Dlaczego karmienie piersią jest fajne?

Karmienie piersią ma same zalety. Nie licząc słabych stron, o których wspominałam w tym wpisie ;) Nie będę rozpisywać się na temat aspektów medycznych, wpływu matczynego mleka na zdrowie dziecka, bo to jest oczywiste. Dostrzegam jednak trochę czysto praktycznych plusów karmienia. Zapraszam do lektury :)

Większy biust

Jest to niezaprzeczalna korzyść z karmienia piersią. Nie licząc momentów, kiedy wypompowane piersi wiszą jak uszy jamnika, biust matki karmiącej jest imponujący! Pełne mleka piersi są duże, jędrne, aż miło popatrzeć! :D

Wygoda

Jestem z natury człowiekiem ceniącym sobie wygodę, żeby nie powiedzieć „leniwym”. Dlatego posiadanie zawsze i wszędzie ciepłego, gotowego posiłku dla dziecka jest mi bardzo na rękę. Jeśli mam wybierać między wyparzaniem butelek, przygotowywaniem mieszanek, pilnowaniem godzin, a „wyskoczeniem z cycka” w każdej chwili, bez wątpienia wybieram to drugie.

O cyckach nie zapomnisz

Poza tym, że jestem wygodna, to jestem też mocno rozkojarzona. Zdarza mi się wyjść na spacer w kapciach, odciągam mleko by zostawić dziecko u babci, a potem zapominam wziąć je ze sobą (mleko, nie dziecko), a jadąc do dziadków notorycznie zapominam o pieluchach, chusteczkach albo ubranku na zmianę. Gdyby nie to, że cycki mam zawsze przy sobie, to i o nich bym zapomniała.

Dlaczego karmienie piersią jest fajne?

Dobra wymówka

Mit o ograniczonej diecie przy karmieniu piersią został obalony, ale nie wszyscy o tym wiedzą. Dlatego czasem można wykorzystać tę sytuację na swoją korzyść. Nie masz ochoty na flaki u teściowej? „Oj mamusiu, chętnie, ale wiesz, po ostrym będzie go bolał brzuszek”. Z bigosem Ci nie po drodze? „Nie no, od kapusty będzie miał wzdęcia, a szkoda bo bym zjadła…” ;)

Dieta

Nawiązując do poprzedniego punktu, karmienie piersią nie oznacza wyrzeczeń. Sytuacja niestety zmienia się przy alergii pokarmowej. Ale i na te ograniczenia można spojrzeć z drugiej strony. Moja silna wola jest zbyt słaba na utrzymanie jakiejkolwiek diety. Ale przez to, że Piotruś ma skazę białkową, bez problemu odstawiłam czekoladę, którą uwielbiam. Moje zdrowie to nic, ale przecież dziecko nie będzie cierpieć przez moje zachcianki. Czekolada poszła w odstawkę, a kilogramy w dół.

Luz blues

Marzyłaś kiedyś o tym, żeby bez skrupułów siedzieć w domu z biustem na wierzchu? Bez usztywnianego stanika, bez push-upów i ograniczeń? Ja nie. Ale przez to, że karmię na żądanie, zdecydowanie bardziej doceniam wygodę miękkich biustonoszy lub ich brak, niż seksownie podkreślony biust w krępujących push-upach. Trudno, jest luz, jest dobrze ;)

Dlaczego karmienie piersią jest fajne?

Okazja do zakupów

Lubię ładnie wyglądać. Założyć coś innego niż w kółko te same topy i swetry z powyciąganymi dekoltami. Ciężko o ładne ubrania, w których da się bez problemu karmić w miejscu publicznym. W domu mogę sobie podciągnąć sukienkę pod pachy, ale w galerii czy w parku już nie wypada. Dlatego czasem trzeba wybrać się na zakupy, no bo karmić trzeba, ale jakoś wyglądać też by wypadało. Jest to argument, który nawet męża powinien jakoś przekonać ;)

Przytulanie się jest fajne

Nic nie daje tak wielu okazji do przytulania dziecka jak karmienie. Patrzenie na nie, gdy się uspokaja, zasypia przy piersi… Mogłabym tak siedzieć wtulona godzinami. Mój mały wulkan energii rośnie jak na drożdżach i za jakiś czas nie będzie już taki chętny do przytulanek. Korzystam, póki mogę :)

A co Ty lubisz w karmieniu piersią? Zapraszam do dyskusji :)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Macierzyństwo
Sacrum

Małe rzeczy, które utrzymują mnie w równowadze psychicznej

Zamknij