LANACare – prawdziwy komfort z natury

LANACare

Wychowując dzieci w myśl zdrowego stylu życia, mamy naprawdę duży wybór produktów zgodnych z panującymi trendami eko i zapewniających największe bezpieczeństwo naszych pociech. Na rynku oprócz masowo produkowanych ubranek i tekstyliów można znaleźć perełki, których jakość po prostu zachwyca. Marki, które swoimi produktami promują komfort, bezpieczeństwo oraz zdrowie mamy i dziecka. Idealnym tego przykładem jest duńska firma LANACare.

Niesamowite właściwości wełny merynosów

Merynosy to owce górskie, pochodzące z Hiszpanii. Żyją w ekstremalnie trudnych warunkach klimatycznych. Zimą temperatura ich otoczenia spada do -20 st. C, a latem dochodzi nawet do 40 st. C. Te trudne okoliczności przyrody sprawiły, że wełna pozyskana z tego gatunku owiec zachowuje swoje termoaktywne właściwości. Latem chłodzi, zimą grzeje, a dzięki zawartej w niej lanolinie, posiada również właściwości antybakteryjne.
Wełna merynosów jest bardzo miękka i puszysta w dotyku, dzięki czemu idealnie nadaje się do produkcji odzieży, szczególnie tej dla dzieci. To jedna z najdoskonalszych tkanin na świecie. Fakt ten wykorzystała w 1990 roku duńska pielęgniarka Jeannette Almstrøm, matka trójki dzieci, zakładając markę LANACare. Pod tym szyldem rozpoczęła produkcję ubranek i akcesoriów, ekologicznej pościeli oraz artykułów związanych z karmieniem piersią. Praca jako pielęgniarka oraz rola mamy dały jej solidne podłoże merytoryczne. Każdy produkt jest zaprojektowany tak, by maksymalnie wykorzystać właściwości tej wspaniałej owczej wełny. Marka bardzo szybko się rozwinęła i aktualnie LANACare sprzedaje swoje produkty w 28 krajach.

LANACare

Ubranka dla dzieci

Produkty LANACare wyróżniają się minimalistycznym, skandynawskim designem. Każde z ubranek występuje w stonowanej, ciepłej palecie kolorów. Są wygodne, miłe w dotyku, można je zakładać bezpośrednio na skórę. Zapewniają przepływ powietrza i utrzymują optymalną temperaturę ciała dziecka, chroniąc je jednocześnie przed roztoczami. Ubranka LANACare są idealne dla wcześniaków. Wełna merino delikatnie otula małe ciałka, które potrzebują szczególnej opieki. Wspaniale sprawdzają się również podczas noszenia dziecka w chuście lub nosidle, zapewniając mu idealną temperaturę i absorbując nadmiar wilgoci.

Lana09

Produkt z oferty LANACare, który wybrałam do testowania to milutki, jasnobrązowy kombinezon z kapturem. Od razu urzekł mnie swoim przytulnym wyglądem.
Kombinezon może być używany zarówno w domu jak i na zewnątrz. Termoaktywne właściwości delikatnie sfilcowanej wełny merino zapewniają ochronę przed gorącem, chłodem i wilgocią, zapewniając doskonałą wytrzymałość materiału. Rozmiar, który wybrałam dla Piotrusia to największy dostępny wariant 86 (1-2 lata). Bałam się, że może być za mały, ale na szczęście okazał się nawet trochę za luźny, więc posłuży nam jeszcze przez kilka miesięcy.
Mogłoby się wydawać, że taki wełniany kombinezon nie będzie miał zastosowania przy pięknej, wiosennej pogodzie. Okazał się jednak świetny podczas chłodnych wieczorów spędzanych na tarasie. Przetestowałam go również podczas ciepłej nocy, sprawdzając, czy Piotruś nie spoci się w nim, śpiąc pod kołdrą. Kombinezon zdał egzamin celująco. Mimo wkradających się do sypialni ciepłych, porannych promieni słońca, mojemu maluchowi w ogóle nie było gorąco. Ani trochę się nie przegrzał.
Kombinezon posiada dodatkowo odwijane rękawki i nogawki. To na pewno fajny patent przy mniejszym dziecku.

LANACare

Razem z kombinezonem otrzymałam do przetestowania czapeczkę oraz miękkie, wełniane buciki/skarpetki. Podczas testów pogoda nie sprzyjała noszeniu czapek, myślałam więc, że na razie się nie przyda. Jednak wykorzystałam ją podczas przejażdżki rowerowej, zakładając ją Piotrusiowi pod kask. Sprawdziła się w tej roli idealnie – odrobinę za luźny kask pozostał na swoim miejscu, uszka były zasłonięte, a główka kompletnie się nie spociła. Czapeczka delikatnie otula główkę dziecka, zapewniając jej miękkość i ciepło, pozwalając skórze jednocześnie oddychać. Jest wiązana pod szyją i jej kształt idealnie osłania uszka przed wiatrem.

