Krzesełko do karmienia Keter Multidine vs. IKEA Antilop

Już od dłuższego czasu zbierałam się do napisania recenzji naszego krzesełka do karmienia – Keter Multidine Highchair. Sporadycznie, u dziadków, korzystamy też z popularnego modelu z IKEA – Antilop. Pomyślałam więc, że opisując Multidine, odniosę się również do tego drugiego.


Gdy nadeszła chwila wyboru krzesełka dla Piotrusia, podchodziłam do tego tematu jak do jeża. Na rynku jest TYLE wszelkiego rodzaju modeli, rozkładanych, składanych, przekręcanych, z ceratką, grających, jeżdżących i świecących, że od samego patrzenia bolała mnie głowa. Postawiłam więc na prostotę. Kupiłam krzesełko eleganckie, praktyczne i designerskie, ale nie za 1500zł ;)

Krzesełko do karmienia Keter Multidine Highchair

Źródło: Keter

Wygląd

To, co urzekło mnie w Keter Multidine to jego prostota i nowoczesny wygląd. Chciałam uniknąć ceratowych siedzisk, plastikowych elementów, w których skrzętnie ukryją się resztki jedzenia. Keter ma fajny, opływowy kształt, a od zewnątrz plastik imituje pikowaną teksturę. Takie to ładne :) Samo siedzisko jest wykonane z miękkiego tworzywa, które szybko się demontuje i można je łatwo opłukać pod bieżącą wodą.
Do wyboru są 4 wersje kolorystyczne – zielona, czerwona, fioletowa i niebieska. Ja kupiłam krzesełko na Allegro, gdzie najłatwiej dostępny był kolor zielony i fioletowy. Krzesełko bardzo ładnie prezentuje się w naszej kuchni :)

Gabaryty

Krzesełko jest bardzo lekkie (ok. 6 kg) i nieduże. Jego wymiary to:
szerokość: 64cm
głębokość: 60cm
wysokość: 90cm
Mieści się w naszej średnich rozmiarów kuchni i jest łatwe do przenoszenia. Ma idealną wysokość, w sam raz do wszystkich stołów, przy których miało okazję stać :) Mimo niewielkiej wagi, krzesełko jest stabilne i bezpieczne. Nogi są rozstawione dosyć szeroko, nie ma więc możliwości przewrócenia się. Krzesełko jest bardzo łatwe do transportowania, ponieważ złożone nogi chowa się do środka siedziska. Uważam, że jest to genialny pomysł! W jego oparciu jest wygodny uchwyt, więc przewożenie go nie sprawia żadnych problemów.

Krzesełko do karmienia Keter Multidine vs. Ikea Antilop

Funkcjonalność

To, czym wyróżnia się Keter Multidine to jego funkcjonalność. Krzesełko ma służyć dziecku od 6 miesiąca do 4 roku życia. Wszystko dzięki temu, że jego forma może zmieniać się wraz z rozwojem dziecka.
Na początku korzystamy z niego w wersji podstawowej – ze stolikiem i na wysuniętych nogach teleskopowych. Gdy nieco starsze dziecko chce siedzieć już na zwykłym krześle, ale jest za niskie względem stołu, można zdemontować nogi i przymocować krzesełko specjalnymi pasami do zwykłego krzesła. Dodatkowo po obniżeniu teleskopowych nóg i zdjęciu stolika, Multidine może służyć jako zwykłe krzesełko/fotel dla starszaka.

Stolik

Stolik krzesełka Keter Multidine ma trzy stopnie regulacji oraz zdejmowaną tackę, którą można myć w zmywarce. Stolik solidnie się trzyma. To, czego mogę się przyczepić, to mocowanie tacki. Trzyma się stolika na mały zaczep, słychać charakterystyczne „klik” przy zakładaniu, jednak dziecko bez problemu ją ściąga. Może Piotrusiowi minie faza na podnoszenie jej, lizanie i zrzucanie wszystkiego co na niej leży, ale na razie po prostu z niej zrezygnowałam ;) Producent mógł pomyśleć o jakimś solidniejszym zatrzasku.
Stolik jest dobrej wielkości, ma opływowy kształt i lekko podwyższone brzegi. Wydaje mi się, że mogłyby być one jeszcze nieco wyższe, bo zrzucanie jedzenia ze stolika stylem „na wycieraczki” nie stanowi dla mojego syna problemu.

Krzesełko do karmienia Keter Multidine

Bezpieczeństwo

Pod tym względem krzesełku nie można nic zarzucić. Jest solidne, trwałe, nie ślizga się. Nogi są zabezpieczone gumą, mają więc dobrą przyczepność do podłoża – zarówno do paneli jak i płytek. Siedzisko wyposażone jest w 5-punktowe pasy z dobrze trzymającą klamrą. Korzystam z nich tylko wtedy, gdy sadzam Piotrusia przy zwykłym stole, ze zdjętym krzesełkowym stolikiem.

