Perłowe Dziewczyny #2: Wywiad z Kasią Zych – BookBox

Perłowe Dziewczyny #2 - Kasia Zych - BookBox

Nadszedł czas na drugi wywiad z cyklu „Perłowe Dziewczyny”. Poznajcie Kasię Zych – autorkę pomysłu na bajkę inną niż wszystkie. Każda z nas wie, jak ważne jest rozwijanie kreatywności u naszych dzieci. Kasia nie tylko stworzyła świetną bajkę, ale pozwoliła, by każde dziecko tworzyło ją po swojemu.

Wywiad z Kasią Zych – BookBox

Kasia wraz ze swoim synkiem Natanem wymyśliła i opatentowała pierwszą w Polsce bajkę modułową BookBox. Jest to wyjątkowa książeczka, która pozwala decydować o przebiegu historii dwóch smoków – Momo i Kiki. Dzięki niej, przygody smoków mogą być przez dziecko i rodzica aktywnie tworzone, a nie tylko odtwarzane. Bo kto powiedział, że historia musi zawsze mieć ten sam koniec, czy nawet początek?

BookBox rozwija kreatywność dziecka, pobudza fantazję, uczy myślenia poza schematami i przede wszystkim dostarcza wiele radości. Historia Momo i Kiki jest napisana w taki sposób, by podczas wspólnych przygód uczyć wartości przyjaźni oraz współpracy. Zestaw składa się z 30 kart z pięknie zilustrowanymi fragmentami bajki. Kasia zadbała o wszystko – pomysł, wykonanie, patent, opakowanie, maskotki, stronę internetową… Jest już bardzo blisko do osiągnięcia zaplanowanego celu. Zapraszam do zapoznania się z jej drogą od pomysłu do realizacji!
Kasia Zych - BookBox

Skąd pomysł na taką formę bajki?

Wszystko zaczęło się od bajek, które opowiadaliśmy wspólnie razem z moim synkiem. Uwielbiał dodawać do nich szczegóły, czasem zmieniał historię, by przekonać się, co będzie dalej, a czasem po prostu, by jeszcze przez chwilę nie pójść spać :) Pewnego dnia, narysowaliśmy kilka ilustracji, na podstawie których układaliśmy bajkę. Ta forma okazała się świetnym pomysłem na to, by dowolnie zmieniać kolejność zdarzeń. Tak narodził się mój pomysł na bajkę modułową. Bo niby dlaczego zawsze ma być taka sama? Dlaczego nie postawić dziecka w roli współautora, zamiast tylko odbiorcy bajki?

Bo niby dlaczego zawsze ma być taka sama? Dlaczego nie postawić dziecka w roli współautora, zamiast tylko odbiorcy bajki?

Sama wymyśliłaś historyjki z Momo i Kiki? Pewnie pomógł Ci w tym synek? :)

Pewnego dnia zapewne przyjdzie mi zapłacić za prawa autorskie ;), ale rzeczywiśce współautorem bajki jest mój synek. To on między innymi nadał imiona smokom. W niektórych fragmentach bajki można również doszukać się inspiracji naszymi własnymi przygodami, ale to nich pozostanie naszą bajkową tajemnicą.

Na tym etapie projektu poczyniłaś już pewne inwestycje – ilustracje, treść bajek, prototyp, maskotki, strona internetowa itp. Czy nie boisz się, że pomysł nie wypali i okaże się, że wszystko poszło na marne?

Rzeczywiście zainwestowałam własne środki w opracowanie ilustracji, korektę treści, propotypy książeczek, maskotek, przygotowanie zgłoszenia patentowego, serwis internetowy… było tego sporo, więcej niż widać na pierwszy rzut oka, ale wszelkie inwestycje podjęłam mając już gotowe rozeznanie rynku i konkretny biznesplan. Chcę stworzyć bajki, które będą wyróżniać się pomysłem na formę oraz jakością, produkowane od początki do końca w Polsce. Wiem, że zbudowanie nowej marki wymaga czasu i trzeba liczyć się z potencjalną porażką, ale również – z potencjalnym sukcesem. Zaryzykuję.

Pracujesz aktualnie na etacie? Czy jeśli BookBox okaże się sukcesem, zrezygnujesz ze stałej pracy?