Kapryśna pogoda pozwoliła sprawdzić nam również wełniane buciki. Wraz ze spadkiem temperatury, w domu zrobiło się nieprzyjemnie chłodno. Zawsze w takie dni wskakuję w ciepłe skarpety. Dbając o stópki mojego synka, założyłam mu buciki LANACare. Jak wszystkie produkty tej marki, buciki są bardzo miękkie i mogą być noszone zarówno na skarpetki, jak i na gołą stópkę. Szwy umieszczone są na zewnątrz, by nie podrażniać delikatnej skóry. Podwójna warstwa wełny utrzymuje ciepło, jednocześnie zapobiegając poceniu się stópek. Natomiast sznureczki delikatnie utrzymują buciki, nie uciskając nóżki.

LANACare

Produkty dla matki karmiącej

LANACare to nie tylko produkty dla dzieci. Firma otacza swoją mięciutką i delikatną opieką również matki. Marka stworzyła i opatentowała jedyne na świecie, wykonane z czystej organicznej wełny merino wielorazowe wkładki laktacyjne. Jako już weteran karmienia, nie korzystam od kilku miesięcy z wkładek laktacyjnych, bo skończyły się czasy nagłych, niekontrolowanych wycieków mleka. Skorzystałam jednak z okazji, by przetestować ten produkt.
Wkładki są niesamowicie miękkie i przyjemne w dotyku. W ich skład wchodzi lanolina, która neutralizuje zapach mleka, ma działanie antybakteryjne i chroni skórę przed podrażnieniem. Wkładki są duże, dostępne w rozmiarach od Mini (o średnicy 9 cm), przez XS (średnica 12 cm) aż do L (średnica 22 cm) i specjalnych wkładek w kształcie łezki. Ich rozmiar nie jest przypadkowy. Poza funkcją wchłaniania mleka, ich zadaniem jest również chronienie i ogrzewanie całej piersi. Dzięki odpowiedniej wielkości, wypełniają praktycznie cały biustonosz, dzięki czemu nie przesuwają się i nie odznaczają pod ubraniem.
Z wkładek laktacyjnych LANACare zaleca się korzystać już pod koniec ciąży, by pobudzać krążenie i zapobiegać późniejszym problemom laktacyjnym. Mogą być również przydatne na początku ciąży lub w czasie okresu, kiedy piersi są wyjątkowo wrażliwe.

LANACare

Drugim produktem przydatnym dla mamy małego ssaka jest hypoalergiczny krem pielęgnacyjny na popękane i suche brodawki. Teoretycznie ten temat mnie już nie dotyczy, ale krem okazał się miłym ukojeniem przy pojawiających się problemach z gryzącym podczas karmienia dzieckiem. Łagodzi ból i szczypanie oraz wspaniale nawilża. Jest bezzapachowy i ma trochę żelową konsystencję. Zawiera wyłącznie hypoalergiczną lanolinę, bez żadnych chemicznych dodatków. Świetnie sprawdza się również w przypadku odparzeń i podrażnień skóry dziecka. Zabezpiecza pupę przed amoniakiem zawartym w moczu, zapobiegając nocnym podrażnieniom.

Moja opinia

Produkty LANACare są jedyne w swoim rodzaju. Żaden inny materiał nie zapewnia takiej ochrony i komfortu jak organiczna wełna merynosów. Nie miałam pojęcia, że te śmieszne owieczki z zakręconymi rogami posiadają takie supermoce.
Szczególnie zaskoczyły mnie wkładki laktacyjne. Wykorzystanie wełny merino pozwoliło stworzyć produkt idealny. To zupełnie inny komfort niż te standardowe, drogeryjne wkładki, które pamiętam z początków laktacyjnej przygody – szybko przemakające, odklejające się od biustonosza i nieprzyjemne w dotyku. Wkładki LANACare absorbują wilgoć aż do 40% swojej objętości, dzięki czemu pozostawiają wrażenie suchości.
Ubranka LANACare są śliczne i wygodne. Wełna merino, z której powstają jest całkowicie ekologiczna. Pochodzi od owiec, które pasą się na pastwiskach, gdzie nie stosuje się nawozów i pestycydów. Trudno więc o warunki bliższe naturze. Ubranka trzeba prać ręcznie w temperaturze 30 stopni. Dzięki temu zachowują swoje właściwości.

Piotruś również wydaje się być zadowolony ze swojego kombinezonu. Nosząc go, ciągle się uśmiecha. Czy potrzeba lepszych argumentów? ;)

Gdzie kupić?

Produkty LANACare można zamówić zarówno w ich oficjalnym sklepie (artykuły wysyłane są z Litwy, paczka dociera w ciągu 2-3 dni roboczych), jak i u polskich dystrybutorów: Drogeria Ekologiczna, Betterland i Eko-Dystrybutor.

Lana13

LANACare

Lana08

Lana07

Lana04

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Recenzje
Glennon Doyle Melton - Wojowniczki
Glennon Doyle Melton „Wojowniczki” – recenzja

Ewa Podsiadły-Natorska „Błękitne Dziewczyny” – recenzja

Zamknij