Prawo karmienia

Prawo karmienia

Macierzyństwo jest pełne wyrzeczeń. Nie inaczej jest z karmieniem piersią. Matka karmiąca w sensie dosłownym i nie tylko, rezygnuje w końcu z części siebie.


Karmienie piersią jest piękne. Jest najlepszym, co można dać dziecku. A to, jak długo trwa mleczna droga, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie i Twojego dziecka. Jednak otoczenie często uzurpuje sobie prawo do komentowania tego stanu rzeczy. Dla niektórych karmienie przez 3 lata jest okej, a dla innych dłużej niż 6 miesięcy to już zboczenie, i nie zawahają się, by Cię o tym poinformować.

W kampaniach promujących karmienie piersią, duży nacisk kładzie się na to, by robić to jak najdłużej. Ale kiedy będzie to wystarczająco długo? Rok? Dwa lata? Zakończenie przygody z karmieniem z reguły podyktowane jest przez dziecko. Zwyczajnie przestaje tego potrzebować i sprawa idzie gładko. W końcu powinno to trwać tak długo, jak potrzebują tego obie strony. Jednak z perspektywy matki, karmienie to nie tylko dawanie pożywienia. To również jej psychika. I to nie tylko ta piękna strona, więź, która tworzy się między maleństwem a mamą, przytulanie, zaspokajanie potrzeby bliskości obydwu stron. To również wyczerpanie psychiczne po nieprzespanej nocy, kiedy dziecko potrzebuje wisieć na piersi, częste pobudki, pogryzione brodawki i poczucie uwiązania. To cholernie trudna bitwa myśli między tym, czego potrzebuje dziecko, a tym, co już Cię przerasta.

Ból fizyczny

Karmienie 14-miesięcznego Piotrusia z 16-elementowym uzębieniem przestało być tylko i wyłącznie czystą przyjemnością. Podgryzanie, świadome lub nie, to już norma. Ostatnio jego zwyczaj rozwinął się i oprócz łapania zębami jednej piersi, ręką szuka drugiego sutka i go sobie ciągnie i wykręca. To. Boli. Gdy więc trafi się dzień, że je więcej niż zwykle, w poźniejszych godzinach dostawiam go do piersi ze łzami w oczach. Pojawiają się wtedy myśli, że chyba czas najwyższy zrezygnować. Nie wiem ile takich kryzysów jeszcze przeczekam.

Uwiązanie

Karmienie piersią to często już nie tylko przywiązanie, a dosłownie uwiązanie. Gdy dziecko przyzwyczajone jest do mlecznej kolacji albo usypiania przy piersi, ciężko jest ominąć wieczorny rytuał. Nocny wypad z mężem albo koleżankami nie jest już tak atrakcyjny, gdy masz świadomość, że dziecko Cię potrzebuje, a dla chwili przyjemności pozbawiasz go ważnego elementu usypiania.
Na szczęście istnieje pewna stabilna instytucja, zwana babcią, która tylko sobie znanymi sposobami potrafi wieczorem uśpić wnuka bez udziału mleka. Piotruś nie daje się jednak nabrać na długo i po godzinie drzemki dopomina się o swoje ze zdwojoną siłą. Jest więc możliwy wypad do kina raz na jakiś czas, ale nie wiem, czy dalibyśmy radę częściej.

Garderoba

Lubię ładnie wyglądać. Lubię sukienki, tuniki i koszule ze zwiewnego materiału. Niedługo po porodzie kupiłam sobie właśnie taką śliczną miętową koszulę. Ani razu nie wyszłam w niej z domu, bo plamy po mleku są na niej bardzo widoczne i od razu musi lądować w praniu. Wychodząc gdzieś z Piotrusiem, dwa razy zastanawiam się, w co jestem ubrana, żebym nie musiała urządzać striptizu na środku centrum handlowego, by nakarmić dziecko. Mam za to pełno wydekoltowanych i porozciąganych bluzek i t-shirtów. Tęsknię za czasami, gdy mogłam założyć to, co chciałam, a nie to, co pozwoli szybko dobrać się do cycków.

Presja

Karmienie to temat, w którym każdy ma coś do powiedzenia. Starsi, młodsi, lekarze, położne, mama, teściowa, sąsiadka, koleżanka, czy pani ze sklepu – każdy chętnie wtrąci swoje trzy grosze. Szkoły są różne. Nawet lekarze potrafią nie być na czasie i kazać karmić według harmonogramu, co 3 godziny przez 40 minut. A co, gdy Twoje dziecko je co 1,5 godziny i wystarcza mu 5 minut ssania? Trzeba dokarmiać! A gdy w wieku 6 miesięcy nie przesypia jeszcze nocy? Trzeba dokarmiać! Nie najada się, źle przystawiasz, masz cienki pokarm, te i inne herezje można usłyszeć od (oczywiście dobrze Ci życzącego) otoczenia. Po wysłuchiwaniu takich komentarzy dzień w dzień, pewność siebie może się podłamać. Na szczęście mieszkamy sami, ale są przypadki, gdzie mamy są skazane na wysłuchiwanie teściowych nadających w tym tonie. Nie każda to wytrzyma.

Prawo karmienia

Prawo karmienia

Niedogodności związane z karmieniem piersią mogą mieć mniejsze lub większe znaczenie w Twoim życiu. Nijak nie mają się do dobrodziejstw, które dajesz swojemu dziecku, ale karmienie to nie tylko dziecko. To również Ty. Masz prawo mieć dosyć chodzenia w kółko w tych samych, rozciągniętych t-shirtach. Masz prawo chcieć się wyspać albo wyjść wieczorem. Masz prawo nie mieć ochoty na wątpliwy masaż sutków zębami. Masz prawo powiedzieć „koniec”, wtedy, kiedy już Cię to przerasta.

Nikt nie da Ci medalu za jak najdłuższe karmienie piersią. Nie chodzi tu o heroiczną postawę, karmienie wbrew sobie. Możesz nie mieć już na to siły ani ochoty. Dla niektórych również zmiana funkcji biustu z erotycznej na spożywczą nie jest komfortowa. Masz prawo odzyskać swoje ciało. Karmienie powinno sprawiać Ci przyjemność. Tylko wtedy Twoje dziecko będzie czerpać z tego taką samą bliskość i radość.

Nadal karmię. Czasem boli. Fizycznie, psychicznie. Miewam kryzysy, kiedy stwierdzam, że od jutra odstawiam. Po godzinnym usypianiu z podłączeniem do pogryzionej piersi każdy by miał. Ale lubię karmić, nie jestem jeszcze gotowa, by zrezygnować z tego przytulania i bliskości. Czasem jestem przez to uwiązana. Czasem Piotruś wpycha mi w miejscu publicznym ręce pod bluzkę krzycząc „cycy cycy”. Miewam podrapany dekolt i pogryzione brodawki. Ale jedziemy z tym dalej. Nie wiem jak długo, patrząc na Piotrusia, nie prędko ta droga się skończy ;)

Karmienie piersią to magia. Ale nawet w najpiękniejszych bajkach pojawiają się złe moce. Warto im się przeciwstawiać, ale tylko tak długo, jak masz na to siłę. Pół roku, rok, dwa lata, nieważne ile. Ważne, by w zgodzie ze sobą.

Prawo karmienia

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Macierzyństwo
Synku
Synku, razem zawojujemy świat

5 mitów na temat noszenia
5 mitów na temat noszenia

Zamknij