Słabe strony freelancingu

Freelancing jest super. To już wiemy. Ale jak wszystko w życiu, to rozwiązanie ma też słabe strony. Mamy co prawda cudowne poczucie wolności, ale jednocześnie męczy brak płynności finansowej. Coś za coś, nigdy nie jest idealnie.

Uwielbiam być wolnym strzelcem i w najbliższej przyszłości nie zamierzam z tego rezygnować. Ciężko mi jest sobie wyobrazić siebie przed komputerem w wieku 65 lat, projektującą jakąś stronę internetową czy roll-upa, ale kto wie, może do tego czasu będę już milionerką i będę odcinać kupony od sukcesu osiągniętego w młodości ;)

Nie będę udawać, że freelancing nie ma wad. Ma, i to sporo, mnie też one dotyczą. Oto kilka z nich.

Brak płynności finansowej

Według mnie jest to największa przeszkoda. Pracując na etacie, nawet jeśli nie lubisz swojej pracy, nawet jeśli przez 8 godzin myślisz tylko o tym, żeby stąd wyjść, to masz gwarantowaną pensję na każdy miesiąc. Tutaj jest inaczej. Gwarantowane to Ty masz to, że do 10-tego każdego miesiąca musisz zapłacić 1000zł ZUSu (mniej na ZUSie preferencyjnym i na zasiłku macierzyńskim, na szczęście). A zabawa polega na tym, żeby minimum ten tysiąc zawsze zarobić.
Jak ktoś jest bardziej ogarnięty i zdyscyplinowany, to zawsze odłoży coś z tych lepszych miesięcy, żeby nie podpaść urzędom, gdy nadejdzie gorszy czas. Zlecenia niestety nie zawsze zachowują ciągłość, a zobowiązania finansowe trzeba pokryć. Ale jak to mówią – Shitty situations inspire brilliant solutions. Jak widzisz, że zbliża się 10-ty, a na koncie pustka, to kombinujesz jak możesz, żeby wpadła jakaś kasa. Nigdy nie wiadomo, czy nie wyniknie z tego genialny pomysł na biznes ;)
Ja na szczęście przez moje cztery lata zarejestrowanej działalności ani razu nie musiałam sięgać do budżetu domowego po kasę na ZUS czy podatki. Nieraz było blisko, nieraz miałam na styk, ale zawsze się udawało, uff. Odpukać.

Przepracowanie

Tak to już jest, że jak pracujesz dla siebie, a nie dla kogoś, to dajesz z siebie wszystko. Gdy nie pracujesz, nie zarabiasz. Nawet na dochód pasywny trzeba sobie zapracować. Łatwo więc popaść w pracoholizm. Na początku kariery ciężko jest tego uniknąć i nawet nie będę Cię namawiać, żebyś się oszczędzała. Wykorzystaj swój zapał na starcie i pracuj ile wlezie, bo początki bywają trudne i możesz się potem zniechęcić. Pamiętaj tylko o swoim zdrowiu.
Gdy zaczynałam, jakieś 7 lat temu, nakręciłam się jak szalona. Cały czas myślałam o pracy, o tym gdzie się jeszcze zareklamować, skąd wziąć zlecenie, jak wykonać najlepiej bieżące projekty, jak poprawić swoją stronę. Uwielbiałam to! Mogłam siedzieć przed ekranem monitora dzień i noc. Niestety odbiło się to troszkę na moim zdrowiu, dopadło mnie ogólne zmęczenie, częste bóle głowy, zespół suchego oka, bo co jak co, ale wzrok siada pierwszy. Do tego siedzący tryb pracy, więc problemy ze stawami kolanowymi. Ale z perspektywy zawodowej warto było, rozpęd na początku daje mocnego kopniaka na ciąg dalszy. Złapane wtedy kontakty utrzymuję cały czas.

Osamotnienie

Zawsze byłam typem domatora, introwertykiem, więc to akurat nie jest dla mnie wielki minus. Ale czasami człowiek chciałby przy pracy pogadać z kimś poza psem i własnym dzieckiem ;) Zanudzam więc męża wieczorem moimi opowieściami o tym, co dziś robiłam i który klient mnie wkurzył. On już się do tego przyzwyczaił i często sam pyta „To co dzisiaj robiłaś? Pewnie animowałaś jakiegoś bannera?” ;)

Autodyscyplina

Do bycia własnym szefem trzeba mieć jaja. To nie jest praca dla leniuchów, którzy wszystko zrobią jutro. Trzeba umieć powiedzieć sobie „NIE”, odłożyć przyjemności na potem i wziąć się do ciężkiej pracy. Nie ma też miejsca na fuszerkę, bo to co robisz, jest Twoją wizytówką.
Z moją dyscypliną bywa różnie. Zdarzają się dni, kiedy ewidentnie nie jestem w nastroju, nie mam weny, przechodzę gigantyczny kryzys motywacyjny. Ale nic na siłę, i tak nic dobrego z tego nie wyniknie. Lepiej wtedy zająć się czymś przyjemnym, zresetować się i do pracy wrócić jutro. Ale jutro, a nie za trzy dni.

Klienci

Klienci potrafią być mili i sympatyczni, współpraca przebiega wtedy sprawnie, z uśmiechem na ustach, a na koniec zostajecie najlepszymi przyjaciółmi. Ale trafiają się też czarne owce. Ludzie, którzy przed wstępnym projektem mają już poprawki. Na każdym kroku widzą problem i przedłużają współpracę miesiącami. Żeby nie było za dobrze, to fakturę też opłacają z długim opóźnieniem.
Niektórych klientów da się wyczuć. Już po pierwszej wymianie zdań można przewidzieć, czy z tego coś będzie, czy może lepiej wycofać się przed rozpoczęciem pracy. Każdy klient jest na wagę złota, ale czasami lepiej odpuścić, bo więcej z takiego problemu niż pożytku.

Zaufanie

„Budowa zaufania pomiędzy uczestniczącymi jednostkami staje się krytycznie niezbędna dla powodzenia podjętej współpracy i jednocześnie niezwykle trudna w realizacji” – tak mądrze pisałam w mojej pracy magisterskiej na temat przedsiębiorstw wirtualnych. Freelancing z reguły również należy do takich przedsiębiorstw. Pomijając suchą teorię filarów skutecznej strategi utrzymania zaufania, streszczę, że po prostu bywa cholernie trudno. Trzeba przebić się przez barierę, która często tworzy się w przypadku pracy na odległość. Klienci nierzadko z dystansem podchodzą do freelancerów. Bo to może jakiś dorabiający student, nie wiadomo czy nagle nie spakuje się i nie wyjedzie na dwa miesiące. Duża firma budzi większe zaufanie.
Ale coś za coś. Freelancer jest bardziej elastyczny, z reguły też tańszy. Jedynym wyjściem jest zachowanie profesjonalnego wizerunku, komunikacji na poziomie. Najwięcej zleceń zdobywa się z polecenia. Jeśli więc współpraca z Tobą to przyjemność, to nie powinnaś mieć z tym problemu.

Mogłabym jeszcze kontynuować, ale nie chcę Cię zniechęcać :) Z mojej perspektywy etat ma więcej minusów. Trzeba mieć odwagę, by mimo niepewności próbować walczyć o swoje. Spełniać się zawodowo i pracować na swoje, a nie na czyjeś marzenia.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Usiąść i cieszyć się z życia

8 zabójców produktywności freelancera

Zamknij