Wózek Camarelo Carera – recenzja cz. 2 – spacerówka

Liczne zapytania od Was zmobilizowały mnie wreszcie do napisania drugiej części recenzji wózka Camarelo Carera. Część pierwszą na temat gondoli i stelaża, możecie przeczytać tutaj.
W internecie można trafić na negatywne opinie o tej spacerówce. Postaram się z nimi zmierzyć, niektóre obalić, niektóre potwierdzić, tak by jak najobiektywniej opisać ten wózek.

Wygląd

Tak jak w przypadku cudownej gondoli, walory estetyczne spacerówki są bez zarzutu. Prezentuje się zgrabnie i stylowo. W naszej wersji kolorystycznej dominuje granat, który uzupełnia czerwony daszek w kropeczki (identyczny jak w gondoli) i beżowe elementy. Z zamontowaną spacerówką wózek wydaje się być niższy niż z gondolą.
Materiał jest łatwy do czyszczenia, wystarczy przetrzeć go wilgotną szmatką. Przy spacerówce łatwiej jest o zabrudzenia, bo siedzące dziecko już więcej kombinuje, je, rzuca obślinione flipsy, ale wszystko ładnie się zmywa.
Wielkim plusem wózka jest baaaardzo głęboki daszek. Ma aż 8-stopniową regulację i przy pionowo postawionym oparciu całkowicie można schować dziecko ;)
Na temat stelaża i konstrukcji samego wózka nie będę się powtarzać, odsyłam do pierwszej części recenzji. Wózek w dalszym ciągu prowadzi się jak marzenie, nic w tej kwestii się nie zmieniło. Spacerówkę można zamontować przodem lub tyłem do kierunku jazdy. Piotruś najczęściej jeździ przodem do mnie, bo lubię patrzeć co wyczynia.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Budka

Jeden z większych plusów wózka to wspomniana już budka. Jest obłędna, maksymalnie praktyczna. Dzięki 8-stopniowej regulacji można osłonić dziecko praktycznie od każdego słońca. Nie trzeba kombinować, iść tyłem, ciągnąć wózek za sobą, uciekając przed promieniami słońca. Budka chodzi płynnie, cicho, wyraźnie czuć stopnie jej rozłożenia. Czerwony daszek, tak jak w gondoli, można schować do środka. Na górze budki również jest siateczka, tym razem nie zasuwana na suwak, tyko zasłaniana na zakładkę. Można przez nią podglądać dziecko oraz zapewnić mu lepszy przepływ powietrza w środku.
Daszek przymocowany jest do konstrukcji wózka na suwak, który można całkowicie rozsunąć. Przydaje się to szczególnie w upalne dni oraz gdy dziecko woli leżeć na brzuszku, ale obserwować przy tym świat.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Siedzisko i oparcie

Oparcie reguluje się przez wciśnięcie uchwytu na „plecach” wózka. Regulacja chodzi płynnie, aczkolwiek nie słychać takiego konkretnego „klik” przy ustawianiu. Może i tak miało być, nie wiem. W każdym bądź razie mamy 4 stopnie regulacji – od całkowicie płaskiej (można więc wozić dzieci niesiedzące) do pełnego podparcia pleców, kąt ok. 90 stopni względem siedziska. W komentarzach pod opisem gondoli pisałyście o wadach oparcia, o jego opadaniu, nawet do poziomu poniżej nóżek dziecka. Wydaje mi się, że jest to wada fabryczna konkretnego egzemplarza, bo u mnie jak na razie (używamy spacerówki 4 miesiące) nic takiego nie miało miejsca. Oparcie trzyma się w pionie, a po ustawieniu na pozycję poziomą też jest wszystko w porządku. Zobaczymy, jak będzie po dłuższej eksploatacji. Jeśli u Was nie działa to tak jak powinno, koniecznie korzystajcie z gwarancji i reklamujcie.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Zaczęliśmy korzystać ze spacerówki, gdy Piotruś miał niecałe 4 miesiące. Najpierw leżał na płasko, potem stopniowo podnosiłam oparcie, gdy widziałam, że chce już być wyżej. Odkąd ciekawy świata praktycznie się nie opiera, oparcie ustawione jest zupełnie pionowo.
Siedzisko wyposażone jest w cienki materacyk. Jest on fajny, dosyć miękki, dobrze wpasowany w kształt wózka. I tu znowu – doszły mnie słuchy, że materac się zsuwa. Nam się to nie zdarzyło, a dziecko mam dosyć ruchliwe. Może zdarza się to przy większym dziecku, to okaże się w przeciągu kilku miesięcy. Materac ma dodatkowe „skrzydełka” po bokach, które trzymają go w miejscu. Od jakiegoś czasu używamy również ozdobnego materacyka z poduszką antywstrząsową, zamontowanego na właściwy materac. W tym połączeniu też nie zauważyłam, żeby coś się zsuwało.
Podnóżek posiada 3 stopnie regulacji. Od równego z siedziskiem, do prawie pionowego dla starszaków. Przestawia się je za pomocą czerwonych przycisków po bokach. Wykończony jest materiałem skóropodobnym.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Dostęp do torby

