Miej odwagę stwarzać niezwykłe okazje

Ostatnio wpadła w moje ręce książka „Biznes Ci ucieka” Marcina Osmana. Szczerze mówiąc, ebooka kupiłam ze względu na fajną okładkę w stylu flat, ale zawartość też okazała się być bardzo ciekawa i motywująca. Marcin na podstawie swoich doświadczeń w bardzo lekki i przystępny sposób przekonuje przede wszystkim do działania tu i teraz. Kwestionuje niektóre przekonania dotyczące biznesu i przedsiębiorczości, przedstawia konkretne rady, motywując do jakichkolwiek działań, bo nigdy nie wiadomo, co dobrego z nich wyniknie.

Plusem książki jest osadzenie jej w polskich realiach. Teoretycznie więc, wszystko, co przedstawia (swoją drogą młody) autor jest w naszym zasięgu. Ciężko wybrać ciekawsze fragmenty, bo całość jest niesamowicie wciągająca i w każdym rozdziale jest coś godnego zapamiętania. Ogólnie jej przesłanie można ująć jako wielki kopniak w tyłek, który każe ruszyć się z kanapy i działać. Nie ma co czekać na sprzyjające momenty, które przyjdą albo nie, tylko samemu je sobie stwarzać.

Rozmawiając z ludźmi na temat kariery zawodowej, można spotkać się z dwoma ogólnie panującymi przeświadczeniami:

  • założenie działalności i bycie przedsiębiorcą jest trudne, wymaga biura, pracowników, księgowej, wkładu na start, itd.,
  • poczucie bezpieczeństwa na etacie jest dobre.

Na podstawie tych stwierdzeń nietrudno o niezliczone wymówki, dlaczego nie nadajesz się do założenia swojego biznesu. Nic bardziej mylnego. Każdy może założyć własną działalność, jeśli tylko znajdzie lub stworzy okazję ku temu. Czasami wymaga to więcej pracy. Trzeba bardzo dobrze poznać siebie, swój charakter, predyspozycje, umiejętności, ewentualnie dokształcić się w jakimś kierunku, obrać konkretny cel i najtrudniejsze – spróbować.

Poczucie bezpieczeństwa na etacie jest bardzo złudne. Firmy niechętnie podpisują umowy na czas nieokreślony i bez żadnych skrupułów mogą zwolnić Cię z dnia na dzień. Wtedy nie masz nic, zaczynasz od nowa. Z drugiej strony, gdy już zagrzejesz na dłużej miejsce w jednej firmie, nie zawsze czeka Cię w niej satysfakcjonująca ścieżka kariery. Wewnętrzne układy, konkurencja i wyścig szczurów często blokują drogę do awansu i tkwisz na tym samym stanowisku przez kilka/kilkanaście lat, stojąc lub nawet cofając się w zawodowym rozwoju. Ciepła posada na etacie, brak większych wymagań mogą wydawać się w tym momencie bardzo kuszące, ale na dłuższą metę nie wpłynie to dobrze na Twój rozwój.

„Nie da się leżeć na plaży i jednocześnie polować na rekiny. Leżąc na plaży możesz liczyć co najwyżej na smażoną lub wędzoną płotkę.”

Masz więc wybór, który zależy od Twoich ambicji – albo ryzykujesz, sięgasz po swoje, albo wegetujesz, wylegując się na „plaży”, zadowalając się tym, co Ci łaskawie dają.

Dzięki internetowi i rozwojowi blogosfery, zrobienie pierwszego kroku nie jest wcale takie trudne. Śledź blogi osób, które Cię inspirują. Nie bój się napisać do nich z nurtującymi Cię pytaniami, czy tak po prostu zagadać. Nigdy nie wiadomo, kiedy nieśmiałe dwa słowa przeistoczą się w dłuższą znajomość a może nawet możliwość współpracy. Czytaj książki, dokształcaj się, szukaj kursów online, próbuj określić konkretny kierunek, w którym podążasz. Nawet najmniejszy krok przybliży Cię o te kilka centymetrów do pożądanego celu. Nikt za Ciebie życia nie wygra, to Ty musisz próbować.

Niech nie demotywuje Cię fakt, że nie masz doświadczenia, nie jesteś gotowa na zaczęcie czegokolwiek.

„Perfekcjonizm jest największym wrogiem kreacji.”

Nic nie jest doskonałe od samego początku. Jeśli chcesz założyć bloga, stwórz go na razie na darmowym szablonie i zacznij pisać. Po kilku tygodniach sama zobaczysz, czy Cię to kręci i popracujesz nad szatą graficzną oraz stopniowym udoskonalaniem. Gdy chcesz rozwinąć się jako grafik, twórz, projektuj cokolwiek, wrzucaj to do internetu (na portale typu Behance czy DeviantArt), bądź otwarta na rady innych, poprawiaj i rozwijaj się. Jeśli chcesz sprzedawać rękodzieło, nie rezygnuj tydzień po wrzuceniu swoich produktów na Etsy, Decobazaar czy inną tego typu stronę. Popracuj nad swoją marką, rozreklamuj się na portalach społecznościowych, forach, szukaj potencjalnych klientów – to nic nie kosztuje, a po pierwszym przyjdą kolejni. Buduj swoją własną sieć kontaktów, komentuj, zagaduj, nic nie ryzykujesz.

Świat, nasza codzienność, jest pełna małych okazji, które wystarczy dostrzec i z nich skorzystać. Do życia trzeba podchodzić kreatywnie, nie zadowalać się tym, co pod ręką, tylko sięgać wyżej. Nie pozwól, żeby strach przed nieznanym, przed porażką albo ewentualnym sukcesem (ta myśl też może paraliżować) Cię zatrzymywał. Według tego, co pisze Marcin Osman w swojej książce:

  • mów innym, czego pragniesz,
  • podejmuj działania w kierunku realizacji pragnień i planów,
  • wchodź w przeróżne interakcje z najróżniejszymi osobami,
  • pozwól sobie na to, aby wygrać, otrzymać, kupić czy załatwić to, czego pragniesz.

Odsyłam też na stronę Marcina: www.osman.pl, gdzie można zapoznać się z jego osobą i przekonaniami.

Szczęściu trzeba pomagać. Nigdy nie wiadomo, czy gdzieś obok Ciebie nie czeka okazja, która zmieni Twoje życie. Próbuj, nie zrażaj się gdy od razu nie wychodzi i bierz życie w swoje ręce! :)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Recenzje, Rozwój
Czym dla mnie jest ten blog?

Lista zadań – przyjaciel czy wróg?

Zamknij