Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki

Jutro po raz pierwszy będę obchodzić Dzień Matki. Wierzę, że mój syneczek chętnie sprawiłby mi jakąś niespodziankę z tej okazji. Ale póki nie może, zrobiłam to sama w jego imieniu ;)

Minęły już prawie cztery miesiące, odkąd Piotruś jest na świecie. Gdy patrzę na zdjęcia z okresu ciąży, nie jestem w stanie już sobie przypomnieć, jak to było mieć taki wielki brzuch. Fajnie jest być znowu sprawnym i zwrotnym, ale patrzę na ten balon z pewnym sentymentem ;) Te dziewięć miesięcy oczekiwania na naszego synka to był piękny czas. Cieszę się, że udało mi się wzbić na wyżyny mojej systematyczności i udokumentować ciążę sporą ilością zdjęć. Grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Złożyłam je więc w fotoksiążkę i teraz mam piękną, namacalną pamiątkę.

Czterdzieści stron. Czterdzieści stron szczęścia, czekania i radości z każdego dodatkowego centymetra w pasie. Czterdzieści stron historii powstania małego człowieczka. Naszego człowieczka. Mam nadzieję, że będzie mi dane przejść tę drogę jeszcze raz, albo najlepiej ze dwa razy, ale to już nie będzie TA pierwsza ciąża. A Dzień Matki to idealna okazja, żeby sobie ją przypomnieć.

Oto kilka kadrów z naszej pamiątkowej księgi :)

Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki
Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki

Fotoksiążka ma wymiar 30×30 cm, 40 stron i została wydrukowana przez Uwolnij Kolory. Wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany, ale zupełnie prywatnie dziękuję za piękne przelanie projektu na papier :)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Macierzyństwo, Prywatnie
Aktualna lektura – WB 5

Nawyki, które muszę w sobie zmienić – WB 4

Zamknij