Jak już wspominałam przy gondoli – dostęp do torby w tym wózku jest dosyć ograniczony od góry. Na szczęście jest też suwak z przodu. W spacerówce wkładanie zakupów od góry jest jeszcze trudniejsze niż w gondoli, bo miejsca jest odrobinę mniej. Nie uważam tego jednak za wadę, bo dzięki takiemu zamontowaniu kosza, nie obciera on o krawężniki po jego załadowaniu po brzegi ciężkimi zakupami, nie brudzi się i nie szura po chodniku. Lepiej więc w tę stronę. Zakupy wkładam z reguły od przodu lub pojedynczo od góry.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Pasy

Minusem spacerówki Camarelo Carera są dla mnie na pewno pasy. Wykonane są z czarnego tworzywa, takiego jak wiszące paski w plecakach. Niby 5-punktowe, niby wszystko okej, ale jednak razi mnie ich jakość. Najczęściej wożę Piotrusia z odpiętymi pasami (chyba że jedzie przodem do świata). Jak trochę jeszcze podrośnie, będą się pewnie lepiej go trzymały, bo na razie zsuwają mu się z ramion. Miękkie obicia na pasach są okej, z materiału takiego jak inne elementy wózka. Podobno zapięcie jest łatwe do odpięcia przez dziecko. Nie wiem, bo Piotruś jeszcze przy tym nie gmera, ale wygląda całkiem solidnie.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Pałąk

Pałąk wózka jest odpinany z obydwu stron, można też zdjąć jego obicie i je uprać w razie potrzeby. Wypełniony jest gąbką, trzyma się solidnie, jest w dobrej odległości (kolejny mit, o którym wspomniała ostatnio jedna z Was w komentarzach), dziecko bez problemu do niego sięga. Piotruś ma zawsze przyczepioną do niego zabawkę-kierownicę. Pałąk odpina się łatwo, ale nie na tyle prosto, by dziecko było w stanie sobie go odpiąć. Trzeba wcisnąć taki mały czerwony guziczek z prawej lub lewej strony, od spodu, i pociągnąć zdecydowanym ruchem.
Po środku przyczepiany jest taki pasek między nogami (nie wiem jak to się nazywa ;) ). Zapinany jest na zatrzaski, trzyma się solidnie i zabezpiecza dziecko przed zsunięciem się z wózka.
Do pałąka i jego okolic nie mam żadnych zarzutów. Wszystko spełnia swoją funkcję, jest solidnie wykonane i ufam, że utrzyma moje dziecko w wózku.

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Osłona na nóżki

Do wózka dołączona jest przypinana osłona na nóżki, na chłodniejsze spacery. Jeszcze z niej nie korzystaliśmy, ale patrząc na pogodę, pewnie zaraz zaczniemy. Mocuje się ją na dwa zatrzaski po bokach budki. Wygląda fajnie, trochę jak kokon ;)

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Podsumowanie

Przyznam szczerze, że kupując wózek Camarelo Carera, na spacerówkę tylko rzuciłam okiem. Tak bardzo urzekła mnie gondola, że i tak kupiłabym komplet ;) Ogólnie wózek w tej wersji sprawdza się nam bardzo dobrze. Owszem, są elementy, które bym poprawiła, ale nie oczekiwałam, że w cenie nieco ponad 1000zł kupię ideał. Nie mam porównania do innych wózków 2w1, co najwyżej do zwykłej spacerówki Quinny i Espiro Prego. Na pewno jego bardzo mocną stroną jest fajny wygląd, głęboki daszek i solidny stelaż z dobrymi kołami. Wózek jest lekki, zajmuje mało miejsca, łatwo się składa i mieści się do bagażnika.

Plusy:

  • wygląd,
  • solidne wykonanie,
  • głęboka budka z wywietrznikiem,
  • bezpieczeństwo dziecka (solidny pałąk i zabezpieczenie między nóżkami),
  • lekki.
Minusy:

  • słaba jakość pasów,
  • trudny dostęp do kosza od góry.

Czy kupiłabym ten wózek po raz drugi? Tak.

Może gdybym przeanalizowała dokładniej spacerówki w oferowanych wózkach 2w1, trafiłabym na lepszą. Ale w zestawie gondola+spacerówka Carera sprawdza się znakomicie.
Moja opinia jest z perspektywy mamy 7-miesięcznego, prawie 10-kilowego pasażera. Może za pół roku coś się zmieni, przy większym dziecku przestanie się sprawdzać coś, co działa teraz, lub odwrotnie. W razie czego dam znać.

Na tę chwilę zdecydowanie polecam wózek Camarelo Carera. Pamiętajmy, że spacerówka to też stelaż, koła i amortyzacja, które w tym modelu są rewelacyjne. Proponuję przy zakupie przyjrzeć się konkretnemu egzemplarzowi, sprawdzić szczególnie oparcie, które jak się okazuje, może trafić się wadliwe. Ale wady fabryczne mogą zdarzyć się w każdym wózku.

Poniżej jeszcze kilka zdjęć z ujęciem detali wózka. Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, komentujcie, piszcie, chętnie odpowiem :)

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Camarelo Carera - recenzja cz. 2 - spacerówka

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Recenzje
Ergonomiczne nosidło Boba – recenzja

Minky – moja miłość

Zamknij