Freelancer i autentyczność w Social Media

Freelance - autentyczność w social media

Obecność w mediach społecznościowych to must have każdego freelancera. Jeśli tworzysz swoją markę, Facebook powinien być Twoim najlepszym przyjacielem. To w końcu Twój wierny, ciężko pracujący przez całą dobę, za darmo lub za grosze, specjalista od PR-u i marketingu.


Możesz korzystać z kursów internetowych, weekendowych szkoleń na temat tworzenia treści, które się sprzedają, jednak jeśli nie przepuścisz tego przez filtr swojej osobowości, nie osiągniesz oczekiwanych efektów. To Ty jesteś mocną stroną swojego biznesu, Twoja historia, Twoje poglądy i Twój charakter. Nie pozwól, by Twój głos zaginął pod skorupą chwytów marketingowych.

W przypadku freelancerów prawdziwość jest naszą najmocniejszą stroną. Zamiast więc wysilać się na wymyślanie tego, jak chcesz być postrzegana, trwać przy sztucznie stworzonym wizerunku, skup się na tym, jaka jesteś naprawdę. Mów o swoich emocjach i na nich buduj swoją markę. Zamiast szukać na siłę pomysłów z zewnątrz, zwróć uwagę na to, co Cię porusza, inspiruje, co ma dla Ciebie sens i dziel się tym z innymi. Patrz na to, kim jesteś, a nie kim chciałabyś być.

Budowanie autentycznego przekazu w mediach społecznościowych teoretycznie powinno być proste, ale nie zawsze takie jest. Nigdy nie wiesz, czy Twoja osobowość się obroni, czy Twój styl się sprawdzi. Jakie wpisy publikować i jak odnaleźć się w tych wszystkich portalach. Oto kilka moich rad, jak, mówiąc swoim głosem, nie zginąć w tym wirtualnym świecie.

Bądź na bieżąco, ale w zgodzie ze sobą

Portale społecznościowe są jak dobra impreza. Ten, kto przychodzi pierwszy, załapie się na najlepsze jedzenie, gorące przekąski i fajne miejsce przy barze. Ostatnim zostają resztki sałatki i chipsy cebulowe. To ważne, by mieć ogólne poczucie nadążania za sytuacją, śledzenia trendów i reagowanie na nie w odpowiednim czasie. Jak coś jest modne, spróbuj to podłapać, ale nic na siłę. Jeśli inni korzystają ze Snapchata, a ty nie czujesz tej aplikacji, nie zmuszaj się, bo i tak nie wypadniesz naturalnie. Bycie aktywnym w social media powinno być dla Ciebie frajdą. W przeciwnym wypadku Twoi fani to wyczują.

Mów ich językiem

Każdy portal społecznościowy ma swój język. Dlatego nie sprawdza się kopiowanie wpisu z Facebooka i wklejanie na Twittera, Instagrama i Tumblr. Facebook to treści bardziej personalne, Instagram – zdjęcia, które przede wszystkim cieszą oko, a Twitter to podstawa do budowania żywych dyskusji i ciętych ripost. To co sprawdzi się na jednym portalu, niekoniecznie musi odnieść efekt na innym.

Freelance - autentyczność w social media

Poznaj siebie

Mówiąc o kreowaniu marki trudno uniknąć wrażenia, że powinnaś stworzyć jakąś nieprawdziwą, internetową wersję siebie. Tę firmową, którą będziesz prezentować światu. Tymczasem nic nie sprawdza się tak, jak bycie sobą. W 100%-tach sobą. Traktuj swoich fanów jak przyjaciół i mów do nich tak, jak do koleżanki przy kawie.

Zachowuj granice

Dobrze jest ustalić sobie granice między życiem prywatnym, a tym przedstawianym w social media. Zachowanie tej równowagi da Ci komfort psychiczny, że nie pokazujesz za dużo, zachowujesz coś dla siebie. Nie wszystko, o czym mówisz mężowi, musi trafić na twoją Facebookową tablicę.

Poznaj narzędzia, którymi operujesz

Trudno jest czuć się swobodnie w świecie social media, nie znając narzędzi, którymi operujesz. Poświęć chwilę na poznanie Facebooka i innych portali, aby zyskać pewność siebie, poruszając się w tym świecie. Możesz czytać darmowe tutoriale, śledzić blogi, lub skorzystać z profesjonalnych szkoleń, np. takich jak Social Media LAB. Warto dobrych praktyk uczyć się od najlepszych. W ramach pakietu Social Media Lab dostajesz mega pakiet ponad 24 godzin wiedzy prosto od Pawła Tkaczyka i innych specjalistów.

