Wolność freelancera

Wolność to dla mnie zdecydowanie największy plus freelancingu. Wolność jako brak przywiązania do etatu, stałych godzin pracy, wolność w podejmowaniu decyzji zawodowych i dysponowaniu swoim czasem. Nikt nie zmusza mnie do udawania, że pracuję, gdy nic nie mam do zrobienia. Nie muszę siedzieć i marnować czasu na nudnych zebraniach i spotkaniach, które nic nie wnoszą. Nikt nie dyktuje mi co, kiedy i jak mam robić, i co najważniejsze, nikt nie mówi mi, ile mam zarabiać.


Z tymi zarobkami nie zawsze jest różowo. Wiadomo, gdy nie pracujesz, nie zarabiasz. Dostajesz zapłatę za rzeczywiście wykonaną pracę, a nie za przesiedzenie 8 godzin na Facebooku. Ale patrząc na to od drugiej strony – nie masz ograniczeń co do swojego miesięcznego zarobku. Jeśli zależy Ci na tym, by zarobić więcej, poświęcasz więcej czasu na pracę, bierzesz dodatkowe zlecenia, kombinujesz i rzeczywiście zarabiasz. Takie podejście otwiera umysł na nowe rozwiązania. Jeśli tylko się postarasz i coś wymyślisz, to masz szansę na więcej.

Wolność freelancera

Wolność freelancera daje jeszcze jedną, bardzo dużą korzyść. Możesz tak rozplanować sobie pracę, by bez żadnych skrupułów wyskoczyć w ciągu dnia na zakupy, lunch z koleżanką albo zrobić sobie cały dzień wolny. Moją częstą praktyką jest robienie sobie wolnego piątku i poświęcanie go na domowe obowiązki lub na działania blogowe czy swoje prywatne projekty. Zawodowe obowiązki kończę w czwartek lub w piątek rano i cieszę się weekendem :)

Przechodząc na samozatrudnienie koniecznie musisz podejść do tego na poważnie. Zobowiązania takie jak ZUS i podatki nie dają w sumie innej możliwości ;) Aby być postrzeganym jako profesjonalista, musisz poświęcić sporo czasu na zbudowanie swojej marki. Praca nad projektami, rozwijanie siebie jako firmy prowadzi do długich list zadań i szczelnie rozplanowanej każdej godziny w ciągu dnia. To z kolei może być prostą drogą do sztywnego, 8-godzinnego (lub więcej) dnia pracy. Przypomina Ci to coś? Trochę jak etat. Na szczęście nie zupełnie, bo nadal jesteś na swoim, nadal robisz to co lubisz i nadal tak jak chcesz.

Nie zapominaj jednak o tym, że masz wybór, cały czas możesz korzystać ze swojej wolności. Moim zdaniem freelancer powinien czasem pozwolić sobie na małe wagary. Tak dla zdrowia, jasności umysłu. To właśnie w normalnym świecie, poza ekranem komputera, znajduje się najwięcej inspiracji. Spędzając całe dnie za biurkiem rezygnujesz z tego. Nie musisz sprawdzać poczty co 15 minut, wystarczy kilka razy dziennie. Nie musisz być dostępna na każde zawołanie. W pogoni za zleceniami, coraz większą kasą, bardzo łatwo jest wpaść w błędne koło i zostać więźniem swojej wolności.

Wolność freelancera

Też tak miałam. W szczytowej formie mojej kariery freelancera wpadłam w pułapkę pracoholizmu. Podobała mi się praca na pełnych obrotach, kolejne zakończone zlecenia i wykreślane z listy zadania. Bez problemu rezygnowałam z przerw i przyjemności, by poświęcić się pracy. Gdy lubisz to co robisz, nie jest to wcale takie trudne. Dopiero ciąża, a już szczególnie pojawienie się Piotrusia na świecie, zmieniło moje priorytety. Pracuję teraz wydajnie, ale w krótkich odcinkach czasu. Wychodzę z domu na pół dnia bez wyrzutów sumienia.

Freelance to także wolność w sensie dosłownym. Nie jesteś przywiązana do jednego miejsca pracy, do biura, ani do miniaturowego stanowiska w openspace. Możesz pracować wszędzie. Najlepiej jest mieć stałe stanowisko pracy, ale gdy chcesz, to pracujesz w łóżku, w parku, na balkonie albo w biurze coworkingowym. Tam, gdzie masz ochotę i gdzie jest Ci wygodnie. Możesz przeprowadzić się na drugi koniec świata i pracować cały czas dla tych samych klientów. Nic Cię nie ogranicza.

Wolność, we wszystkich jej aspektach, jest dla mnie tym, co czyni freelance atrakcyjnym. Wolność wyboru zleceń, możliwość próbowania nowych rzeczy, wyzwania, które z tym się wiążą, to wszystko składa się na styl pracy, który kocham. Wolność, z której bardzo ciężko byłoby mi zrezygnować.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Warsztat pracy mamy-freelancerki

Zabójczy perfekcjonizm freelancera

Zamknij