6 sposobów na oszczędny start kariery freelancera

Podjęłaś decyzję o rozpoczęciu własnej działalności. Będziesz swoim własnym szefem, sterem, żeglarzem, okrętem. Nie zawsze będzie łatwo i przyjemnie. Będziesz musiała zmierzyć się z wieloma przeciwnościami, trudnymi klientami, walką o zlecenia i często poświęcić na pracę więcej godzin niż byś chciała.

Czy warto? Pewnie, że warto!

Jeśli masz przysłowiowe jaja, żeby iść pod prąd i żyć tak jak chcesz, to na pewno będzie warto :)

Niestety z reguły rozpoczęcie kariery wolnego strzelca wiąże się z pewnymi inwestycjami. To, ile pieniędzy potrzebujesz, zależy głównie od branży, za którą się zabierasz i od punktu, z którego startujesz. Jeśli jesteś copywriterką, na start wystarczy Ci pewnie komputer i edytor tekstowy. Jeśli bierzesz się za grafikę, musisz kupić dodatkowo (oryginalne) oprogramowanie, najczęściej Adobe. Gdy Twój komputer nie należy już do najwydajniejszych, warto zainwestować w nowy. Do tego dochodzi organizacja miejsca pracy – biurko, krzesło, drukarka, wizytówki, strona internetowa… Wszystko, co uważasz za potrzebne. Koszty rosną, ale wystarczy trochę sprytu i rozwagi, żeby nie zbankrutować już na starcie :) Przedstawiam Ci kilka rad, co zrobić, żeby zaoszczędzić na samym rozpoczęciu jak i na późniejszym prowadzeniu działalności.

Kupuj używane

Kupowanie używanych rzeczy na szczęście przestało być już zarezerwowane dla ludzi biednych. Teraz umiejętność wyszukiwania perełek za połowę ceny jest wręcz modą i powodem do dumy. Jest coraz więcej miejsc, gdzie można znaleźć używane WSZYSTKO – począwszy od Allegro.pl, przez OLX.pl, Gumtree.pl czy bardziej lokalne fora i grupy na Facebooku. Używana drukarka, komputer, biurko, krzesło, meble, ekspres do kawy, samochód pozwolą zaoszczędzić Ci sporo pieniędzy. Zanim kupisz coś nowego, sprawdź, czy nie ma tego w internecie w okazyjnej cenie.

Wstrzymaj się z wynajmem biura

Pracuj z domu tak długo jak tylko się da. Mierz wysoko, planuj rozwój, ale nie przeceniaj swoich możliwości. Po co wydawać od początku tysiące złotych na wynajem lokalu w centrum, gdy to samo możesz robić z domu lub wychodzić z laptopem do kawiarni. Po kilku miesiącach pracy w swoich czterech kątach będziesz mogła zweryfikować, czy praca w samotności Ci sprzyja, czy jednak musisz wyjść między ludzi. Wtedy też nie pchaj się od razu w długoterminowe umowy najmu, poszukaj biura coworkingowego, wynajmij biurko między ludźmi na kilka dni w tygodniu. Nie kreuj się zbyt szybko na duże przedsiębiorstwo z własną siedzibą, jeśli rzeczywiście tego nie potrzebujesz.

Nie zatrudniaj i korzystaj z outsourcingu

Jeśli Twoja działalność wymaga korzystania z usług osób trzecich, nie zatrudniaj ich od razu na stałą umowę. Często pomoc specjalisty z innej branży potrzebna jest tylko doraźnie, do konkretnego projektu, na kilka godzin w tygodniu. Szukaj innych freelancerów, podpisuj z nimi umowy o dzieło lub rozliczaj się fakturowo, nie związując się długimi umowami, żeby nie płacić za dni ich bezczynności. Dopiero gdy nie możesz przeżyć dnia bez osobistej asystentki, pracownika do obsługi zamówień internetowych czy innych działań, zaproponuj stałe zatrudnienie.
Outsourcing osiągnął już zasięg globalny. Dzięki prostym rozliczeniom przez PayPala możemy korzystać z talentu specjalistów z całego świata. Znalezienie człowieka do doraźnej współpracy za niską cenę nie jest już takie trudne.

