Jak powstrzymać się od pracy na urlopie

Powoli rozpoczyna się sezon wakacyjny. Praca freelancera ma tę zaletę, że teoretycznie możesz zrobić sobie wakacje kiedykolwiek. Nie składasz wniosku o urlop, nie masz określonej liczby wolnych dni, możesz wyjechać na weekend albo na miesiąc. Teoretycznie.

W praktyce jest trochę mniej różowo. Decydując się na dłuższe wolne musisz pozamykać najpilniejsze projekty, uprzedzić klientów, że Cię nie będzie, opłacić ZUS i podatki, jeśli termin akurat zjedzie się z Twoim urlopem. No i najtrudniejsze – na urlopie musisz przestać myśleć o pracy. Odciąć się zupełnie. Nie sprawdzać co chwilę poczty i nie zerkać na telefon.

To nie jest łatwe. Wręcz jest bardzo trudne. Istnieje przecież ryzyko, że podczas Twojej nieobecności napisze potencjalny klient ze świetną ofertą. Jeśli odpiszesz mu po dwóch tygodniach, to po ptokach. Chyba, że jest wyjątkowo cierpliwy. Nie namawiam Cię więc do rzucenia wszystkiego, wyłączenia internetu i telefonu, bo masz wolne więc nic Cię nie obchodzi. To jednak zbyt ryzykowne. Trzeba znaleźć złoty środek – trzymać rękę na pulsie, ale nie poświęcać urlopu na pracę. Jak to zrobić?

Dobrze zaplanuj urlop

Przeanalizuj swój kalendarz z wyprzedzeniem i wpasuj się z urlopem w taki czas, kiedy nie będziesz mieć pięciu deadlinów. Najlepiej nie zaczynaj nowych projektów niedługo przed wolnym, jeśli istnieje ryzyko, że coś się opóźni. Zostawienie klienta w środku projektu, bo jedziesz łowić ryby na Mazurach, nie jest zbyt profesjonalne. Pod tym względem zdecydowanie łatwiej jest zorganizować dłuższe weekendowe wypady niż dwa tygodnie w Egipcie. Nastaw się na kilka dni ciężkiej pracy zaraz przed urlopem. Dopnij wszystko co jest możliwe do dopięcia. Nie zostawiaj żadnego klienta bez odpowiedzi i uprzedź go, że Cię nie będzie.

Pracuj w drodze

Trzeba przyznać, że w naszym kraju są bardzo dobre warunki do pracy na trasie. Jadąc pociągiem z Warszawy do Gdańska zdążysz naprawdę sporo zrobić ;) Poodpisuj wtedy na ostatnie maile, upewnij się, że wszystko jest pod kontrolą, zaplanuj i zautomatyzuj ewentualne wpisy na portalach społecznościowych i na blogu. Podróż to jeszcze nie wakacje. Poświęcając ewentualną drzemkę na pracę zyskasz poczucie kontroli nad sytuacją.

Wstawaj wcześnie

Na wakacjach każdy lubi się wyspać. Po to są wakacje. Jeśli jednak dręczy Cię syndrom FOMO (lęk przed tym, że coś Cię omija – maile, Facebook) i nie usiądziesz do śniadania, dopóki nie sprawdzisz co tam się w świecie dzieje, to wstań chwilę wcześniej i ogarnij social media. Lepiej zrobić to rano, zanim wstanie mąż/żona/dzieci i będą się czepiać, że pracujesz na urlopie. Z rana umysł jest rześki, dobrze się myśli, może zdążysz jeszcze chwilę popracować, a potem, NA BOGA, zostaw tego laptopa w hotelu. I tableta też ;) Sprawdzenie poczty rano i wieczorem wystarczy. Będziesz mieć świadomość, że świat się nie wali i to powinno Ci wystarczyć.

Wyłącz telefon

Albo zostaw w hotelu. Prawie każdy ma teraz internet w telefonie, więc nie uwierzę Ci, że nie będziesz od czasu do czasu na niego zerkał. Zostaw go. Inaczej nie odpoczniesz. Ciągłe pikanie nowego e-maila, powiadomienia na Facebooku czy Instagramie skutecznie rozproszy Cię od beztroskiego odpoczynku. Bierz do ręki aparat, a fotkami z wakacji pochwalisz się po powrocie.

Załatw zastępstwo

Freelancerzy to z reguły zawodowi single. Ale zdarza się, że chodzą parami ;) Możesz więc poprosić zaufanego współpracownika, żeby czuwał nad wszystkim podczas Twojej nieobecności. Niech zagląda na Twoją pocztę i informuje Cię, gdy trzeba będzie na coś zareagować. A Ty wtedy przestań myśleć i się martwić.
Gdy kilka lat temu wyjechałam na wakacje do Egiptu, moją pocztą zaopiekowała się siostra. I całe szczęście, bo akurat podczas mojej nieobecności przyszło ciekawe zapytanie ofertowe. „Asystentka” poinformowała klienta o co chodzi, a ja zajęłam się nim po powrocie.

Każdy czasem musi odpocząć. Freelancer tym bardziej. Potrzebuje od czasu do czasu wyjechać gdzieś, znaleźć się daleko od miejsca pracy, czyli swojego domu. Inaczej trudno jest utrzymać swoją produktywność na wysokim poziomie. Pamiętaj więc, że wyjeżdżasz po to, żeby odpoczywać, a nie myśleć o pracy. Ładuj akumulatory, szukaj inspiracji i relaksuj się! :)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
16 cytatów, które sprowokują Cię do działania

Ups, time’s up!

Zamknij