List do Świętego Mikołaja

Kochany Święty Mikołaju,
dawno do Ciebie nie pisałam, zawsze wierzyłam, że trafisz z prezentem, masz w końcu dobry gust i sprytnych pomocników. W tym roku postanowiłam jednak napisać, tak dla pewności, bo możesz się nie domyślić, czego najbardziej mi trzeba.


Trochę się w tym roku zadziało. Jak wiesz, pojawił się nasz Piotruś. Za sprawą tego małego człowieczka zupełnie zmieniła się moja definicja luksusu. Nie musisz wykosztowywać się na biżuterię i perfumy. Mam jeszcze te z zeszłego roku. Nie musisz chodzić po sklepach do ostatniej chwili, szukając czegoś oryginalnego. I tak nie znajdziesz tego na półce z promocjami.

Mikołaju, jeśli chcesz mnie uszczęśliwić w te Święta, to daj mi w pełni przespaną noc. Chociaż jedną, co? Nie żebym narzekała, ale posyp główkę Piotrusia jakimś magicznym pyłem, by spał smacznie od wieczora do rana. W Wigilię dzieją się cuda, to chyba dobry moment, no nie?

List do Świętego Mikołaja

Daj mi dużo siły, szczególnie tej psychicznej. Znasz mnie, ciągle biorę sobie na głowę za dużo obowiązków, a później narzekam, że nie daję rady. Zrób tak, żebym dawała. W nowym roku zamierzam dawać czadu, więc zapasy energii bardzo mi się przydadzą.

Daj jeszcze zdrowie dla mnie i dla moich bliskich. Niech nie łapie nas nawet katar, a tym bardziej żadna grypa czy inne choróbsko. Wiesz, że jestem marudna, gdy nie jestem w formie. Zaoszczędź tego mojej rodzinie ;) Silny kręgosłup też mi daj i moc w bicepsach. Wiesz, jaki Piotruś jest już ciężki.

Mikołaju, daj mi cierpliwość, bardzo dużo cierpliwości. Wiem, że w tym roku wykorzystałam pewnie wszystkie zapasy, ale proszę, znajdź jeszcze trochę. Zawsze myślałam, że jestem cierpliwa. Okazuje się, że wystarczy zabrać mi trochę snu, czasu dla siebie, dorzucić marudne dziecko, a granica od razu staje się bardziej osiągalna.

Daj mi jeszcze czas. Nie wiem, jak to zrobisz, ale daj kilka dodatkowych godzin dziennie, żebym nie musiała wieczorem wybierać między pracą, domem, odpoczynkiem i pasjami.

List do Świętego Mikołaja

I jeszcze najważniejsze – daj mi piękną atmosferę Świąt. To nasze pierwsze Boże Narodzenie we trójkę. Tak bardzo czekałam na nie, głaszcząc rok temu okrągły brzuch. Wyobrażałam sobie tego małego elfika, jego radość przy rozpakowywaniu prezentów. Od teraz Święta nabiorą zupełnie nowej mocy, już nie mogę się tego doczekać. Pozwól nam cieszyć się sobą i rodzinną atmosferą.

Mikołaju, nie wiem, czy byłam w tym roku wystarczająco grzeczna, by zasłużyć sobie na prezenty od Ciebie. Starałam się, doceń to, bo nie zawsze było łatwo. Jeśli przerasta Cię coś z mojej listy, zawsze możesz zastąpić to fajnym ciuchem, rozmiar 38, pamiętaj ;)

Nigdy nie wątpiąca w Ciebie Ewa

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Prywatnie
Sacrum

Dziewczyna szamana

Zamknij