Ave ja! Czyli 5 cech, które w sobie cenię – wyzwanie blogowe

No dobra, czas zmierzyć się z samą sobą. Pisanie o swoich dobrych cechach jest trudniejsze, niż pisanie o swoich wadach. Łatwiej jest się objechać z góry na dół, niż docenić to, co w sobie cenię. Ale spróbujmy. Oto trzeci dzień wyzwania Uli Phelep.

Cechy, które w sobie cenię:

1. Ambicja

Zawsze mierzę wyżej, niż wymagane minimum. W szkole czy na studiach nie interesowało mnie zaliczenie przedmiotu na 3, zawsze walczyłam o 5. Nigdy nie chciałam pracować byle gdzie, robiąc byle co, tylko po to, żeby mieć co miesiąc jakąś kasę. Od razu zakładałam, że będę robić to co lubię i na moich warunkach. Żeby osiągać wysokie cele, trzeba mierzyć wysoko – tego się trzymam.

2. Poczucie humoru i dystans do siebie

Ten, kto mnie zna, wie, że należę do ludzi wesołych i z dystansem. Potrafię śmiać się z siebie, sama często żartuję na swój temat ;) Staram się podchodzić do życia, a szczególnie do problemów, z jak największym luzem i dystansem. Dzięki temu łatwiej jest mi osiągnąć wewnętrzny spokój i zachować codzienny optymizm.

3. Spontaniczność

Nie zawsze trzeba długo myśleć, żeby zdziałać coś fajnego lub podjąć ważną decyzję. Owszem, czasem długo analizuję wszelkie za i przeciw, ale najczęściej to wybory podjęte w 5 minut okazują się tymi najlepszymi :) Tak jak spontanicznym pomysłem było założenie tego bloga, tak też spontan towarzyszy mi w wielu życiowych i zawodowych sytuacjach. A jeszcze częściej na zakupach ;)

4. Odwaga

Nie boję się ryzykować. Nigdy nie interesowało mnie życie na przeciętnym poziomie. Nie mówię tu o poziomie społecznym, czy materialnym, ale takim ogólnym życiowym. Nie wyobrażam sobie życia bez jakichś pasji, ciągłego rozwoju, próbowania nowych rzeczy. Strefa komfortu jest fajna, cieplutka i przyjemna, ale nie wychylając z niej nosa, właściwie się cofamy. Czasem trzeba rzucić się na głęboką wodę, zaryzykować – swój czas, ambicje, czasem pieniądze, poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie. Żyjąc asekuracyjnie nic bym w życiu nie osiągnęła. A już na pewno nie byłabym freelancerem :)

5. Kreatywność

Kreatywność to moje życie! :) Przede wszystkim przejawia się to w mojej pracy jako grafik komputerowy, bez tego ani rusz. Ale nie tylko. Nie da się korzystać z kreatywności tylko w pracy, a rezygnować z niej po godzinach. Abstrakcyjne myślenie i wychodzenie poza standardy przydaje się wszędzie – od wystroju domu po rozwiązywanie życiowych problemów. Cieszę się, że mam w sobie pokłady kreatywności i staram się je ciągle rozwijać.

Każdy z nas ma w sobie cechy, które są naprawdę wartościowe. Dobrze jest czasem spojrzeć na siebie pozytywnie i sprecyzować, co w sobie lubimy. To idealny sposób na podniesienie poczucia swojej wartości :)

PS. Nie wiedziałam jakie dać zdjęcie, to poszło ze ślubnych, bo ładne ;) ;)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Prywatnie
Osobista kolekcja – wyzwanie blogowe

10 ulubionych piosenek – wyzwanie blogowe

Zamknij