Osobista kolekcja – wyzwanie blogowe

Drugi dzień wyzwania blogowego SenMai.pl okazał się znowu niezłym wyzwaniem, ponieważ po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że nic nie kolekcjonuję ;) Mój wprowadzany małymi kroczkami minimalizm, szczególnie jeśli chodzi o rzeczy materialne, sprawił, że normalnie NIC nie kolekcjonuję. Ale wychodząc za mąż, w pakiecie z moim mężem przejęłam jego hobby – wielką kolekcję filmów, zbieraną przez lata. Teraz uzupełniamy ją razem, więc pozwolę sobie to wykorzystać jako moją kolekcję :)

Filmy to obsesja mojego męża. U mnie może nie wzbudzają one aż tyle uczuć i nie mają dla mnie aż takiej wartości kolekcjonerskiej jak dla niego, nie mam pamięci do tytułów i aktorów, ale też się w to wkręciłam. Nasz zbiór liczy już grubo ponad tysiąc pozycji i stale się powiększa. Filmy są podobno odpowiednio poukładane, ale ja nie do końca czaję ten system, grunt, że umiem znaleźć komedie romantyczne umieszczone w ciemnym rogu ;) Najważniejsze, że nie mam nigdy problemu, co kupić mężowi w prezencie – mimo, że kupowanie mu kolejnego filmu wydaje mi się banalne, to dla niego jest to najlepszy prezent.

W naszym domu zorganizowaliśmy specjalną „salę kinową” z idealnie wymierzonymi półeczkami, cudownie wygodnym wypoczynkiem i dużym telewizorem. Na ścianie wisi kilka filmowych plakatów, jest maszynka do popcornu i mały barek. A dokoła wszędzie filmy, filmy, filmyyyyyyy. Idealne miejsce do relaksu, spędzamy tam prawie każdy wieczór, odcięci od reszty domu, skupiając się na odpoczynku :)

Kolekcja filmów

A co Wy fajnego kolekcjonujecie? :) Jutro widzimy się przy kolejnym wyzwaniu – 5 rzeczy, które w sobie doceniam, będzie ciekawie!

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Prywatnie
10 ulubionych piosenek – wyzwanie blogowe

Wesołych Świąt!

Zamknij