Jak odblokować pieniądze w 30 dni?

Jak odblokować pieniądze w 30 dni

Pieniądze to nie wszystko, wcale nie są w życiu najważniejsze. Ale chyba nie zaprzeczysz, że czasem się przydają? Tak jak młotek – młotek to też nie wszystko, ale się przydaje. Pieniądze, tak jak młotek, są narzędziem, za pomocą którego możesz rozwiązać pewne problemy, spełnić swoje potrzeby i marzenia. Dlatego lepiej je mieć, niż nie mieć. Ale co zrobić żeby je mieć? Na to odpowiada Alicja Bauer w książce „Jak odblokować pieniądze w 30 dni”.

Gdy ta niewielka żółta książeczka wpadła w moje ręce, nie wiązałam z nią większych nadziei. Nie umiem za bardzo w finanse, nie znam się na lokatach, inwestycjach i oszczędnościach. Myślałam, że to będzie kolejny niezbyt porywający poradnik o takich rzeczach właśnie. Zaczęłam od niechcenia czytać i przepadałam – tak bardzo się myliłam!

Alicja Bauer to naprawdę pozytywnie stuknięta babka. Polubiłam ją od pierwszych stron. A książka wcale nie dotyczy nudnych kwestii finansowych, tylko tego, jak naprawić swoją relację z pieniędzmi, wypracować dobre nawyki i, tak jak obiecuje tytuł, odblokować pieniądze, zacząć przyciągać je do siebie. Niektórych takie podejście może śmieszyć, bo przecież pieniądze się zarabia, najlepiej ciężką pracą, a nie przyciąga, ale ja tę energetyczną koncepcję kupuję w całości. Potrafię nawet przytoczyć kilka przykładów z przeszłości, kiedy potęga podświadomości pomogła mi zdobyć gotówkę na konkretne cele.

Przeczytaj również:

Dochód pasywny freelancera

O tym, jak spełniam swoje cele finansowe

Pamiętam dzień, w którym postanowiłam, że kiedyś kupię sobie iPada Pro. Był to grudzień 2016 roku. Z gęsią skórką obejrzałam filmik promocyjny i przeczytałam specyfikację na stronie Apple. Wtedy postanowiłam, że nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale odłożę te 5500 zł i kupię sobie iPada Pro 12,9”. Nie był to idealny moment, bo cały czas podnosiłam się zawodowo po zasiłku macierzyńskim i powrocie na pełny ZUS, dojrzewałam też do przerzucenia się z grafiki komputerowej na projektowanie wzorów, rozważniej było więc odłożyć nieco oszczędności (których i tak nie było za wiele) na rozruch. Ale co tam. Wyznaczyłam deadline – czerwiec 2017. Wydrukowałam dokładny model iPada, który mnie interesował, z wszystkimi parametrami i, co najważniejsze, ceną. Powiesiłam to na tablicy korkowej obok monitora, by codziennie widzieć cel, do którego wzdycham.

Minęło jakieś 6 tygodni, a ja trzymałam w dłoniach mojego nowego iPada Pro, dokładnie ten model, który wydrukowałam, kupiony za gotówkę, bez narażenia nas na głodowanie i wejścia „pod kreskę”. Jak to możliwe?

Wmawiając, że nas stać, zmieniamy własny stan gotowości, a to z kolei zmienia nasze zachowanie i, mimo że czasem nie masz o tym pojęcia, sam zaczynasz wspierać Kątownię w dążeniu do obranego celu. Masz, na przykład, nagle przypływ weny marketingowej przy sprzedaży czegokolwiek, co tam możesz wystawić na sprzedaż i co tylko dotkniesz, to sprzedasz; albo dopadnie cię niesamowita energia i robisz nadgodziny jak nakręcony; albo wpada ci do głowy super pomysł na dochodowy biznes; albo ktoś sobie nagle wymyśli, że wisi ci pieniądze. Możliwości są nieograniczone! Tylko nie zagłębiaj się w to, „jak” te pieniądze zdobędziesz. Skup się na „dlaczego” są ci one potrzebne. „Jak” ma tendencję do odstraszania pieniędzy, natomiast „dlaczego” je przyciąga.

Tak właśnie działa potęga podświadomości. Codziennie, mniej lub bardziej świadomie, nakręcałam się na tego iPada, wmawiałam sobie, że mnie na niego stać i w ciągu kilku miesięcy go kupię. Nie rozpaczałam nad tym, jakim cudem zarobić tyle luźnej gotówki, tylko robiłam swoje, a jasny cel dawał mi do tego energię. Skupiałam się na tym „dlaczego” muszę go mieć, a nie „jak” go zdobędę.

O tym, jak przez chwilę byłam milionerką

Czytając książkę przypomniała mi się właśnie powyższa historia. Stwierdziłam więc, że coś w tym musi być i postanowiłam przyłożyć się do zaproponowanych w niej zadań – nic nie tracę, a celów finansowych do zrealizowania mam całą listę ;) Na efekty nie musiałam długo czekać. Jeszcze zanim skończyłam lekturę książki, zostałam milionerką.

Na chwilę.

