszystko jest do dupy
Czasami wszystko jest do dupy

Jak znajduję czas na wszystko?
Jak znajduję czas na wszystko?

Zamknij