Wszystko jest możliwe

Alicja: Nie mam co próbować, nie można uwierzyć w to, co niemożliwe.
Biała Królowa: Zdaję się, że nie masz w tym wielkiej wprawy. Ja w twoim wieku zawsze ćwiczyłam to przez pół godziny dziennie. Nieraz jeszcze przed śniadaniem dochodziłam do sześciu niemożliwości, w które udawało mi się uwierzyć.

Lewis Carroll „Alicja w Krainie Czarów”

Znasz to?

Czy tak samo jak Alicja z Krainy Czarów rezygnujesz jeszcze przed startem, bo to przecież niemożliwe?

Masz genialny pomysł, ale jak sobie pomyślisz, ile to zachodu, ile pracy Cię czeka zanim osiągniesz efekt, to Ci się odechciewa?

Kilka przykładów inspirowanych życiem

Chcesz zostać fotografem. Marzysz o robieniu przepięknych sesji ślubnych, jak z bajki. Oczyma wyobraźni widzisz te ujęcia, grę świateł, głębię ostrości i różne inne mądre wyrażenia ze świata fotografii, których nie znam. Jest tylko jedno ALE – nie masz porządnej lustrzanki. Sprawdzasz w internecie, ile kosztuje cudo, które ogarnie granice Twojej wyobraźni. 5 000zł. Eeeee, to nie, to nie ma co zaczynać, nigdy na taką nie zarobisz.
A jakby tak złapać za zwykłą cyfrówkę, dla odmiany wyjść z trybu „Auto” i zwyczajnie poćwiczyć? Kompozycję, naświetlenie możesz trenować i takim aparatem. Jeśli masz do tego talent, to i cyfrówką zrobisz coś ładnego. Możesz też pożyczyć lustrzankę od znajomego, poćwiczyć trochę, zanim wykosztujesz się na swoją. Albo zapisać się na profesjonalne warsztaty. Ale próbuj, działaj, zrób jeden mały krok, zamiast siedzieć i narzekać, że to niemożliwe.

Drugi przykład – chcesz malować piękne obrazy. Zawsze lubiłaś rysować, w malowankach nigdy nie wychodziłaś za linię, masz talent. Ale zanim zaczniesz, chcesz kupić pędzle, płótna, cały warsztat. Szukasz pędzli idealnych i trafiasz na takie z wielbłądziego włosia, warte 1000zł. I ściana. Nie stać Cię, a wielcy artyści malują tylko porządnymi pędzelkami. Nie, to bez sensu, to nie zaczynasz.
I tu podobnie – zacznij od pędzelka z Lidla. Kup najbardziej podstawowy zestaw farb z marketu i próbuj! Mieszaj kolory, szukaj swojego stylu. Jeśli to jest to, co lubisz, to już teraz zacznie Ci wychodzić. A z czasem, jeśli nadal będziesz potrzebować, kupisz sobie pędzle, płótna, farby jakie tylko chcesz.

A może chcesz zostać grafikiem komputerowym, programistą, czy innym IT-dziwakiem. Ale nie masz 8 tysięcy na iMaca i kolejnych tysięcy na oprogramowanie. A gdy patrzysz na piękne prace i idealnie zakodowane strony w internecie, to aż Cię to onieśmiela, bo Ty nigdy tak nie będziesz umieć.
Każdy od czegoś zaczyna. Ja też zaczynałam od Painta. Też nie wierzyłam w swoje umiejętności. Zacznij z tym, co masz. Ściągnij darmowego Gimpa, albo wersję próbną pakietu Adobe. 30-dniowy termin ważności może zmotywuje Cię do ćwiczeń i przejrzenia programu na wylot. Zamiast płacić jednorazowo, możesz skorzystać z abonamentu Adobe i płacić kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Ale przede wszystkim ćwicz. W internecie jest masa tutoriali, poradników do każdej dziedziny. Zapoznaj się z narzędziem i próbuj, a styl sam Ci się wyrobi.

Wszystko jest możliwe

Takich przykładów można podawać wiele. Wiem, że żyjemy w takim kraju i takich czasach, że jest trudno. Ale ciągłe narzekanie ani na centymetr nie przybliży Cię do sukcesu i życia, o jakim marzysz. Zamiast marudzić, że nigdy nie znajdziesz dobrej pracy, popracuj nad swoim CV, porób szkolenia, poprawiaj swoje słabe punkty. Zamiast płakać, że nie umiesz gotować, kup książkę kucharską z podstawami, oglądaj blogi, aż załapiesz. Nim się obejrzysz, wylądujesz w Hell’s Kitchen czy innych fartuchach. Marzysz o własnym przedszkolu, ale nie wiesz jak się do tego zabrać? Zatrudnij się w czyimś i podpatrz od środka. Albo popytaj znajomych, ktoś na pewno zna kogoś, kto prowadzi przedszkole, może Ci opowie jak to zrobić.

Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga tylko więcej czasu i trochę wysiłku. Sukces nie spadnie Ci z nieba, sama musisz do niego dążyć, małymi kroczkami. Ja też tak robię i mam nadzieję, że powoli dodreptam do swojego sukcesu.

Jeśli chcesz osiągnąć to, co niemożliwe, zajmij się tym, co możliwe. Proste.

Wszystko jest możliwe

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Rozwój
52 książki w 52 tygodnie – półmetek wyzwania

Kura domowa z ambicjami

Zamknij