Jestem silną osobowością, dla której najważniejsze jest poczucie wolności – od ponad 7 lat pracuję na własny rachunek, dzięki czemu udało mi się zdobyć wiele doświadczeń, przydatnych również teraz. Projekt związany z bajkami modułowymi, jest dla mnie jednak zupełnie nowym obszarem – ot, taki skok z branży szkoleniowo-marketingowej ku rynkowi wydawniczemu. Ale mówiąc zupełnie poważnie – ostatnie miesiące spędziłam na tym, by poznać jak najszerzej zagadnienia, które dotyczą rynku, na którym teraz przyjdzie mi działać, lubię mieć zaplecze merytoryczne. Czy w przypadku sukcesu BookBox zrezygnuję z tego co do tej pory robiłam? Tak. Odpowiedziałam sobie na to pytanie kilka miesięcy temu, kiedy jedna z moich znajomych zapytała, co będę robić za 5 lat. Odpowiedziałam wtedy zdecydowanie: pisać bajki. Słowa dotrzymam. Choć jeszcze dodatkowo, chcę skoncentrować się na ich wydawaniu.

BookBox - Momo i Kiki

Ile czasu zajęło Ci dokładne opracowanie pomysłu?

Przygotowanie konceptu całego przedsięwzięcia trwało kilkanaście miesięcy. Wbrew pozorom najkrótszy etap stanowiła praca nad samą bajką. W miarę jej tworzenia postanowiłam również dokonać zgłoszenia patentowego zestawu BookBox, to znacznie wydłużyło cały proces i wymagało sporej ilości formalności. Nagle okazało się, ze moja kreatywna bajka, musí stać się bezdusznym zestawieniem szkiców, opisów i zmierzyć z urzędniczymi kryteriami. Ale udało się.

Czy przed podjęciem pierwszych kroków, stworzyłaś jakiś rodzaj biznesplanu swojego przedsięwzięcia?

Tak jak wspomniałam, realizacji od początku towarzyszyły bardzo konkretne założenia. Uwielbiam stwierdzenie którego ktoś kiedyś użył, mówiące o tym, że małe firmy pozostają małymi, nie dlatego, że nie mają potencjału, ale dlatego, że nikt kto je tworzył nigdy nie pomyślał, że mogą być duże. Dlatego od początku zależało mi na tym, aby stworzyć szerszą wizję dla swoich bajek i przełożyć ją na konkretne etapy biznesplanu. Dziś moje przedsięwzięcie jest jedynie niewielkim projektem, ale wiem, w jakim kierunku chciałabym je dalej rozwijać.

Uwielbiam stwierdzenie którego ktoś kiedyś użył, mówiące o tym, że małe firmy pozostają małymi, nie dlatego, że nie mają potencjału, ale dlatego, że nikt kto je tworzył nigdy nie pomyślał, że mogą być duże.

Jaki jest Twój główny cel – jedna bajka, seria przygód Momo i Kiki, czy może wydawnictwo, by wydawać więcej kreatywnych książeczek dla maluchów?

Cel wykracza znacznie dalej niż jedna bajka. Na ten moment nie chciałabym mówić zbyt wiele o szczegółach, ale osoby wspierające projekt BookBox w ramach Polakpotrafi.pl mogą być pewne, że na jednej bajce się nie skończy. To, że projekt BookBox nie jest jednorazowym przedsięwzięciem, stanowi jego dodatkową wartość. Chcę stworzyć wydawnictwo, które będzie wydawać kreatywne książeczki dla maluchów, takie zupełnie z innej bajki. Mam również pomysł na wypełnienie pewnej rynkowej luki na dziecięcym rynku wydawniczym, ale o tym na razie cichoo sza…

BookBox - Momo i Kiki

Czy doświadczenie zawodowe pomaga Ci w realizacji tego projektu?

Z pewnością. W znacznej części zawodowego życia działałam w obszarze marketingu jest więc mi łatwiej przeprowadzić całą kampanię crowdfundingową, wykorzystując do tego różnorodne narzędzia. Moja dotychczasowa praca wiązała się również z potrzebą kreatywnej, twórczej pracy i ten potencjał eksploatuję obecnie najmocniej.

Z jakich środków marketingu i promocji korzystasz, aby rozreklamować BookBox?

Kampania crowdfundingowa toczy się głównie w internecie, koncentruję się więc na kanałach online, aktywności w mediach społecznościowych, a także inicjowaniu obecności w portalach tematycznych czy współpracy z blogosferą. Choć oczywiście działania mają również miejsce „w realu”. Ostatnio miałam okazję opowiedzieć o realizowanym projekcie na antenie radia, czy też podzielić się swoim pomysłem w ramach spotkań networkingowych. Tak naprawdę w przypadku kampanii crowdfundingowej zagospodarowanie jak największej ilości kanałów jest bardzo pożądane, jednak na ten moment najważniejsze są przede wszystkim niskobudżetowe działania.

Czy do tej pory spotkałaś jakieś poważniejsze przeszkody w realizacji Twojego pomysłu? Chwile, w których chciałaś dać sobie z tym spokój?