Cena

Krzesełko Keter Multidine jest bardzo przystępne cenowo, szczególnie w porównaniu z tymi dużymi, składanymi, jeżdzącymi i grającymi modelami. Na Allegro można je kupić za niecałe 200zł. Cena względem do jakości nie jest wygórowana, myślę, że za ten wygląd i funkcjonalność to naprawdę niedrogo.

IKEA Antilop

Krzesełko do karmienia Ikea Antilop

Wygląd

IKEA Antilop to chyba krzesełko najprostsze z możliwych, co jest typowe dla mebli i akcesoriów tej marki. Zwykłe, białe, nic dodać, nic ująć. Uniwersalne, pasuje wszędzie i do wszystkiego. W połączeniu z pompowaną poduszką wygląda to naprawdę bardzo fajnie.

Gabaryty

Krzesełko jest bardzo lekkie, waży zaledwie 4kg. Wykonane jest z lekkiego plastiku, nie ma żadnych bajerów, stąd ta waga piórkowa. Ma to swoją wadę – Piotruś ruszając się w nim, jeździ po całej jadalni.
Wymiary Antilop wyglądają następująco:
szerokość: 58 cm
głębokość: 62 cm
wysokość: 90 cm
W przeciwieństwie do Keter Multidine, nogi dziecka wsadza się tutaj w osobne dziury. Dzięki temu można korzystać z niego bez stolika, niekoniecznie przypinając dziecko pasami. Dobrze sprawdza się to przy dzieciach ze szczupłymi nogami. Piotrusia soczyste udeczka ledwo się tam mieszczą, więc wyciąganie go jest nie lada wyzwaniem ;) Samo siedzisko też jest dosyć wąskie, nie ma szans, żeby mój synek zmieścił się w nim razem z pompowaną poduszką.

Funkcjonalność

Minimalizm tego modelu nie pozwala na wymyślne funkcjonalności. Ale spełnia podstawowe zadanie, jakie krzesełko do karmienia powinno spełniać. Stolik jest odczepiany, krzesełko bardzo łatwo się myje. Prosta konstrukcja nie jest wymagająca w czyszczeniu. Nogi nie są regulowane, ale montowane na teleskopowe zapięcia.

Krzesełko do karmienia Ikea Antilop

Stolik

Krzesełko można kupić zarówno w komplecie ze stolikiem, jak i bez niego. Dobrym rozwiązaniem jest przedłużenie stolika na boki, dzięki czemu trochę trudniej jest dziecku rozrzucić jedzenie lub wsmarować je w bok krzesełka. Stolik jest dosyć duży, jego krawędzie są lekko podwyższone. Bardzo fajny i praktyczny.

Bezpieczeństwo

Krzesełko jest solidne, jednak przez to, że jest bardzo lekkie, nie jest do końca stabilne. W przypadku ruchliwego dziecka, krzesełko tańczy po podłodze razem z nim. Jednopunktowe pasy również nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa. Przy Piotrusiu nie używałam pasów, bo jak wspominałam, ledwo mieści się w krzesełku, więc prawdopodobieństwo wypadnięcia jest znikome ;) Ale czytałam, że dzieci o szczuplutkich nóżkach bez problemu podciągają kolana i zwyczajnie wychodzą z pasów i tych wlotów na nogi, a potem zwyczajnie sobie stają. Trochę przerażające ;)

Cena

Antilop jest tak tanim krzesełkiem, że można kupić trzy i trzymać po jednym w domu i u dziadków. To jest jego wielki plus. Zestaw ze stolikiem kosztuje 49 zł, a pompowana poduszka dodatkowe 19,99 zł. Biorąc pod uwagę długość używania go przy szczuplejszym dziecku, jest to praktycznie nieodczuwalna inwestycja.

Keter Multidine vs. IKEA Antilop

Obydwa krzesełka są nowoczesne, minimalistyczne i trafiają w mój gust. Wybierając konkretny model, warto dopasować go do swojego dziecka. Piotruś jest raczej wagi ciężkiej, więc IKEA Antilop długo mu już nie posłuży. Gdy używam go sporadycznie, problem z wyciąganiem dziecka nie jest bardzo dotkliwy. Jednak gdybym miała męczyć się tak na co dzień, zapewne kupiłabym inne.
Z krzesełka Keter Multidine korzystamy już pół roku i jestem z niego bardzo zadowolona. Najważniejsze, że jest stabilne i bezpieczne. Nie zostawiłabym nawet na chwilkę Piotrusia w modelu Ikeowym, bo bałabym się, że mi się z nim przewróci. W Multidine zdarza mi się spuścić dziecko z oka na minutkę.

Obydwa modele są łatwe w czyszczeniu i montażu, nie zajmują dużo miejsca i mają optymalną wysokość. Z pewnością sprawdzają się jako alternatywa dla dużych i drogich krzesełek. Warto więc przyjrzeć im się bliżej przy wyborze krzesełka dla swojego dziecka.

Krzesełko do karmienia Keter Multidine vs. Ikea Antilop

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Recenzje
Wózek Camarelo Carera – recenzja cz. 2 – spacerówka

Ergonomiczne nosidło Boba – recenzja

Zamknij