Za co lubię jesień?

Jesień nie jest moją ulubioną porą roku, ale nie wprowadza mnie też w depresyjny nastrój. Wręcz przeciwnie, działa na mnie całkiem motywująco. Jak we wszystkim, staram się dostrzegać jej pozytywne strony i zwyczajnie cieszyć się nimi.

Za co lubię jesień?

Za długie wieczory, liście szeleszczące pod stopami, te wszystkie kolory na drzewach, rześkie powietrze, ciepłe skarpety i gorącą herbatę z miodem. Za mgliste poranki, piękne zachody słońca, ogień w kominku, zapach cynamonu i jabłek.

Za zmiany w przyrodzie, kojące wyciszenie, szaliki, apaszki, rękawiczki, gorącą kąpiel gdy na dworze zimno. Za gruby sweter oversize, botki i kozaki, powidła i pyszne ciasta.

Za deszcz, stukający w parapet, gdy nie muszę wychodzić z domu. Za miękką poduszkę i puszysty koc. Za to, że do Świąt jest coraz bliżej i za ciepłe światło świec.

Za jesienne zdjęcia, w odcieniach żółci i czerwieni. Za jarzębinę i kasztany, za grube rajstopy i mięciutkie kapcie. Za wciągające książki, na które wreszcie jest czas. Za motywację do zmian, porządków i działania.

Lubię jesień, ten nastrój, spokój, zapach ciszy, ciepła i ogniska. Wieczory na kanapie, opatulone w koc, z herbatką w ręku. To nic, że jest zimno, że pogoda się co chwilę zmienia. To nic, że wieje, że pada i co drugi dzień jest szaro. Cieszę się, że w naszym klimacie możemy podziwiać wszystkie pory roku. Każda z nich jest wyjątkowa, każda może cieszyć, wystarczy otworzyć oczy na jej piękno :)

Za co lubię jesień?

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Prywatnie
LBA, czyli 11 pytań do mnie

Autentyczność marki, czyli mój firmowy rebranding

Zamknij