Czas to pieniądz

Moja zasada numer jeden – ograniczaj spotkania do minimum! Załóżmy, że każde spotkanie dotyczące nowego projektu trwa około godzinę. Do tego często godzina lub dwie na dojazd. A spotkanie kończy się stwierdzeniem „to przyślemy Pani szczegóły na maila”. Strata czasu, prawda? Przez te dwie godziny zdążyłabyś wziąć się już do roboty.
Od kilku lat praktycznie całkowicie zrezygnowałam z osobistych spotkań z klientami. Mail, Skype, telefon – to wystarczy, żeby ustalić wszystko czego potrzeba mi do pracy nad projektem. Oczywiście są branże, w których działa to inaczej i spotkania z klientem są ich podstawą. Ale jeśli Twoja praca tego nie wymaga – rezygnuj z nich! Ustalanie wszystkiego mailowo ma też dodatkową, bardzo istotną zaletę – wszystko masz na piśmie, nic nie zostaje niedopowiedziane i na wszystkie ustalenia są dowody. To ułatwia rozwiązywanie ewentualnych sporów z klientem.

Korzystaj z open source

Jednym z największych wydatków na start w branży okołograficznej jest inwestycja w oprogramowanie. Zakup pakietu Adobe z Photoshopem, Illustratorem, Flashem, inDesignem i np. After Effectsem to ładne tysiące złotych. Na szczęście ta wspaniała firma wpadła na pomysł Creative Cloud – możesz korzystać z najnowszego oprogramowania już od 12 euro miesięcznie. Sumarycznie może nie wyjdzie Ci to taniej, ale na pewno mniej zaboli ;) Gdy legalizowałam swoją działalność gospodarczą, na programy Adobe wydałam 3000 zł, kupując i tak nie najnowsze wersje, tylko bodajże CS3. Potem dokupiłam stopniowo aktualizacje do najczęściej używanych przeze mnie aplikacji, średnio za 800zł każdą. Dzięki temu też wyszło mi to taniej niż startowanie od razu od najnowszych wersji.
Inną podstawową programową pozycją jest Microsoft Office. Pakiet Office nie jest bardzo drogi, ale zastanów się, czy nie wystarczy Ci korzystanie z Google Apps albo darmowego Open Office. Po co wydawać, gdy nie trzeba tego robić.

Kombinuj!

Prowadzenie działalności gospodarczej to stałe manewrowanie wśród finansów. Żeby się rozwijać, trzeba inwestować, a żeby nie płacić za dużych podatków, trzeba kombinować ;) Praktycznie w każdej branży do kosztów firmowych możesz zaliczyć wszelką elektronikę związaną z komputerem i biznesem. Dzięki temu mniej boli np. zakup tabletu czy telefonu komórkowego, bo wrzucając go w koszty, de facto płacisz cenę netto, VAT obniży Ci należny podatek. Pewnie domyślasz się, jakimi kategoriami warto myśleć, kupując prezenty najbliższym…? :D Zastanów się, czy brat-maniak gier nie potrzebuje jakiejś czadowej myszki do komputera, siostra dysku zewnętrznego do przechowywania muzyki i zdjęć, a rodzice nowej cyfrówki – prezenty i tak musisz kupić, a faktury lecą w koszty ;)

Są koszty, których nie ominiesz. Ale są też takie, między którymi da się nieco manewrować. Pamiętaj, by brać faktury na wszystko co się da, wszystko (co oczywiście uzasadnione) wrzucać w koszty. Wiedziałaś, że np. rower też można zaliczyć do kosztów firmowych? ;) Jeśli jest on Twoim środkiem komunikacji, z którego korzystasz by dotrzeć do klientów czy po materiały, to śmiało ładuj w koszty.

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Kariera
Lista zadań – przyjaciel czy wróg?

Jak sobie radzić z motywacyjnym dołem?

Zamknij