8 zabójców produktywności freelancera

Czas leci. Godzina za godziną. Terminy gonią. A Ty siedzisz, gapisz się w monitor i zwyczajnie nie masz ochoty pracować. Wszystko Cię rozprasza, wszystko wydaje się być w tym momencie ważniejsze i ciekawsze.
Jeszcze tylko zerkniesz na Fejsika i Instagrama. Jeszcze tylko zrobisz sobie kawkę. Jeszcze tylko odpowiesz na wiadomość i już, naprawdę bierzesz się do pracy.

Znasz to? Ja niestety tak, bardzo dobrze.

Wokół Ciebie jest mnóstwo dystraktorów, które walczą o Twoją uwagę, bezlitośnie zabijając produktywność. Jako freelancer zmierzam się z nimi codziennie. Wiele deadlinów stało pod znakiem zapytania przez jakieś pierdoły. Gdybym nie nauczyła się radzić sobie z nimi, moja kariera już dawno by upadła.

Przyjrzyjmy się ośmiu okrutnym zabójcom produktywności, z którymi zapewne też zmierzasz się na co dzień.

1. Internet

Najgorszy z najgorszych. Tutaj ciągle coś się dzieje. Wyskakują powiadomienia na Facebooku, przychodzą e-maile, ktoś znowu zagaduje, a głupio nie odpowiedzieć, skoro już oznaczyło się jako „odczytane”. Do tego nagle przypomina Ci się, że miałaś wygooglować przepis na gaspacho i musisz to zrobić w tej sekundzie.

Zamiast reagować na każdy impuls z komputera, wyłącz internet, tak, ten w telefonie też. Otwórz tylko program, którego potrzebujesz do pracy, a jak nagle przypomni Ci się coś do wygooglania, to zapisz to, sprawdzisz wieczorem. Odłącz się tak jak to tylko możliwe, dopóki nie wykonasz swojej pracy.

2. Nagrody za ciężką pracę

Często, gdy uda Ci się sprawnie wykonać kilka zadań, czujesz chęć nagrodzenia się za dobrze wykonaną pracę. Tylko pół godzinki na Fejsie, przy kawce, i zaraz wracam do roboty. Eheeeee… pół godziny zamienia się w dwie godziny, a reszta projektów czeka.

Lepiej spiąć się w sobie, pociągnąć dobrą passę i zrobić wszystkie zadania z listy. Nagrodę zostaw sobie na koniec. Nie mówię tu o przerwach w pracy, one są konieczne i przydatne, tylko lepiej nie 2-godzinne ;)

3. Multitasking

Większość ludzi uważa, że potrafi robić kilka rzeczy jednocześnie. O ile rozmawianie przez telefon, malując paznokcie jest wykonalne, to skupienie się na dwóch ważnych projektach w tym samym momencie nie jest takie proste. Naukowcy uważają, że tylko 2% ludzkości to potrafi.

Więc przestań. Nie potrafisz. Nie próbuj. Skup się na jednym!

4. Brak priorytetów

Priorytety na liście zadań to podstawa. Musisz wiedzieć, które zadanie w razie czego można przełożyć na jutro, a które koniecznie musi być zrobione dzisiaj. Na temat listy pisałam też tutaj.

Nie skupiaj się na tych łatwych i przyjemnych zadaniach, najpierw wykonaj te pilne i ważne.

5. Bałagan na biurku

Podobno czyste biurko zwiększa efektywność o 5%.

5% z 8-godzinnego dnia pracy to 24 minuty. W 24 minuty można naprawdę wiele zrobić. Więc może posprzątaj ten bajzel? ;)

6. Rozmyślanie o przyszłości

Planowanie przyszłości jest ważne. Plan na najbliższe miesiące czy lata daje Ci jasny pogląd Twoich celów. Ale spędzanie za dużo czasu na rozmyślaniu o tym co będzie, odciąga Cię od teraźniejszości. A działać trzeba teraz.

Nie analizuj za często, jak daleko Ci jeszcze do Twojego celu, tylko zacznij działać. Do najfajniejszych rzeczy w życiu dochodzi się małymi kroczkami.

7. Wyśpię się po śmierci

Dni lecą tak szybko, że czasem perspektywa zarwanej nocy wydaje się kusząca. Dzieci wtedy śpią, jest cicho, ciemno, idealne warunki do pracy. Nie raz „nocna zmiana” pozwoliła mi nadgonić sporo projektów. Czułam się potem jak jakiś superbohater, tak dużo zamkniętych projektów w kilka godzin, kiedy zwykli śmiertelnicy śpią ;)

Praca do późna raz na jakiś czas może być zbawieniem w nadrabianiu zaległości. Ale na dłuższą metę zamienisz się w zombie. Rozdrażnione, niewyspane zombie. Nie rób tak.

8. Czekanie na inspirację

Jeśli tak jak ja, pracujesz w branży kreatywnej, bez inspiracji a wiele nie zrobisz. Ale gapienie się w pusty ekran z nadzieją, że zaraz przyjdzie, nie pomaga. Godziny spędzone na Behance to też godziny nie spędzone na produktywnej pracy.

Jak nie masz pomysłu, to zacznij cokolwiek. Próbuj, nie czekaj na olśnienie. Często tworząc coś, co wydawało się zupełnie bez sensu, dochodzi się do fajnych rozwiązań. Bądź otwarta na inspiracje dokoła. Najlepsze pomysły przychodzą do głowy pod prysznicem ;) A Behance przeglądaj oglądając telewizję, czekając na autobus, czy robiąc coś równie odmóżdżającego.

A dlaczego na zdjęciu jest piesek? Bo to mój mały złodziej produktywności :D Zdjęcie niestety archiwalne, sprzed dwóch lat, jak Funia była jeszcze malutką słodką kuleczką. Teraz moją produktywność skutecznie zabija drugi słodziak. Wiecie o kim mowa ;)

To tylko kilka z codziennych zabójców produktywności. Jakie są Twoje typy? Podziel się nimi w komentarzu :)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Jak powstrzymać się od pracy na urlopie

16 cytatów, które sprowokują Cię do działania

Zamknij