Matka też człowiek, rozwijać się musi

Co widzisz, gdy myślisz o swoich priorytetach? Dziecko, pranie, sprzątanie, gotowanie, regularne spacery, drzemki, obiadki, czyli zwykłe, codzienne obowiązki. Każdego ranka zaczynasz wypełniać listę zadań, które nigdy się nie kończą. No właśnie – te codzienne sprawy to nie priorytety, tylko lista zadań do wykonania. A co jest dla Ciebie naprawdę ważne?


Priorytety to Twoje cele, te długoterminowe ale i w bliższej przyszłości. Dopiero do nich prowadzą te małe codzienne zadania. Jeśli zatem Twoim priorytetem w perspektywie miesięcy jest wprowadzenie zasad zdrowego odżywiania w domu, to codzienne gotowanie zdrowej zupki przybliży Cię do tego celu. W przeciwnym wypadku jest to zwykły obowiązek.

Spojrzałam na moje życie z szerszej perspektywy i doszłam do wniosku, że wysoko na liście moich priorytetów jest rozwój osobisty i sukcesy zawodowe. Teraz, gdy jestem mamą, moja uwaga skupia się głównie na dziecku, ale czemu mam rezygnować z siebie? Zauważyłam, że to właśnie skończone projekty, zrealizowane pomysły, ukończone kursy i szkolenia są źródłem mojej codziennej satysfakcji. A to powoduje, że czuję się kimś więcej niż mamą. Czuję się sobą.

Przyjęło się w naszej kulturze, że gdy zostajesz matką, zatrzymujesz swoje życie i podążasz za dzieckiem, zaspokajając jego potrzeby. To ono jest teraz Twoim priorytetem. Jesteś zmuszona odłożyć na bok karierę i ambicje. Nagłe oderwanie się od takiej „starej siebie” może być powodem do frustracji. A każda chwila spędzona na swoich sprawach może powodować poczucie winy, że myślisz o sobie, a nie o dziecku.

Dlatego uważam, że każda z nas powinna mieć swoje drugie życie, to poza byciem matką. I nie myślę tutaj o wyskoczeniu na zakupy, do kosmetyczki i fryzjera, co oczywiście jest niezaprzeczalnym źródłem przyjemności. To też jest ważne, ale skup się na swoim rozwoju. Zajmij się czymś, co będzie źródłem satysfakcji. Czymś, co da Ci poczucie, że jesteś w czymś dobra. Nie tylko w tym praniu, gotowaniu, pieczeniu ciast. Fajnie, że z miejsca przeszłabyś test białej rękawiczki, ale jakie ma to znaczenie w perspektywie 10-15 lat? Jaki to ma wpływ na Twoje przyszłe życie?

Znajdź jakąś pasję, udowodnij sobie, że potrafisz być kimś więcej niż mamą. Pokaż światu, ale przede wszystkim sobie, jakim jesteś cudem. A odnosząc sukcesy na innym polu niż macierzyństwo, będziesz mieć więcej energii i dystansu do zajmowania się dzieckiem. Czasem będzie to wymagało rezygnacji z chwili odpoczynku. Czasem też trzeba będzie odłożyć na bok prasowanie i sprzątanie, po to, by realizować swoje nowe cele. Ale zasługujesz na to. W pełnoetatowym macierzyństwie tak samo jak w pracy, może dopaść Cię wypalenie zawodowe. Nie dopuść do tego.

Nie wyobrażam sobie, żebym mogła tylko zajmować się dzieckiem i domem. Wytrzymałam tak niecałe dwa miesiące po porodzie, bo jednak czegoś mi brakowało. Perspektywa spędzania czasu na zajmowaniu się Piotrusiem, gotowaniu, czytaniu książek była kusząca, ale tylko przez kilka tygodni. To właśnie powrót do w miarę regularnej pracy dał mi poczucie, że wszystko jest tak, jak powinno być. Mam czas dla dziecka, ale mam też czas dla siebie i swoich celów. Często kosztem relaksu i przyjemnego nicnierobienia, ale rekompensatą jest ogromna satysfakcja.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Rozwój
Czym jest kreatywne życie?

Dziewczyna szamana

Zamknij