Poznawaj i daj się poznać

Im więcej pozytywnej energii od Ciebie bije, tym chętniej ludzie będą Cię poznawać. Buduj relacje ze swoimi fanami na fundamentach optymizmu i trzymaj się tego. Pamiętaj, że nie możesz raz pozwolić im zajrzeć do swojego życia, a potem zamknąć im drzwi przed nosem. Jeśli dzielisz się z nimi efektami swojej pracy, widzisz, że ludziom się to podoba, komentują, udostępniają, stań się częścią tego. Obserwuj akcję i płyń na tej fali.

Nie traktuj tablicy jak słup ogłoszeniowy

Portale społecznościowe to nie słupy ogłoszeniowe, a narzędzia do tworzenia swojej własnej historii. To nie billboard, przerwa na reklamy, Mango Gdynia, tylko twoje własne show. Musi angażować, nie tylko informować. Im częściej będziesz wchodzić w interakcje z fanami, tym łatwiejsze stanie się dla Ciebie mówienie ich językiem.

Opracuj strategię

Patrząc na wpisy, które stają się viralami, zmienia się definicja sukcesu w social media. Ale viral to jak wygrana na loterii. Ślepy traf. Raz trafisz i Twój wpis będzie udostępniany dziesiątki razy, a kilkaset razy dostanie tylko kilka lajków. Dlatego nie skupiaj się na tym. Budowanie wizerunku to ciężka praca, a nie liczenie na łut szczęścia. Mimo że każda z nas ma cichą ambicję, by jej wpis na Facebooku zgarnął tysiące lajków, to takie zwycięstwo na loterii nie jest żadnym planem. Plan opiera się na opracowanych schematach. Popularność zdobywasz lajk po lajku. Systematycznie. Obserwuj, co się sprawdza i bazuj na tym, opracowując swoje treści. W tworzeniu własnej strategii może przydać się darmowe szkolenie Moniki Czaplickiej na Infolia.pl.

Freelance - autentyczność w social media

Baw się i zdobywaj przyjaciół

Byłaś kiedyś na spotkaniu networkingowym? Takim typowym, z krępującymi rozmowami i wymianą wizytówek? Jeśli się postarać, to nawet i takie spotkanie może być fajne. Wszystko zależy od Twojego nastawienia. Miej tę świadomość, że jesteś wartościowym człowiekiem, profesjonalistą i tworzysz coś, co ma sens i swoją wartość. Nie staraj się na siłę zdobywać jak najwięcej fanów i branżowych znajomości. Nie zachowuj się jak desperatka. Nie ilość się liczy, ale jakość. Buduj swoją publiczność rozważnie. Niech będzie mniej liczna, ale za to złożona z ludzi, którzy naprawdę interesują się tym, co robisz. To z nimi właśnie powinnaś pracować. Wyobraź sobie swoich fanów umieszczonych w jednym pomieszczeniu. Wolisz, żeby było to skupisko przypadkowych ludzi, Turków kupionych na Allegro i znajomych zaciągniętych tu na siłę, czy niewielka grupka osób zainteresowanych Twoją tematyką? Bądź sobą, a wszystko przyjdzie naturalnie. Pamiętaj, że tworzysz wartościowe rzeczy i warto Cię poznać.

To też jest prawdziwe życie

Życie, które toczy się na portalach społecznościowych, to też prawdziwy świat. Nie traktuj go jak wirtualną rzeczywistość, grę, niekoniecznie powiązaną z prawdziwym życiem. Masz swoje domowe biuro, lubisz pracować w samotności, ale czasem, dla równowagi psychicznej, dobrze jest pobyć między ludźmi. Żeby poczuć, że nie jesteś sama. W internecie masz tę możliwość. Te światy ściśle się ze sobą łączą, a znajomości zawarte w sieci nie są mniej wartościowe niż te w realu. Szanuj życie internetowe tak samo, jak szanujesz to poza komputerem.

Autentyczność w tworzeniu swojej freelancerskiej marki to jedyna słuszna droga do zbudowania prawdziwego biznesu. Mówiąc „prawdziwy”, mam na myśli taki, który jest całkowicie zgodny z Tobą. Klienci decydują się na współpracę z Tobą nie tylko dlatego, że podoba im się to, co robisz, ale również dlatego, że jesteś osobą, z którą chcą pracować. Jesteś ich ulubioną copywriterką, coachem, graficzką czy tłumaczką. Dlatego słuchaj siebie i swojej intuicji i buduj swoją silną markę na autentycznym przekazie.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Co słychać na freelansie?
Co słychać na freelansie? #4

Co Freelance Mama robi na Tinderze?
Co Freelance Mama robi na Tinderze?

Zamknij