Instafotki na ścianie + LBA #2

Od dawna chodził za mną pomysł, żeby przy domowych schodach powiesić mnóstwo naszych zdjęć. Do tej pory wisiały sobie smutne cztery sztuki, które powiesiłam tak na szybko 3.5 roku temu. To, co hamowało mnie przed zrobieniem większej galerii, to przede wszystkim potrzeba kupienia ramek, wywołania zdjęć i mąż, który nie jest chętny do wiercenia w ścianach. Mogłabym to obejść naklejając zamiast wieszać, ale wymówka to wymówka ;)


Jestem beznadziejna w wywoływaniu zdjęć. Lubię mieć je na papierze, oglądać, dotykać, ale do wywoływania zbieram się jak do jeża. Do tej pory piękny album z motywem Paryża czeka na zdjęcia z podróży poślubnej.

Instafotki na ścianie

Zmieniłam więc koncepcję i postanowiłam wywołać kwadratowe zdjęcia z Instagrama. Na Empikfoto.com akurat jest fajna promocja, co było dodatkowym motywatorem. Kwadratowe kadry bardzo trafiają w moje gusta, więc zamarzyłam sobie o takiej właśnie ścianie przy schodach. Nie miałam pojęcia ile zdjęć mam zamówić, więc wywołałam ponad 160. Okazało się, że wyszło praktycznie na styk! Klatka schodowa jest u nas wysoka, więc z chęcią wywołam kolejną partię i ozdobię dalsze ściany ;)

Moją pierwszą koncepcją było naklejenie zdjęć chronologicznie – od naszych pierwszych randek, pierwszego wspólnego Sylwestra, zaręczyny, ślub, podróż poślubną, wszystkie wyjazdy, podróże, ciążę, aż do Piotrusia, którego zdjęć mam oczywiście miliard. Ale potem stwierdziłam, że to będzie zbyt przewidywalne i nudne, dlatego fotki są w kolejności losowej. I jest dobrze! :)

Instafotki na ścianie

Liebster Blog Award

Dostałam ponownie nominację do Liebster Blog Awards. Tym razem od Izabelli, za co serdecznie dziękuję :) Brałam już udział w tej zabawie, ale chętnie odpowiem na kolejne pytania. Pominę jednak nominację kolejnych osób, żeby się już nie powtarzać :) No to zaczynamy!

1. Jaka książka ostatnio zainspirowała Cię do przemyśleń?
Elizabeth Gilbert „Wielka Magia”. Kończę właśnie czytać tę książkę, ale już jestem nią zachwycona. W ciekawy sposób porusza kwestię kreatywności i twórczego myślenia, a ten temat jest mi oczywiście bardzo bliski ;)

2. Czy chciałabyś móc cofnąć się w czasie, aby zmienić swoją jedną wybraną decyzję?
Nie, niczego nie żałuję.

3. Weekend – zaplanowany czy totalnie spontaniczny?
Spontaniczny! Choć taki spontan z reguły kończy się dniem w pidżamie :D

4. Lepiej pracuje Ci się rano czy wieczorem?
Zdecydowanie wieczorem, a najlepiej to w ogóle późną nocą.

5. W czym pijesz swój ulubiony napój i czy jest to kawa czy herbata?
Kawa ze spienionym mlekiem, piję ją w moim ulubionym dużym kubku Freelance Mamy. Ewentualnie Inka, również z duuuużą pianką.

6. Czego ciekawego dowiedziałaś się ostatnio i czy zechcesz się podzielić tą ciekawostką (dowolna dziedzina)?
Ha, mąż mnie przed chwilą uświadomił, że piwo ciemne pełne powinno pienić się bardziej niż zwykłe jasne :P

7. Jaka jest Twoja ulubiona aktywność fizyczna?
Zumba! <3 8. Czy w 2015 roku zmieniłaś coś w swoim sposobie myślenia/postrzegania świata/zachowania, co uważasz, że pozytywnie wpłynęło na Twoje życie?
Oj tak, diametralnie zmieniłam myślenie o życiu, pracy, rodzinie, szczęściu i w ogóle o wszystkim :) Powodem tego był oczywiście mój syneczek. Zdecydowanie jest to zmiana na plus, chociaż brakuje mi teraz czasu na spokojną pracę. No ale coś za coś.

9. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa i czy lubisz przyrządzać ją samodzielnie?
Sushi, mogłabym jeść na okrągło :) Lubię przyrządzać je samodzielnie, chociaż zajmuje to chwilkę i wymaga skupienia, więc aktualnie częściej zamawiam niż robię.

10. „Czas, którego marnowanie sprawia ci przyjemność, nie jest czasem zmarnowanym”. Zgadzasz się czy nie?
Zgadzam się! Czasem dobrze jest odpocząć od obowiązków, porobić coś fajnego, albo nawet nie robić nic.

11. Jakie jest Twoje motto/hasło na 2016 rok?
Pisałam niedawno o moim słowie na rok 2016 – harmonia. Tego się trzymam :)

Instafotki na ścianie

Instafotki na ścianie

Instafotki na ścianie

Instafotki na ścianie

Instafotki na ścianie

Instafotki na ścianie

Instafotki na ścianie

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Dom, Prywatnie
I na co ja narzekam?

Podsumowanie roku 2015 i plany na 2016

Zamknij