Wierzę w siebie i wierzę w projekt, dlatego nie miałam momentu, w którym chciałam zarzucić jego realizację, miałam natomiast chwile, w których z chęcią porzuciłabym wszystko inne, byleby tylko móc go zrealizować. Pogodzenie pracy nad BookBox oraz równoległej pracy zawodowej w innym jednak obszarze bywało trudne, a ja czułam, że nie mogę włożyć w projekt tyle energii ile bym chciała. Dlatego kilkukrotnie przekładałam, jak lubię to określać, termin wyjścia z szafy :) Inna sprawa, że chciałam, aby pomysł był naprawdę dopracowany. Niewiele pomysłów crowdfundingowych jest na etapie kampanii przygotowanych do dalszych działań sprzedażowych produktu tak jak BookBox, a to udało się dzięki temu, że dałam sobie więcej czasu.

Przy realizacji takiego przedsięwzięcia potrzeba nieustającej wiary w siebie i swój pomysł. Co motywuje Cię do działania?

Motorem moich działań jest możliwość kreatywnej pracy, a tego nie brakuje przy tworzeniu bajki i to zupełnie niestandardowej. Z pewnością źródem motywacji są pozytywne informacje zwrotne od osób, które zetknęły się z projektem, ale przede wszystkim reakcje dzieci, które już miały okazję zobaczyć naszych smoczych bohaterów. No i mój synek, który odkąd rozpoczęła się kampania codziennie pyta: „Mamo, kto już kupił naszą bajkę?”

Jaką radę dałabyś dziewczynom, które boją się zrobić ten pierwszy krok w realizacji swojego pomysłu na biznes?

Przede wszystkim, aby podjęły działanie, bo to ono jest najważniejsze. Mogę powiedzieć to z pełną odpowiedzialnością, ponieważ to mój „drugi raz” w realizacji własnego biznesu. Podjęłam wyzwanie ponownego rozpoczęcia wszystkiego od zera. Z biznesowego punktu widzenia, ktoś mógłby powiedzieć, że to czyste szaleństwo. Ale ja jestem przekonana, że aby biznes przyniósł rezultaty, trzeba włożyć w niego serce, a to jest możliwe tylko wówczas, gdy podąży się za jego głosem. Dlatego, jeśli podpowiada nam, że czas na zmiany – dziewczyny po prostu działajcie! Wierzę, że 10 marca status „UDANY” mojej kampanii będzie dla Was dodatkowym motywatorem.

Aby biznes przyniósł rezultaty, trzeba włożyć w niego serce, a to jest możliwe tylko wówczas, gdy podąży się za jego głosem. Dlatego, jeśli podpowiada nam, że czas na zmiany – dziewczyny po prostu działajcie!

Dziękuję bardzo za rozmowę i trzymam kciuki, by 10 marca głośno wystrzelił korek od szampana :)

Wsparcie projektu

Jak już wiecie, uwielbiam odważne i kreatywne projekty. Nie mogło być inaczej i w tym przypadku. Kasia zrobiła już bardzo dużo i jest o jeden mały krok od swojego celu. Aby jej książeczki ujrzały światło dzienne, potrzebuje zebrać całkiem sporą kwotę – 15 000 zł. Zachęcam więc do wsparcia projektu na PolakPotrafi.pl, gdzie możecie zapoznać się ze szczegółami tego pomysłu. Zostało już niewiele czasu, wymagana kwota musi zostać zebrana do 10 marca. Pomóżcie Momo i Kiki zaistnieć w dziecięcym świecie!

BookBox na PolakPotrafi.pl

A w ramach patronatu nad projektem, po ukazaniu się książeczek, planujemy zorganizować konkurs, w którym będą do wygrania jeszcze ciepłe egzemplarze BookBoxa. Tym bardziej zachęcam do przelania nawet małej, symbolicznej kwoty dla tych dwóch sympatycznych smoków :)

Kasia Zych - BookBox - Momo i Kiki


Zapraszam do Bajkopis.pl oraz strony projektu na PolakPotrafi.pl.

  


Pierwotnie wywiady miały pojawiać się raz w miesiącu, ale nie wiem, czy nie będę musiała zwiększyć częstotliwości, tyle Was jest – cudownych, ambitnych kobiet! :) Jeśli czujesz, że też jesteś Perłową Dziewczyną i chciałabyś zainspirować innych, daj znać! :)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Wywiady
Perłowe Dziewczyny 1 - Wywiad z Izą Kędzia i Moniką Gładysz - Puzzlove
Perłowe Dziewczyny #1: Wywiad z Izą Kędzia i Moniką Brandys – Puzzlove

Zamknij