Dwa miesiące temu, w listopadzie, moja mama miała urodziny. Jako że jest molem książkowym, od niedawna przerzuciła się na PocketBooka, prezentem dla niej idealnym są ebooki w każdej ilości. Podchodząc do tematu praktycznie, postanowiłam podarować jej bon na ebooki, bo już dawno straciłam kontrolę nad tym, co już czytała, a czego jeszcze nie. Przejrzałam ofertę kilku księgarń internetowych i ostatecznie zamówiłam bon w jednej z nich za pośrednictwem Allegro (potrzebowałam od ręki). Bon na 100zł przyszedł na maila, wydrukowałam, wszystko git, pojechałam do rodziców. Za chwilę patrzę na skrzynkę pocztową, a tam kolejne dwa bony na 100zł. Za chwilę kolejne trzy. Po godzinie miałam już kilkadziesiąt bonów, każdy o wartości 100zł. Po trzech godzinach było ich już ponad 300. Każdy na 100zł, każdy działający, z nowym kodem. Liczba bonów w każdym mailu rosła wykładniczo. Następnego dnia rano wartość bonów przekroczyła 2 000 000 zł, potem przestałam liczyć. Stwierdziłam, że to się chyba nigdy samo nie zatrzyma, więc napisałam do księgarni, że mają błąd i system im się zapętlił. Księgarnia przeprosiła za kłopot, wszystkie bony usunęła, nie dali mi nawet jednego w nagrodę za troubleshooting. Także morał taki, że uczciwość nie zawsze popłaca ;)

Jak odblokować pieniądze w 30 dni

Pieniądze przychodzą do nas w różnej postaci – jako przelew na konto, złotówka znaleziona na chodniku, zapomniane dwie dychy wsadzone w książkę albo stówka wyciągnięta z pralki. Jako niespodziewana promocja w sklepie, bon podarunkowy albo wygrana w totka. Czasem nie zauważamy żywej gotówki, która do nas trafia, przerzucamy grosze z miejsca na miejsce, nie traktując ich jako część naszego kapitału. Jak widać, do mnie fortuna przyszła w bonach na ebooki – na chwilę, ale jednak ;)

Jak odblokować pieniądze w 30 dni?

Alicja Bauer w książce „Jak odblokować pieniądze w 30 dni” przedstawia na to konkretny plan. Każdy rozdział to jeden dzień z konkretnym działaniem. Przez miesiąc przepracowujemy swoją relację z pieniędzmi, z otoczeniem, odzyskujemy pozytywną energię, bo pieniądze nie przychodzą do zrzędzących malkontentów. Określamy konkretny cel, na który potrzebna nam gotówka, bo wszechświat nie przyśle jej temu, kto nie wie, co z nią zrobi. Alicja namawia też do wyrzucenia starych majtek i regularnego kupowania nowych – jeśli zadowala Cię chodzenie w starych, dziurawych gaciach, to po co Ci pieniądze? ;) Książka uczy dobrej relacji z pieniędzmi, wdzięczności, korzystania z siły podświadomości, pozytywnego nastawienia i przepracowania kwestii pieniędzy po swojemu, tak, by ta relacja wpływała korzystnie na Twoje życie.

Majtki to oczywiście przenośnia. Przypatrzmy się wymówkom otaczającym te dziurawe majtki. „Nikt nie widzi, więc co ta dziura przeszkadza?”. „Jeszcze trzymają się jako tako kupy, więc trzeba poużywać”. „Szkoda kasy na nowe majtki, a te mam już tyle czasu i jeszcze ze dwadzieścia lat w nich pochodzę”. „Nie chce mnie się po jakichś tam sklepach majtek szukać”. A Kątownia to słyszy i grzmi: „Po co prosisz o sto milionów złotych, jak przecie widzę, że dziurawe majtki cię wystarczająco zadowalają! Jeśli sam się nie czujesz na tyle bogaty, żeby lepsze majtki wdziać, to jak ja mam się czuć?! A chodź se w dziurach, jak ci się tak podoba!”.

Magia jakaś, czy co?

Pewnie tak jak ja, zastanawiasz się, jakim cudem wszechświat ma zesłać Ci te tysiące i miliony, skoro średnio zarabiasz X złotych miesięcznie i nie zapowiada się na podwyżkę. Pieniądze przecież nie pojawią się znikąd na Twoim koncie. „Jak odblokować pieniądze w 30 dni” to nie jest księga czarów, która Ci to załatwi. Jedno, co mogę Ci obiecać, to że ta książka pomoże Ci poukładać co nie co w głowie. Dzięki niej zidentyfikujesz miejsca, w których coś nie działa – Twoje negatywne podejście, wrogie relacje z ludźmi, sytuacje, w których sama podcinasz sobie skrzydła. Podsunie też kilka pomysłów, gdzie szukać dodatkowych źródeł przychodu i nauczy Cię zdrowego podejścia do zarabiania pieniędzy. Znajdziesz też tu odrobinę „magii”, a raczej tajników podświadomości, która z odrobiną pracy może zacząć działać na Twoją korzyść. Jeśli jesteś otwarta na takie klimaty – koniecznie po nią sięgnij!

Z przyjemnością przeczytałam ten poradnik – poczucie humoru autorki rezonuje z moim, więc trudno było się oderwać. Przepracowałam zadania i staram się wprowadzać tę filozofię w życie. Czy odblokowałam w ten sposób pieniądze? Chyba tak, bo udało mi się w listopadzie dokonać inwestycji, którą miałam zaplanowaną na kolejne miesiące. W tym roku chciałabym zmienić samochód – przeczytam książkę jeszcze raz, przyłożę się do pracy nad moją podświadomością i zobaczymy, czy i tym razem wszechświat będzie mi sprzyjał ;)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w Recenzje, Rozwój
Moje motto na 2020 rok
Moje motto na 2020 rok

Gry planszowe - w co grać z przedszkolakiem?
Gry planszowe – w co grać z przedszkolakiem?

Zamknij