Babeczki biszkoptowe

Biszkopty to ostatnio moja ulubiona przekąska. A że pożeram je szybciej niż kupuję to przeszłam na praktyczniejszy wariant – piekę proste biszkoptowe babeczki ;) Najzwyklejsze, leciutkie, pyszniutkie i dozwolone przy karmieniu piersią. Znikają w mgnieniu oka.

Jak zwykle, przepis bardzo prosty. Jednak w przeciwieństwie do babeczek czekoladowych, nie obejdzie się bez miksera i ubicia piany – biszkopt w końcu musi być biszkoptem.

Składniki

– 4 jajka
– 100 g cukru
– 130 g mąki
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Przygotowanie

Włączamy piekarnik, żeby się nagrzał do 185 stopni z termoobiegiem. Oddzielamy żółtka od białek. Z białek ubijamy sztywną pianę. Żółtka w oddzielnej misce ucieramy z cukrem na gładką puszystą masę. Dosypujemy mąkę oraz jedną niezbyt czubatą łyżeczkę proszku do pieczenia. Chwilę miksujemy i dodajemy ubitą pianę. Mieszamy delikatnie łyżką lub mikserem na wolnych obrotach.
Przygotowaną masę przekładamy do foremek na muffiny lub blachy z papierowymi papilotkami (mój wariant). Proporcje wystarczają na 12 babeczek. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku przez 20 minut. Przed wyjęciem warto sprawdzić patyczkiem, czy babeczki dobrze się upiekły. Nie zapomnijcie wylizać miski – biszkoptowe ciasto jest do tego najlepsze ;)

Tajemnica leciutkiego biszkoptu tkwi w dobrze utartych żółtkach z cukrem. Powinny mieć jasny kolor. Lepiej jest ucierać je w dość wąskiej misce, wtedy szybciej dojdziemy do pożądanego efektu.

Gotowe babeczki można według uznania posypać cukrem pudrem lub spałaszować tak po prostu ;)

Babeczki biszkoptowe

PS. Ze względu na awarię lustrzanki zmuszona byłam robić zdjęcia starą cyfrówką – przepraszam za jakość, przy najbliższej okazji poprawię ;)

Zdeklarowana freelancerka - Surface Pattern Designer. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wyciskacz doby i ogarniacz chaosu.

Poprzedni wpis
Kolejny wpis
Więcej w W kuchni
Sernik kokosowy (sernik teściowej)

Czekoladowa rozpusta, czyli muffiny z kawałkami czekolady

Zamknij